piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Szaleńczy pościg za szaleńcem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 września 2006, 19:03

Motocyklista momentami miał na liczniku nawet 230 km/h. Ale policjanci go dopadli. Za kierownicą vectry goniącej hondę siedział Artur Lis - najlepszy policjant drogówki w Polsce i jeden z najlepszych policyjnych kierowców w kraju.
KRZYSZTOF ZAŁUSKI

W sobotę ok. godz. 14 na wylotówce z Lublina w stronę Zamościa motocyklista 28-letni Sebastian P. ze Świdnika natknął się na patrol policji. Jechał za szybko. Policjanci chcieli go zatrzymać, ale on zignorował ich sygnały. Ostro przyspieszył i zaczął uciekać. Miał pecha. Służbę przy al. Witosa w Lublinie pełnił aspirant Artur Lis. Niedawno po raz kolejny zwyciężył w konkursie na najlepszego policjanta drogówki w Polsce. Jest też znany z nieprzeciętnych umiejętności kierowania radiowozem. Na dodatek tego dnia Lis siedział za kierownicą opla vectry z silnikiem o pojemności 3,2 litra. To najszybszy radiowóz lubelskiej komendy.

Opel ruszył w pościg za hondą. Policyjne, nie oznakowane auto było wyposażone w wideorejestrator. Dlatego dokładnie wiadomo, gdzie i o ile motocyklista przekraczał dozwoloną prędkość. Motor w kilka sekund rozpędził się do prawie 200 km/h. Miejscami przekraczał dozwoloną prędkość o ponad 150 km/h. Początkowo jechał w stronę Piask. Później skręcił w kierunku Łęcznej. Tam policjanci przygotowali blokadę. Gdy motocyklista ją zobaczył zawrócił i usiłował uciekać w drugą stronę. Ale wtedy aspirant Lis zajechał mu drogę. Pirat na koniec "rajdu” uszkodził jeszcze motocyklem zderzak w policyjnym oplu.
Wczoraj policjanci dokładnie przejrzeli nagranie z videoradaru. Podsumowali wszystkie wykroczenia Sebastiana P. Wyszło 121 punktów karnych. Pirat złamał większość przepisów, zapisanych w kodeksie drogowym. Oprócz przekraczania dozwolonej prędkości m.in. wyprzedzał na podwójnej linii i na zakręcie. A uciekał, bo nie miał…prawa jazdy na motocykl. Jedyna pozytywna wiadomość, jaką można o nim podać jest taka, że był trzeźwy.
Na razie pirat stracił motocykl, który trafił na policyjny parking, i dowód rejestracyjny. Czeka go jeszcze sprawa w sądzie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!