poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Szaleniec rzucił się z nożem na policjanta. "Boje się tamtędy chodzić"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 kwietnia 2010, 15:59

Czytelniczka informuje nas o kolejnym napadzie na policjanta. Furiat zaatakował go nożem na ulicy Lubartowskiej w Lublinie. Dzięki natychmiastowej reakcji kolegi z patrolu nie doszło do tragedii.

Lubelska policja nie informowała o napaści na funkcjonariusza. Sygnał o zdarzeniu nadesłała nam wczoraj Czytelniczka. Kobieta napisała do nas po przeczytaniu naszego wczorajszego artykułu "Uderzył policjanta, sąd go wypuścił”. Opisaliśmy w nim jak sąd zwolnił mężczyznę, który w niedzielę zaatakował policjanta butelką.

"19 marca ok. godz.16–17 byłam świadkiem jak w Lublinie na ulicy Lubartowskiej do policjantów w czasie spisywania młodych ludzi podbiegł mężczyzna z nożem w ręku i chciał ugodzić jednego z policjantów. Z linii ciosu odepchnął go kolega" – napisała w mailu Monika.

– Czy ten mężczyzna jest na wolności, bo od tamtej pory musiałam zmienić drogę powrotu do domu, bo się boję. Chciałabym wiedzieć, czy mogę czuć się bezpieczna skoro kilku policjantów atakuje psychopata z nożem i wcale się ich nie boi – zapytała Czytelniczka.

Policja potwierdza, że takie zajście rzeczywiście miało miejsce. – Policjanci legitymowali kilka osób na ul. Lubartowskiej – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. – Nagle w ich kierunku zaczął biec mężczyzna. Trzymał w ręku nóż. Do ugodzenia nie doszło, bo policjanta odepchnął kolega z patrolu.
Policjanci wyciągnęli broń i obezwładnili 34-letniego Krzysztofa K.. Dalej był agresywny. Trafił do izby zatrzymań. Prokuratura postawiła mu zarzut czynnej napaści na policjanta i wystąpiła o jego aresztowanie. Sąd umieścił go za kratkami na trzy miesiące.

Takiej decyzji nie podjął Sąd Rejonowy w Lublinie wobec Mariusza B. O sprawie napisaliśmy wczoraj. Policjanci legitymowali mężczyzn przy ul. Koncertowej w Lublinie. Jeden z nich – jak utrzymuje policja – uderzył funkcjonariusza w głowę butelką z piwem. Prokuratura domagała się aresztowania napastnika. Sąd nakazał go zwolnić do domu, bo jego zdaniem butelka nie jest niebezpiecznym przedmiotem. Prokuratura zapowiedziała odwołanie od tej decyzji.

Za napaść na policjanta grozi do 10 lat więzienia. Rząd myśli o zaostrzeniu tych kar.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
+++
~Henio~
~m
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

+++
+++ (2 kwietnia 2010 o 08:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sami monnnnndrzy (duprerelni), a świat taki durny
Rozwiń
~Henio~
~Henio~ (2 kwietnia 2010 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest: "Do ugodzenia nie doszło, bo policjanta odepchnął kolega z patrolu."
Powinno być: "Do ugodzenia nie doszło, bo policjant zastrzelił napastnika."
Rozwiń
~m
~m (2 kwietnia 2010 o 07:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIE "BOJE SIĘ" TYLKO "BOJĘ SIĘ", TŁUMOKI
Rozwiń
+++
+++ (2 kwietnia 2010 o 07:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A sędziego faszką po głowie, może zmieni pogląd. Chociaż od pustej to by się tylko odbiła
Rozwiń
POLOTT
POLOTT (2 kwietnia 2010 o 06:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CZAS POMYŚLEĆ O OTWARCIU OBOZÓW , W KTÓRYCH PRZESTĘPCY ODBYWALI BY KARE PRACUJĄC - CHOĆBY TŁUC KAMIENIE DO BUDOWY DRÓG !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!