niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Szarak ma się kiepsko

Dodano: 27 lutego 2004, 20:35

Być może już w marcu myśliwi zdecydują, że przez najbliższe dwa lata nie będą w naszym województwie strzelać do zajęcy. Liczba tych zwierząt zmniejszyła się tak bardzo, że myśliwi nie wykluczają nawet ich hodowli.

Jeszcze rok temu podczas polowań padało 40-50 sztuk tych zwierząt. Teraz - jedna, dwie. Zagrożenie idzie ze wschodu. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele związków łowieckich. Według nich przyczyn może być kilka. - Możemy mieć do czynienia z chorobą zajęcy, której nie jesteśmy w stanie rozpoznać - mówi Piotr Gruszeczka, łowczy okręgowy z oddziału wojewódzkiego Polskiego Związku Łowieckiego w Białej Podlaskiej.
Zagładzie szaraka mogą być też winne lisy. Na terenie całego województwa jest ich coraz więcej. - Tutaj akurat przyczyna jest znana. Dzięki szczepieniom przeciw wściekliźnie populacja lisów znacznie wzrosła - wyjaśnia Karol Cichowski, przewodniczący zarządu PZŁ w Lublinie. - Zając, jak każdy wie, jest ulubionym pożywieniem lisa. To też przyczyniło się do spadku ilości szaraków.
Idąc tym tropem myśliwi od dłuższego czasu prowadzą wzmożony odstrzał lisów. Skutków ma razie nie widać. W związkach łowieckich coraz częściej słychać natomiast głosy optujące za innym rozwiązaniem. Być może trzeba będzie podjąć próby udomowiania zająca i  rozmnażania go w sztucznych warunkach. Urodzone w niewoli zające byłyby wypuszczane na wolność, aby odbudować populację. - Tylko kto za to zapłaci - zastanawiają się myśliwi.
(chom)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!