wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Światła z zegarami na skrzyżowaniach pojawią się w Lublinie? Miasto odpowiada

Dodano: 31 maja 2017, 19:28
Autor: Dominik Smaga

(fot. Pixabay)

Ministerstwo właśnie zgodziło się, by na polskich skrzyżowaniach były montowane zegary pokazujące czas pozostały do zmiany świateł. Jednak w Lublinie takie urządzenia raczej się nie pojawią. – Nie bardzo mielibyśmy gdzie je stosować – tłumaczą urzędnicy

Takich wyświetlaczy jest w całej Polsce już ponad 700. Dla kierowców są udogodnieniem: dzięki nim dokładnie wiadomo kiedy zgaśnie czerwone światło. Wiadomo też, za ile sekund zielony sygnał zmieni się na żółty.

Dotychczas sekundniki „wisiały” na pograniczu prawa: nie było na nie zgody, nie było też zakazu. Teraz to się zmieni, bo podpisane zostało rozporządzenie pozwalające na ich stosowanie. – Przepisy wchodzą w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw – informuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.

Lublin raczej nie skorzysta z tych przepisów. Ratusz tłumaczy, że wyświetlacze nie przydadzą się na 71 skrzyżowaniach podłączonych do Systemu Zarządzania Ruchem. Powód? Czas nadawania zielonego światła jest tutaj zmienny i dostosowuje się do natężenia ruchu.

Inaczej jest z pozostałymi sygnalizacjami działającymi „po staremu”, czyli według zaprogramowanego z góry cyklu. Teraz jest ich 61, ale większość z nich ma być podłączona do Systemu Zarządzania Ruchem.

Poza systemem pozostanie 10 sygnalizacji, w tym 4 na przejściach dla pieszych i 6 na skrzyżowaniach (Diamentowej i Romera, Kruczkowskiego i Przybylskiego, al. Andersa i Walecznych, Turystycznej i Kasprowicza, Metalurgicznej i Grygowej oraz Mełgiewskiej i drogi koło stacji paliw). Pozostałych 6 sygnalizacji to światła na przejściach dla pieszych „na przycisk”.

– Mamy wątpliwości czy na 6 skrzyżowaniach umieszczać wyświetlacze – stwierdza Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – Kluczowe skrzyżowania, z największym natężeniem ruchu będą objęte Systemem Zarządzania Ruchu.

Oznacza to, że Lublin raczej nie dołączy do grona 30 miejscowości, które już teraz mają sekundniki. Wśród nich jest m.in. Rzeszów, ale tu wyświetlaczy... ubywa.

– W tej chwili w Rzeszowie działa tylko kilkanaście sekundników i to nie na głównych skrzyżowaniach – przyznaje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta. Władze miasta podłączają tam sygnalizacje do inteligentnego systemu. – Jest o wiele bardziej zaawansowany i wydajny niż sekundniki – podkreśla rzecznik. – Tam gdzie samochodów jest więcej, tam zielone świeci się dłużej. Natomiast w godzinach nocnych światło zielone jest ustawione na drogach głównych. Zmienia się na czerwone gdy kamery zauważą, że samochód pojawia się na drodze podporządkowanej i tylko na okres przejazdu tego samochodu.

Dodajmy, że nie wszyscy są zgodni co do zalet sekundników. Krytycy podkreślają, że wyświetlacze mogą skłaniać kierowców do przejeżdżania przez skrzyżowanie z nadmierną prędkością. Twierdzą też, że najwłaściwszym miejscem użycia takich urządzeń są sygnalizacje kierujące ruchem wahadłowym miejscu robót drogowych.

QUIZ

Jak dobrze znasz ulice Lublina?

Czytaj więcej o: Lublin drogi światła
Użytkownik niezarejestrowany
Jaro dziewica
Użytkownik niezarejestrowany
(69) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 czerwca 2017 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Źle to ministerstwo rozegrało, na początku należało ustalić prowizję dla PO- spadów (jak nasz łysy) i dla ratnych dopiero wtedy wszechmogący ratni przychylnie rozpatrzą propozycję zakupu liczników. Popatrzmy na system zarządzania ruchem , to nic że nie działa i Lublin jest zakorkowany ale wszyscy są zadowoleni a ratni bardzo sobie chwalą zielone fale do ich kie......i kies.... gnojowego. PO wie jak ciągnąć kasę i tylko projekty sowicie wynagradzane są przez nich przychylnie rozpatrywane. Miejmy nadzieję że to ostatnie dni łysego i że teraz może będziemy jako miasto kupowali coś dla mieszkańców a nie tylko to co daje dodatkowe profity dla wybranych z poprzedniej władzy.
Rozwiń
Jaro dziewica
Jaro dziewica (6 czerwca 2017 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kowal (około minutę temu)  Zgłoś 0 Serwisant napisał: Jaki przykład z Rzeszowa. Kierowca dał ten przykład? Jeżdżę około 60.000 km rocznie. We wszystkich miastach co były sekundniki, ruch jest płynniejszy. Jak zapali się zielone to nie ma szukania biegów tylko start. To samo jak kończy się czerwone. Wjechać komuś w tył to tylko ... może. Inteligentny system w Lublinie może jest i dobry. Szczególnie podoba mi się skręt w lewo- trzy samochody i czerwone. Dlatego omijam Lublin obwodnicą i dalej nie testuję Systemu. Jakie szukanie biegów? Po dojechaniu do skrzyżowania wrzucasz jedynkę i nie ma żadnego szukania. Może pora zapisać się do szkoły jazdy i sobie parę rzeczy poprzyminać? Trochę wstyd. Kowal, widzisz chciałeś zabłysnąć. Nie pisałem o sobie ale trudno zrozumieć tekst. Ja to rozumiem  i wybaczam. Ha , masz rację nie umiem jeździć co tam 300 do 600 km dziennie. :) To, ze ktos musi przejezdzac iles kilosow dziennie to wcale nie znaczy, ze umie jezdzic :) z niektoryh nie zrobisz ogarnietego drivera, chocby robil dziennie po pincet km.
Rozwiń
Gość
Gość (6 czerwca 2017 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po co w mojrzeszowie swiatla wogle, jak tam jeden kosciol dwie ulice i miasto bycze :) a i *** jest jeszcze i rondo na kladce.
Rozwiń
Gość
Gość (6 czerwca 2017 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No wiadomo Lublin zacofany jest 100 lat za murzynami od innych miast
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2017 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tak trzeba stać i tak
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (69)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!