piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Świńska grypa atakuje. Czytelniczka: Dziecka za darmo nie przebadasz

Dodano: 15 lutego 2016, 10:18
Autor: kp, aa

Według sanepidu, nie ma konieczności, by wszystkie osoby, które miały kontakt z zarażonymi, były objęte profilaktycznymi badaniami
Według sanepidu, nie ma konieczności, by wszystkie osoby, które miały kontakt z zarażonymi, były objęte profilaktycznymi badaniami

– Mówi się dużo o problemie tzw. świńskiej grypy, ale nikt nie mówi o trudnościach z dostępem do badań – skarży się nasza Czytelniczka, której dziecko miało kontakt z chorym zakażonym wirusem A/H1N1.

– Chciałam zrobić takie badania swojemu dziecku i okazało się, że jedyną możliwością są badania w sanepidzie. Ale trzeba za nie zapłacić 160 złotych. Kiedyś można było bezpłatne przebadać dziecko, teraz jest to możliwe tylko, kiedy dziecko leży w szpitalu – mówi.

Kobieta boi się, że jej dziecko mogło zakazić się wirusem A/H1N1. – Ma zapalenie płuc. Nie wiem, czy to jest powikłanie po zwykłej grypie, czy taki przebieg może mieć grypa A/H1N1 – dodaje.

Co na to lekarze? – Jeżeli jest mowa o powikłaniach, to lekarz w takiej sytuacji powinien dać skierowanie do szpitala. Zwłaszcza wtedy, kiedy rodzice poinformują, że dziecko miało kontakt z chorym, u którego potwierdzono wirusa A/H1N1. Oczywiście różne mogą być sytuacje, ale taki stan może świadczyć o cięższym przebiegu choroby – mówi Teresa Dobrzańska-Pilichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców. – Natomiast w przypadku leczenia ambulatoryjnego, jeśli lekarz uzna, że nie ma konieczności hospitalizacji, rodzice mogą zrobić badania na własną rękę w sanepidzie, ale wtedy będą musieli za nie zapłacić.

Według sanepidu, nie ma konieczności, by wszystkie osoby, które miały kontakt z zarażonymi, były objęte profilaktycznymi badaniami. – Nie ma takiej potrzeby, panika w związku z grypą A/H1N1 jest sztucznie napędzana. Staramy się uspokajać, bo ten wirus nie niesie takiego zagrożenia, jak się niektórym wydaje – mówi Irmina Nikiel, dyrektor lubelskiego sanepidu. – Grypa A/H1N1 może mieć zarówno lekki, jak i ciężki przebieg. Podobnie jak grypa sezonowa, która też może wywołać powikłania.

Lekarze podkreślają, że rodzice muszą zachowywać czujność w obu przypadkach. – Na ryzyko cięższych powikłań narażone są przede wszystkim osoby starsze oraz te, które cierpią na choroby układu oddechowego, krążenia czy cukrzycę – mówi dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz, szef kliniki chorób zakaźnych w SPSK1 w Lublinie. – Bez specjalistycznych badań laboratoryjnych nie jesteśmy w stanie rozpoznać, czy jest to przypadek świńskiej grypy czy grypy sezonowej. Różnica jest w budowie wirusa.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 lutego 2016 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Badania są drogie wiec sieje sie panike żeby wyciągać kase od ludzi. Śmieszne jest to jak nakręcana jest spirala strachu. Niby piszemy że nie ma co panikować ale należy się bać. Żałosne jest to że co dwa dni ukazuje sie nowy artykuł o grypie. Ciekawe co wymyślą za dwa dni. Przez ostatni tydzień była grypa na ukrainie, następnie w lubeslkich przedszkolach, śmierc 28 latka we wrocławiu o czym szumnie zapewniał nas tytuł mimo iż napisane było na końcu artyułu iż nie ma żadnego potwierdzenia o chorobie zmarłego na grypę. Następinie epidemia przeniosła sie do lubelskich szpitali i wkońcu zostały zamknięte szpitale w łęcznej bo o zgrozo wykryto jeden przypadek w całym mieście. Trzeba pozamykać drzwi a najlepiej zamknąc miasto i zaszczepić wszystkich szczepionką za którą zapłaci państwo. Teraz trzeba jeszcze przestraszyć rodziców żeby kasę wydali na badanie zdrowych dzieci. Biorąc pod uwagę ile jest przypadków zachorowań to bardziej prawdopodobne jest spierniczenie wyników badań niż sama choroba. Z niecierpliwością czekam na następny materiał który zostanie nam zaserwowany.
Rozwiń
Gość
Gość (15 lutego 2016 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niema co panikować to dlaczego tyle krzyku robią lekarze, specjaliści i media. Poczekajmy na epidemie wtedy będą się martwić.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!