wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Szefowa "przyjaciół zwierząt" zdefraudowała prawie 300 tys. zł?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 maja 2014, 12:35
Autor: (jsz)

Więzienie w zawieszeniu, grzywna i zwrot 295 tys. zł. Z taką karą musi się liczyć Urszula K. - prezes Łukowskiego Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt. Kobietę oskarżono o przywłaszczenie pieniędzy należących do organizacji.

Proces Urszuli K. toczy się w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Podczas dzisiejszej rozprawy pełnomocnik kobiety złożył wniosek o wydanie wyroku skazującego. Uzgodniono również karę.

- Chodzi przede wszystkim o pozbawienie wolności w zawieszeniu oraz naprawienie szkody w kwocie 295 tys. zł - mówi prokurator Artur Oleszek.

Obrona proponowała 2 lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, 4500 zł grzywny oraz obowiązek zwrotu przywłaszczonych pieniędzy w ciągu pół roku. Do tego należy doliczyć dwuletni zakaz pełnienia funkcji prezesa ŁTPZ. Na tę propozycję przystała prokuratura.

Sąd postanowił jednak nieco złagodzić karę dla Urszuli K. Kobieta musi się liczyć z wyrokiem 2 lat więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Na zwrot przywłaszczonych pieniędzy będzie miała rok. Wysokość grzywny i zakaz pełnienia funkcji prezesa pozostały bez zmian. Spłacanie 295 tys. zł ma monitorować kurator.

Wyrok zostanie ogłoszony, jeśli zarząd ŁTPZ nie wniesie sprzeciwu. Finału sprawy należy się spodziewać 12 czerwca.

Pobierała z rachunku

Kłopoty szefowej towarzystwa zaczęły się od ubiegłorocznych kontroli NIK. Inspektorzy wykryli m.in. nieprawidłowości w finansach organizacji. Sprawa trafiła do prokuratury. Śledczy zarzucili Urszuli K., że od 7 stycznia 2011 roku do 28 września 2012 roku pobierała z rachunku towarzystwa kwoty od 500 do 22 tysięcy złotych - w sumie 295 tys. Część pieniędzy znalazła pokrycie w wydatkach ŁTPZ. Pozostałe 280 tys. zł prezes przechowywała u swojej zastępczyni.

Kobieta zeznała, że szefowa odwiedzała ją regularnie. Od czasu do czasu zabierała gotówkę.

Zastrzeżenia inspektorów NIK dotyczyły nie tylko wypłat z konta organizacji. Ustalono, że gminy Siemień, Wohyń i Abramów zlecały ŁTPZ wyłapywanie bezdomnych zwierząt, chociaż organizacja nie miała na to zezwolenia.

Co się stało ze zwierzętami?

Inspektorzy odkryli również, że w 2011 r. organizacja nie rejestrowała wyłapanych zwierząt. Według dokumentów z gmin, chodziło o 288 psów i 12 kotów. Nie wiadomo, co stało się ze zwierzętami.

Czworonogi miały trafiać do domów tymczasowych, a następnie do adopcji lub schroniska. Przekazywania zwierząt nikt jednak nie dokumentował.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Łuków sąd
sprawiedliwy
mimika
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sprawiedliwy
sprawiedliwy (17 maja 2014 o 07:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

rozliczono wiele instytucji dotowanych przez budżety kiedy przyjdzie czs na różnych strażników przyrody zwierząt itp.

Rozwiń
mimika
mimika (15 maja 2014 o 14:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

no i co z tego że się poddała karze ........... po co sprawa ma się ciągnąć latami i wpędzać się w niepotrzebne koszta i marnować czas ......... wiem ile czasu i trudu poświęca Pani Urszula i jak stara się żeby każde zwierzę znalazło swój nowy dom ............... ta sprawa nie powiina się tak dla niej zakończyć są ludzie ktorzy w chwili adopcji  pieska dostali budę, karmę , smycz , obrożę itp. i tacy powinni zaświadczyć ale P. Urszula nie chciała ciągać innych ludzi po sądach a P. Katarzyna niech zajmię sie czymś porzytecznym a nie nęka ludzi którzy coś robią dla zwierząt . Może niech sama zacznie pracować jak P. urszula i niech posmakuje z czym wiąze się taka praca !!!!!!!!!

Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2014 o 07:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie dorabiaj się Kasiu na ludzi i zwierząt krzywdzie bo ci to bokiem wyjdzie.

Rozwiń
opatrzność
opatrzność (14 maja 2014 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie dorabiaj się Kasiu na ludzi i zwierząt krzywdzie bo ci to bokiem wyjdzie.

Rozwiń
kasia
kasia (14 maja 2014 o 16:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Lepiej patrzeć jak zwierzęta są głodzone i cierpią i nic z tym nie robić bo dziadek płacze... Niech przejdzie na wegetarianizm jak nie umie zwierzętom zapewnic niczego oprócz beznadziejnej śmierci

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!