niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Szaleniec strzela do psów na ulicach Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2009, 15:03

Regularne polowania na domowe zwierzęta odbywają się w lubelskiej dzielnicy Dziesiąta. Do weterynarzy ciągle zgłasza się ktoś z postrzelonym kotem lub psem. W weekend do podobnego zdarzenia doszło na Czubach.

W sobotę po południu, śrut trafił w pieska rasy cziłała, przy ul. Matki Teresy z Kalkuty, na lubelskich Czubach. Piesek przebywał na balkonie, na pierwszym piętrze. Balkon jest zabudowany, posiada tylko wąskie szpary w balustradzie.

– Ktoś musiał dobrze celować – mówi właścicielka. – Gdyby śrut ugodziłby centymetr dalej, trafiłby w tętnice i piesek by nie przeżył.

Zaledwie trzykilogramowa psina zaczęła wyć z bólu. Właścicielka od razu zawiozła ją do weterynarza, który wydobył śrut. Zaniosła go do komisariatu przy ul. Różanej.

Wszystko wskazuje, że strzał padł z jednego z okolicznych bloków. Sprawca musiał się szybko schować za firanką.

– Co za znieczulica i nieodpowiedzialność – mówi właścicielka. – Co komu zawinił mój piesek. Przecież na balkonie mogły być dzieci albo ktoś dorosły – dodaje. Psa czeka leczenie. Nie wiadomo czy rana szybko się zagoi.

W dzielnicy Dziesiąta takie zdarzenia to już prawdziwa plaga. – Niedawno ktoś postrzelił mojego kota. Od weterynarza usłyszałam, że to nie pierwszy taki przypadek – opowiada pani Małgorzata, mieszkanka Dziesiątej.

– Sam pamiętam, że trafiło do nas przynajmniej dziewięć rannych kotów i kilka psów. Ale takich zwierząt było znacznie więcej. Mój szef ma całą listę takich przypadków, ale wyjechał na urlop. Jak wróci, będzie miał co opowiadać – mówi Tomasz Głusiuk z kliniki weterynaryjnej przy Kruczkowskiego. – Cała ta seria zaczęła się wiosną i trwa do tej pory. Ranne zwierzęta trafiają do nas przede wszystkim z okolic ul. Dunikowskiego.

A opowieści lekarzy są drastyczne. – To nie były lekkie obrażenia. Trafił do nas kot, który miał wybite śrutem oko, był przestrzelony na wylot jamnik, przestrzelony kot. Niech pan się nie dziwi. Jeżeli śrutem można przestrzelić na wylot puszkę, to co dopiero miękkie tkanki – dodaje Głusiuk.

Jacek Deptuś, z lubelskiej policji, potwierdza, że do Komisariatu III Policji zgłaszają się właściciele rannych zwierząt trafionych śrutem. – Postępowania prowadzone są w kierunku złamania ustawy o ochronie zwierząt – mówi Deptuś.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~gość~
~matt~
arietta
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (5 sierpnia 2009 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
arietta napisał:
Całkowicie się zgadzam z Twoją opinią.... Niestety , ale największymi brudasami są niektórzy ludzie i to właśnie oni mają najwięcej do powiedzenia na temat CZYSTOŚCI( weż się jeden z drugim i najpierw zrób porządek wokół siebie, a potem czepiaj się zwierząt). Osobiście nie spotkałam się z tym , aby jakiekolwiek zwierzę, leżało w swoich odchodach, było zasikane , śmierdzące, zasmarkane po pas, lepiące się od brudu itd.... Natomiast z takimi ludżmi spotkałam się niejednokrotnie i wstyd mi było ,że należę do tego gatunku (CZŁOWIEK-- istota rozumna)). To, że psy ujadają , załatwiają się na trawnikach , piaskownicach, ba nawet na klatkach schodowych--- TO JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA ICH WŁAŚCICIELI i to oni powinni być pociągani do odpowiedzialności. Jak się bierze do domu psa, to trzeba też wziąć za niego PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, ale niektórzy ludzie NIGDY NIE POWINNI POSIADAĆ ŻADNEGO ZWIERZĘCIA !!!!! TYLKO GŁUPOTA LUDZKA SKAZUJE WIELE ZWIERZĄT NA OKRUTNE OKALECZENIA I ŚMIERĆ. ZWIERZĘ , TO NIE ZABAWKA , ALE ŻYWA ISTOTA, KTÓRA MA TAKIE SAMO PRAWO DO ŻYCIA , JAK KAŻDY Z NAS !!!! ,,Mądry pojmie w lot, głupcowi potrzebny młot"



