wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Susza na półkach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lipca 2006, 19:09
Autor: Dominik Smaga

W sklepach brakuje najtańszych wód mineralnych. Hurtownie ich nie mają, choć wytwórcy pracują na pełnych obrotach i sprzedają wszystko na pniu. Ze sklepowych półek wywiało też wentylatory. I nie wiadomo, kiedy będzie dostawa.

Jeszcze rok temu ludzie bardzo chętnie chłodzili się słodzonymi napojami. Tego lata poszły w odstawkę. Króluje woda mineralna. Im tańsza, tym bardziej rozchwytywana. W większości sklepów zabrakło Cisowianki. Jest najtańsza.
- Sprzedaliśmy wszystko. W hurtowniach też jej nie mają - przyznaje Jarosław Stelmach, szef sklepu spożywczego przy ul. Zamojskiej w Lublinie. - Ale cały czas mamy w sprzedaży jakąś tanią wodę. Niekoniecznie taką, jaką byśmy chcieli, ale najważniejsze, że jest mokra i w dużych butelkach - dodaje Stelmach.
- My też nie dostajemy wszystkiego, co zamawiamy - przyznają w spożywczym przy ul. Staszica w Lublinie. - Wody brakuje, bo nie mamy jej od kogo brać - usłyszeliśmy w lubelskiej hurtowni Suszko. Bo w wyścigu po butelki najszybsze są wielkie sieci handlowe. Choć nawet tam brakuje towaru. - Sprzedaż wody skoczyła o jedną trzecią - mówi Gabriela Borowczyk, rzecznik sieci Real.
- Pracujemy pełną parą, 24 godziny na dobę. Codziennie wytwarzamy 400 tys. butelek najpopularniejszej z naszych wód: gazowanej Cisowianki w dużej butelce. Wszystko schodzi na pniu. A nasze maszyny też mają określoną wydajność - mówi Edyta Bilska ze spółki Nałęczów-Zdrój. Codziennie wyjeżdża stamtąd 50 wielkich tirów wypełnionych mineralną. Załadunek odbywa się nocą. Bo w dzień tiry nie mogą jeździć po drogach.
- Chyba, że wiozą artykuły szybko psujące się, wymienione w ministerialnym rozporządzeniu. Na tej liście nie ma wody mineralnej - mówi Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
• A czy nie można by zezwolić także na transport wody mineralnej?
- Jak patrzę na te upały, to mam te same wątpliwości, co i pan. Ale decyzja należy do ministra.
Problemów nie ma z zakupem piwa. Tego w sklepach nie brakuje. Za to o zimną butelkę coraz trudniej, bo lodówki nie nadążają z chłodzeniem.
W lubelskich sklepach AGD próżno szukać wentylatorów. - Wczoraj sprzedaliśmy ostatni - mówi Robert Zgutka ze sklepu sieci Efekt na Czechowie. - Kiedy będą? Może w połowie przyszłego tygodnia. Prawdę mówiąc, nie ma gdzie ich kupić. Nasz dział handlowy ciągle ich szuka.
• A jakie wentylatory sprzedawały się lepiej? Duże, stojące, czy te małe, biurkowe?
- Każde. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!