czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Szarpanina, bicie, kopanie. Są zarzuty dla policjantów

Dodano: 13 maja 2013, 13:45

Mężczyźni szarpali, bili, kopali, a nawet próbowali ugryźć w rękę policjantów z patrolu, który chcia
Mężczyźni szarpali, bili, kopali, a nawet próbowali ugryźć w rękę policjantów z patrolu, który chcia

Trzy lata więzienia grożą trzem policjantom z Lublina, którzy awanturowali się przed klubem w centrum miasta. Szarpali, bili, kopali, a nawet próbowali ugryźć w rękę policjantów z patrolu, który chciał ich uspokoić.

Do awantury doszło pod koniec stycznia. Trzech mężczyzn próbowało nocą wejść do jednego z lokali przy Krakowskim Przedmieściu. Byli pijani, więc ochroniarze nie chcieli ich wpuścić. Ci jednak nie zamierzali zrezygnować. – Krzyczeli, że oni przecież wchodzą wszędzie. Wymachiwali policyjnymi blachami – opowiadał nam jeden ze świadków wydarzeń.

Ktoś wezwał policję. Wówczas awanturujący się mężczyźni skierowali swoją agresję wobec interweniujących policjantów. Zostali przewiezieni na komisariat.

Okazało się, że to policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Lublinie: 41-letni Janusz S., 37-letni Grzegorz C. i 33-letni Paweł P.

Alkomat pokazał, że mają po ponad 1,5 promila alkoholu. Po ponad godzinie zostali odebrani przez członków swoich rodzin.

Żeby lubelscy prokuratorzy nie byli posądzani o stronniczość, sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Kraśniku. Napastnicy właśnie usłyszeli zarzuty. Wszyscy trzej za naruszenie nietykalności policjantów, choć w różny sposób. A dwaj dodatkowo za stosowanie wobec funkcjonariuszy gróźb, aby wymusić odstąpienie od zatrzymania.

Najwięcej zarzutów ma najmłodszy z zatrzymanych Paweł P. – Trzy z nich dotyczą naruszenia nietykalności policjantów – mówi Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Szarpał za mundur, potem w radiowozie uderzył jednego z nich w twarz, kopnął w klatkę piersiową, a drugiego usiłował ugryźć w rękę. Dodatkowo popychał i opluł funkcjonariusza. Czwarty zarzut dotyczy kierowania gróźb.

Janusz S. i Grzegorz C. odpowiedzą za szarpanie policjantów za mundury, ten drugi dodatkowo za groźby. – Mężczyźni nie przyznali się do zarzucanych czynów – mówi Syk-Jankowska.

Choć śledczy mają mocne dowody: zeznania poturbowanych policjantów i nagrania monitoringu z trzech kamer: klubu, przed którym rozgrywały się sceny, i dwóch z innych punktów na Krakowskim Przedmieściu.

Mężczyznom grozi do trzech lat więzienia. Policja prowadzi własne postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie.
Czytaj więcej o:
Norixon
Stella
Hania
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Norixon
Norixon (15 maja 2013 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='i....' timestamp='1368452134' post='769443']
Hak im w srak. Znam takich dumnych z blachą. Powinni swiecić przykładem, ale to banda alkocholików. Myśla że im wszystko wolno... ale to nie komuna :]
[/quote]

A nasze społeczeństwo internetowe to banda analfabetów i prostaków. Alkoholik piszemu przez samo "H"!
Rozwiń
Stella
Stella (14 maja 2013 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Hania' timestamp='1368513525' post='769754']
Wielu policjantów niestety nadużywa władzy, znęca się psychicznie i fizycznie nad osobami zatrzymanymi. Gwałt na studentce pokazał ich oblicze.
[/quote]PAŁA też człowiek,raz na jakiś czas mu stanie. hi.hi.hi
Rozwiń
Hania
Hania (14 maja 2013 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielu policjantów niestety nadużywa władzy, znęca się psychicznie i fizycznie nad osobami zatrzymanymi. Gwałt na studentce pokazał ich oblicze.
Rozwiń
lola
lola (13 maja 2013 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To co ujawniają media jest kroplą w morzu. W rzeczywstości wiele tego typu lub podobnych spraw zamiatanych jest pod dywan, ale w tym przypadku byli postronni świadkowie których zapewne nie dało się "przekonać" do wersji polecanej przez podejrzanych. Nikt dziś nie mówi o awanturniku policjancie z Lublina który na ul,Głębokiej po pijanemu ubliżał swoim kolegom w mundurach, a którego szwagier komendant jednego z lubelskich komisariatów zabrał go i po 2 tygodniach sprawa ujrzała światło dzienne. Nie chodzi o prześladowanie policjantów, ale sprowadzenie niektórych na ziemię z obłoków w których się unoszą. Tych co osrywają ten szlachetny mundur należy eliminować bo oni srają na całe środowisko porządnych, uczciwych policjantów których jest większość.
Rozwiń
spokojny
spokojny (13 maja 2013 o 16:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=3]"PeGoskiej szlachcie naje.....ało prądu w kitę i zaczęli rozstawiać po kątach "plebs" z OPP. Żałosne, może z tych kryminałków powinno trochę powietrze zejść bo mają się za Bóg wie kogo. "
Oj kolego MS a nie pomyślałeś że się odgryzali bo najpierw ZOMOWCY zamiast rozmawiać od razu próbowali lać ?? [/size]
[size=3]Ciekaw jestem czy przypadkiem nie było tak że najpierw lali a później rozmawiali.... bo u tych z Prewencji nie jest to niestety normą (([/size]
[size=3]a może było tak że Pies gryzł z bólu ?? Nie zdziwiłbym się wcale (( Przypomina mi to obchody trzeciego maja z lat 80-tych wtedy też Zomo najpierw lało a później rozmawiało.......[/size]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!