wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Normy zapylenia powietrza w Lublinie są przekroczone. Zanieczyszczenie wzrasta, gdy do miasta wracają studenci. Wtedy po ulicach jeździ znacznie więcej aut. Opony ścierają się o asfalt, a drobiny gumy wzbijają w powietrze.

Niepokojące dane napływają z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ). Właśnie ta instytucja na bieżąco sprawdza, czym oddychają mieszkańcy Lublina. I o ile czasowe przekroczenia normy zapylenia nie są niczym nadzwyczajnym, to zastanawiać może fakt, że „czasowe przekroczenia” zdarzają się zbyt często.
– To że powietrze jest zapylone ponad dzienną normę może się zdarzyć 35 razy w ciągu jednego roku – tłumaczy Alicja Roguska z WIOŚ. – W Lublinie już w ciągu jednego półrocza przekroczyliśmy ten wskaźnik.
Sprawdziliśmy dane ze stacji pomiarowej przy al. Kraśnickiej. We wrześniu zawartość przewyższała dopuszczalne normy przez 7 dni. Najgorzej było 19 września. Tego dnia stężenie pyłu sięgnęło 70 mikrogramów na metr sześcienny powietrza, podczas gdy maksymalne dopuszczalne zapylenie to 50 mikrogramów.
Z analiz wynika, że powietrze psują... studenci. Bo tabele zanieczyszczeń wyraźnie zaczerwieniły się tuż przed początkiem roku akademickiego. A kolor czerwony sygnalizuje tam przekroczenie normy. – Duże zapylenie może być spowodowane przez samochody – tłumaczy Tomasz Radzikowski z Wydziału Ochrony Środowiska w lubelskim Urzędzie Miasta. – Podczas jazdy opony ścierają się o asfalt. A drobiny tej gumy wzbijają się w powietrze – dodaje Radzikowski.
Nieznacznie pomóc mogłyby polewaczki. Ale od lat nikt nie widział ich na ulicach. Miejski samorząd oszczędza na takich usługach. Tymczasem już niedługo pyłu w powietrzu jeszcze przybędzie. Tym razem za sprawą niskich temperatur, bo do łask wrócą piece opalane węglem. – Właśnie dlatego bardzo często lokatorzy blokowisk oddychają lepszym powietrzem od mieszkańców dzielnic domków jednorodzinnych. Zwłaszcza tam, gdzie w piecach spala się śmiecie – dodaje Roguska.
O wiele lepiej jest ze stężeniem szkodliwych gazów, takich jak tlenki azotu, siarki. Normy mamy wykorzystane w 70 procentach. Zanieczyszczenia pochodzące od zakładów przemysłowych są w Lublinie marginalnym zjawiskiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!