środa, 18 października 2017 r.

Lublin

W lewo? Bez szans! – denerwują się kierowcy próbujący wyjechać z ulicy Związkowej na Lubartów. Podobnie jest przy wszystkich skrętach w lewo na tym skrzyżowaniu. Miasto obiecuje zająć się regulacją świateł, jak tylko skończą się roboty drogowe.

Na skrzyżowaniu ulic: Związkowej z al. Spółdzielczości Pracy zielona strzałka do skrętu w lewo pali się tylko kilkanaście sekund. Wystarczy, żeby przejechały dwa, góra trzy, samochody. Inni czekają na kolejną zmianę świateł.
– Najtrudniej jest skręcić ze Związkowej w stronę Lubartowa – mówi Łukasz, kierowca forda. – W kolejce czeka się wieki. Lepiej pojechać prosto i zawrócić.
Podobnie jak Łukasz postępuje wielu kierowców. Ci, co często jeżdżą tą trasą, nawet nie próbują skręcać w lewo. Ustawiają się na środkowym pasie i jadą prosto. Sznur samochodów trafia na małą osiedlową uliczkę. Po kilkunastu metrach kończy się asfalt. Tam wszystkie samochody zawracają.
Takiego manewru nie mogą wykonać ci, którzy chcą skręcić z al. Spółdzielczości Pracy w Związkową. Muszą czekać na swoją kolej. Nierzadko przez kilka zmian świateł.
– To jakiś absurd. Wyremontowali jezdnię. Za grube miliony zrobili sygnalizację świetlną. Tylko że nikt nie zadbał o to, aby działała jak należy – denerwują się kierowcy.
Tak jest od początku października, czyli od czasu oddania wyremontowanej drogi do użytku. Co na to inwestor?
– To wciąż plac budowy – usłyszeliśmy w Inżynierii Ruchu Drogowego Urzędu Miasta. – Zajmiemy się tym, jak skończą się prace drogowe w tym miejscu. Wtedy zrobimy pomiary natężenia ruchu. Jeśli będzie taka potrzeba, wydłużymy cykl zmiany świateł przy skręcie w lewo. Ale priorytet to kierunek: Lublin–Lubartów.
Prace przy przebudowie alei są już na finiszu. – Zakończenie planujemy na 15 listopada – mówi Jerzy Telepko, szef projektu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!