czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Szczeniaki uśpią gratis

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lipca 2006, 19:23

Lech i Agnieszka wzięli ze schroniska bezdomną suczkę. Zapłacili za nią 50 zł. Kiedy zawieźli ją do weterynarza, okazało się, że... lada dzień urodzi co najmniej 5 szczeniaków. - Trzeba było patrzeć, co bierzecie - powiedzieli pracownicy schroniska właścicielom ciężarnej suki. I w ramach rekompensaty zaproponowali... uśpienie szczeniąt.

- Samba była w schronisku od lutego - opowiada Agnieszka Goluch. - Kiedy przyszliśmy tam, od razu zwróciliśmy na nią uwagę: była wesoła i łasiła się do nas.
Nowi właściciele postanowili przebadać suczkę po tym, jak ją przygarnęli (za 50 zł - "co łaska”), bo w schronisku nikt tego nie zrobił. Weterynarza zaniepokoił wygląd Samby, zrobił USG i tu niespodzianka. - Nasza suczka nosi co najmniej 5 szczeniaków - mówi pani Agnieszka. - Nie zamierzaliśmy jej oddawać, ale byliśmy w szoku. Dlaczego nikt w schronisku nas o tym nie uprzedził, skoro to tam musiało dojść do poczęcia?
W schronisku przy ul. Pancerniaków w Lublinie nie widzą problemu. - Zaproponowaliśmy właścicielom eutanazję ślepego miotu - mówi Alfreda Mydlarz. - I po co ten szum? Suczka wyglądała na zdrową, nie było potrzeby jej badać. Jak chcieli mieć pewność, że suka nie jest w ciąży, to mogli odczekać 66 dni.
- Przecież w schronisku jest na etacie lekarz weterynarii. Po pierwsze, powinien przebadać psa przed oddaniem, a po drugie, można pomyśleć nad kompleksową akcją sterylizacyjną - uważa Ireneusz Bryzek, weterynarz z Lublina. - To chyba rozsądne rozwiązanie. I długofalowe.
W placówce przy Pancerniaków przebywa obecnie 170 zwierząt. 30 psów jest wykastrowanych, a 30 suk przeszło sterylizację. Zabiegi przeprowadzają bezpłatnie studenci z Akademii Rolniczej. - Jest im poddawanych ok. 30 proc. zwierząt ze schroniska, więcej nie są w stanie - wyjaśnia Krzysztof Stachurski, weterynarz z Pancerniaków.
Alfreda Mydlarz przyznaje, że to nie pierwszy przypadek, by suka przebywająca w schronisku zachodziła tu w ciążę. - Psy robią cuda, jak suka ma ruję, przeskakują klatkę, przegryzają pręty. Nie jesteśmy w stanie ich upilnować. Jak rodzą się szczeniaki, to mam obowiązek je uśpić - dodaje doktor Stachurski.
Na schronisko idą pieniądze z budżetu miasta - na 2006 rok przewidziano 310 tys. zł. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!