arietta cos milczysz -czy to nie ciebie doadł ten amstaf ?
Rozwiń
~matt~
~matt~ (5 sierpnia 2009 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
arietta napisał:
,,Mądry pojmie w lot, głupcowi potrzebny młot"


jeżeli uważasz że zrobisz wrażenie tymi cytatami ze szkolnego dzienniczka to jesteś w błędzie. Mądrość i głupota to jakieś Twoje natręctwo -co post to to samo - pewnie Koleżanki w gimnazjum dokuczą - na pewno bezpodstawnie. Jak nie poznają się na Twoich "mądrościach" to zawsze możesz ufarbować włosy na super blond, poczekać na odrosty, założyć coś różowego i poszukać chłopaka w dresie - na pewno zrozumiecie się doskonale.

wtorek 4 sierpnia 2009 12:45
Pięcioletnia Włoszka pogryziona w Krakowie

niedziela 31 maja 2009 11:36
Amstaff o mało nie zagryzł dziecka

czwartek 2 kwietnia 2009 14:22
Pies odgryzł ucho 9-latce

piątek 11 kwietnia 2008 00:10
Pies zmiażdżył główkę dziecku

wtorek 3 czerwca 2008 14:33
Pies pogryzł 11-latkę i jej matkę

i wiele, wiele innych.

Jak długo jeszcze ile jeszcze potrzeba ofiar - Powtarzam pies bez kagańca kula w łeb, pies bez smyczy kula w łeb, pies wali na trawnik a właściciel nie zbiera kula w łeb a właściciela do pierdla

I teraz cytat:

,,Mądry pojmie w lot, głupcowi potrzebny młot"

teraz jest na miejscu ...
Rozwiń
arietta
arietta (5 sierpnia 2009 o 01:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
evka napisał:
Po zimie najwięcej brudów na trawnikach niestety jest na skutek niechęci ludzkiej,do wyrzucania swoich śmieci do koszy lub zabierania ich ze sobą. Ostatnio na trawniku widziałam wyrzuconą starą suszarkę do suszenia prania. Nie wspomnę o butelkach, pampersach, puszkach, opakowaniach po papierosach itd. Ludzie to znacznie większe brudasy niż zwierzęta. Tak już jest świat zorganizowany, że zwierzę załatwia się na dworze. A to, że właściciel psa nie ma gdzie wyrzucić nieczystości po psie, to już wina miasta, a nie właściciela. Ostatnio otrzymałam odpowiedź z pewnego urzędu, że limit na kosze w mieście został wyczerpany i w tym roku na mojej ulicy ich nie będzie. Śmieci można zabrać ze sobą i wyrzucić u siebie na podwórku do śmietnika, ale w upalne dni nikt z kupą chodzić po mieście nie będzie. Kupa na trawniku po 14 dniach zniknie, w worku będzie znikać tyle czasu, ile będzie trwać rozłożenie worka. Gdyby nie mniej jednak było gdzie ją wyrzucić, większość właścicieli zwierzaków na pewno by to robiła. Co do zabijania zwierząt, bo gdzieś się załatwiło, to rozumiem, że sugerująca takie rozwiązanie osoba w pierwszej kolejności strzeli sobie w pusty łeb przy pierwszym wyrzuceniu śmiecia, peta na ulicę, i w ten sposób rozwiąże problem swojej agresji. Ogólnie powinno być czysto, ale i ludziom zdecydowanie potrzeba więcej kultury w obcowaniu ze sobą i innymi. Prawda jest taka, że najwięcej narzekają na brudzenie i zakłocanie spokoju przez zwierząta ci, którzy sami są brudasami (nie chodzi mi o czystość ciała i ubrania, chociaż i z tym bywa różnie) i z byle powodu ryczą na ulicach, niczym po wyjściu z remizy.

