wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Syjoniści Won z Lublina". Rozwieszali antysemickie plakaty. Koniec procesu

Dodano: 16 lutego 2017, 17:15

Zakończył się proces grupy, która rozwieszała w Lublinie antysemickie plakaty. Wśród oskarżonych jest m. in. były pracownik Muzeum na Majdanku i syn emerytowanego profesora UMCS

Na ławie oskarżonych zasiadło sześciu mężczyzn. Odpowiadali m.in. za szerzenie nienawiści na tle narodowościowym i wyznaniowym, znieważanie i propagowanie faszyzmu. Śledczy ustalili, że członkowie grupy wielokrotnie rozwieszali w Lublinie antysemickie plakaty. Przedstawiały one wizerunki m.in. Tomasza i Szymona Pietrasiewiczów, prof. Jana Hartmana i Zygmunta Baumana, Adama Michnika, Janusza Palikota czy Krzysztofa Żuka.

Na plakatach widniały hasła „Lublin – europejska stolica bolszewizmu”. Na pozostałych materiałach pojawiły się również inne: „Palić! Wieszać! Wysterylizować!”, „Syjoniści Won z Lublina” czy „Aryjski Lublin. Nasze Ulice Nasze Kamienice”.

W styczniu 2014 r. zatrzymano 36-letniego dziś Bartłomieja K., jego rówieśnika Łukasza P. i rok starszego Krzysztofa. K. – syna emerytowanego profesora UMCS. Wszyscy wpadli na gorącym uczynku. Nocą rozwieszali plakaty na przystanku przy ul. Doświadczalnej w Lublinie.
Kilka godzin później w rękach policjantów był także ich kompan – 51-letni Krzysztof K. Mężczyzna pracował wówczas w Państwowym Muzeum na Majdanku. Zajmował się m.in. przygotowywaniem wystaw i wydawnictw upamiętniających Holocaust. Według prokuratury, po godzinach projektował i drukował antysemickie materiały.

Zatrzymanym mężczyznom zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała propagować faszyzm i szerzyć nienawiść na tle etnicznym.

Dwaj oskarżeni – Łukasz P. i Bartłomiej K. odpowiadali przed sądem również za zniszczenie słynnego muralu w Trawnikach. Upamiętniał on ofiary tamtejszego obozu pracy, założonego przez hitlerowców. W procesie odpowiadał również mężczyzna, który udostępnił swoje auto rozwieszającym plakaty, a także przedsiębiorca z Łodzi, w którego firmie drukowano niektóre materiały. Postępowanie toczyło się za zamkniętymi drzwiami. Wyrok zostanie ogłoszony 27 lutego.

Czytaj więcej o: sąd plakaty antysemityzm
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Polak
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 lutego 2017 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Że ŻUK nie wiedziałem , choć ktoś mówił ,że rodem z Izbicy. Pamiętam te jego wygrażanki, że to niby taaki priorytet dla organów. Nie złodzieje i bandyci tylko plakaty. W sumie to powinno lecieć z prywatnego. tzn te prywatne wycieczki.
Rozwiń
Gość
Gość (17 lutego 2017 o 06:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To i trzeba POśmiertnie ukarać Władzia Gomułkę, który w 1968 r POgonił z Polski syjonistów i używał POdobnych haseł.
Rozwiń
Polak
Polak (16 lutego 2017 o 23:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dajmy się czosnkowym łajdakom!Polak 
Rozwiń
Wryjko mucha
Wryjko mucha (16 lutego 2017 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Adresat wie do kogo to było skierowane.
Rozwiń
WszawicaKODzica
WszawicaKODzica (16 lutego 2017 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to ja s RAM na ciebie - de urn i u.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!