czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Surowe kary za napad na taksówkarza: 14 i 12 lat więzienia

Dodano: 4 grudnia 2013, 15:17
Autor: (jsz)

Rafał D. i Bogdan K. (Policja/ Archiwum)
Rafał D. i Bogdan K. (Policja/ Archiwum)

To kary dla dwóch bandytów, którzy pod koniec ubiegłego roku napadli na taksówkarza w Lublinie. Jeden z napastników chciał poderżnąć kierowcy gardło.

Do napadu doszło 13 grudnia 2012 roku. Po południu taksówkarz czekał na klientów na parkingu przy ul. Nadstawnej w Lublinie.

– W pewnym momencie podeszli do niego oskarżeni Rafał D. i Bogdan K. Zamówili kurs do miejscowości Strzyżewice – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Kiedy wymienieni dotarli na miejsce polecili taksówkarzowi skręcić w boczną drogę.

Wtedy Bogdan K. wysiadł z samochodu. Z kolei Rafał D. został na tylnym siedzeniu i zapytał o cenę za kurs.

– Kiedy usłyszał, że powinien zapłacić 90 zł, złapał kierowcę za czoło, a do szyi przyłożył mu nóż kuchenny – dodaje Syk-Jankowska. – Taksówkarz bronił się - szarpiąc się, aż w pewnym momencie udało mu się uciec. Pobiegł do pobliskiego sklepu, skąd zawiadomił policję.

Bandyci ukradli seata, należącego do taksówkarza i uciekli. Jeszcze tego samego dnia policjanci znaleźli samochód na jednej z ulic w Bychawie. Bandyci ukrywali się w tym samym mieście. Wybrali niezamieszkałą posesję. 22-grudnia pojawił się tam jednak właściciel domu. Zauważył, że w środku jest bałagan.

– Wchodząc na piętro został zaatakowany przez oskarżonych Rafała D. i Bogdana K. – dodaje Syk-Jankowska. – Zadawali mu ciosy drewnianą nogą od stołu kuchennego, bili pięściami i kopali po całym ciele.

Mężczyzna doznał złamania kości czaszki i stłuczenia płuc. Bandyci złamali mu również palce. Później związali kablem ręce i nogi ofiary. Ukradli mężczyźnie telefon komórkowy, pieniądze i dokumenty. Zabrali też kluczyki do fiata punto, którym uciekli z Bychawy do Pilawy.

Wreszcie wpadli w ręce policji. Proces napastników ruszył w czerwcu. W tym tygodniu Sąd Okręgowy w Lublinie uznał ich za winnych.

21-letni Rafał D, kamieniarz z województwa dolnośląskiego został skazany na 14 lat więzienia. Jego kompan, 23-letni Bogdan K., budowlaniec z Dzierżoniowa dostał 12 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej o:
Niezwykle sympatyczny Jan
mnj
observer
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Niezwykle sympatyczny Jan
Niezwykle sympatyczny Jan (5 grudnia 2013 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jedyną słuszną karą dla takich śmieci byłaby śmierć w męczarniach

Rozwiń
mnj
mnj (5 grudnia 2013 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Taki "kolo" jeden z drugim powinni być jak chwasty...usunięci.

Rozwiń
observer
observer (5 grudnia 2013 o 06:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wyrok się uprawomocni jak jeszcze kogoś zabiją? POlsko, dokąd zmierasz?

Rozwiń
TOM
TOM (4 grudnia 2013 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

NIE DAĆ IM ŻREĆ DO PÓKI NA ŻARCIE NIE ZAROBIĄ A ONI BĘDĄ TAM SIEDZIEĆ JAK W SANATORIUM BO ICH TKNĄĆ NIE WOLNO DUPY POWINNY IM SIĘ ŚWIECIĆ JAK LUFY OD CZOŁGÓW

Rozwiń
czytelnik
czytelnik (4 grudnia 2013 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ten właściciel domu w Bychawie miał rany cięte od noża i kawałek noża w głowie. Surowe kary- śmiech na sali !

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!