Całkowicie się zgadzam z Twoją opinią.... Niestety , ale największymi brudasami są niektórzy ludzie i to właśnie oni mają najwięcej do powiedzenia na temat CZYSTOŚCI( weż się jeden z drugim i najpierw zrób porządek wokół siebie, a potem czepiaj się zwierząt). Osobiście nie spotkałam się z tym , aby jakiekolwiek zwierzę, leżało w swoich odchodach, było zasikane , śmierdzące, zasmarkane po pas, lepiące się od brudu itd.... Natomiast z takimi ludżmi spotkałam się niejednokrotnie i wstyd mi było ,że należę do tego gatunku (CZŁOWIEK-- istota rozumna)). To, że psy ujadają , załatwiają się na trawnikach , piaskownicach, ba nawet na klatkach schodowych--- TO JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA ICH WŁAŚCICIELI i to oni powinni być pociągani do odpowiedzialności. Jak się bierze do domu psa, to trzeba też wziąć za niego PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, ale niektórzy ludzie NIGDY NIE POWINNI POSIADAĆ ŻADNEGO ZWIERZĘCIA !!!!! TYLKO GŁUPOTA LUDZKA SKAZUJE WIELE ZWIERZĄT NA OKRUTNE OKALECZENIA I ŚMIERĆ. ZWIERZĘ , TO NIE ZABAWKA , ALE ŻYWA ISTOTA, KTÓRA MA TAKIE SAMO PRAWO DO ŻYCIA , JAK KAŻDY Z NAS !!!! ,,Mądry pojmie w lot, głupcowi potrzebny młot"
Rozwiń
evka
evka (4 sierpnia 2009 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po zimie najwięcej brudów na trawnikach niestety jest na skutek niechęci ludzkiej,do wyrzucania swoich śmieci do koszy lub zabierania ich ze sobą. Ostatnio na trawniku widziałam wyrzuconą starą suszarkę do suszenia prania. Nie wspomnę o butelkach, pampersach, puszkach, opakowaniach po papierosach itd. Ludzie to znacznie większe brudasy niż zwierzęta. Tak już jest świat zorganizowany, że zwierzę załatwia się na dworze. A to, że właściciel psa nie ma gdzie wyrzucić nieczystości po psie, to już wina miasta, a nie właściciela. Ostatnio otrzymałam odpowiedź z pewnego urzędu, że limit na kosze w mieście został wyczerpany i w tym roku na mojej ulicy ich nie będzie. Śmieci można zabrać ze sobą i wyrzucić u siebie na podwórku do śmietnika, ale w upalne dni nikt z kupą chodzić po mieście nie będzie. Kupa na trawniku po 14 dniach zniknie, w worku będzie znikać tyle czasu, ile będzie trwać rozłożenie worka. Gdyby nie mniej jednak było gdzie ją wyrzucić, większość właścicieli zwierzaków na pewno by to robiła. Co do zabijania zwierząt, bo gdzieś się załatwiło, to rozumiem, że sugerująca takie rozwiązanie osoba w pierwszej kolejności strzeli sobie w pusty łeb przy pierwszym wyrzuceniu śmiecia, peta na ulicę, i w ten sposób rozwiąże problem swojej agresji. Ogólnie powinno być czysto, ale i ludziom zdecydowanie potrzeba więcej kultury w obcowaniu ze sobą i innymi. Prawda jest taka, że najwięcej narzekają na brudzenie i zakłocanie spokoju przez zwierząta ci, którzy sami są brudasami (nie chodzi mi o czystość ciała i ubrania, chociaż i z tym bywa różnie) i z byle powodu ryczą na ulicach, niczym po wyjściu z remizy.
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (4 sierpnia 2009 o 16:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
popaprańcu. Dziwne, że odchody zwierząt zazwyczaj przeszkadzają tym , którzy sami załatwiają się gdzie popadnie. Nie wiem jak ty, ale ja z dwojga złego wolę się bardziej natknąć na odchody zwierząt , niż ludzi


podaj mi adres a może uda mi się pzypedzic pod Twój dom wielkie stado krów sąsiada które sra więcej niż żre -po 15 minutach bedziesz miała ciemnozielony miętki trawnik i 2 tiry much

Tu nikt nie pisze o twojej wiosce
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!