niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Szefowa ZNP płaci swojej córce ze składek nauczycieli

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 stycznia 2009, 21:10

Celina Stasiak, szefowa lubelskiego okręgu ZNP, zatrudniła w związku swoją córkę. Odpowiada za księgowość. - To nepotyzm w czystej postaci - złoszczą się nauczyciele.

O sprawie poinformował nas wczoraj Czytelnik. - Nie wiem czy wiecie, że prywata się szerzy w lubelskim okręgu ZNP w Lublinie? - napisał w mailu. Celinie Stasiak wytknął zatrudnienie córki.

- W zeszłym roku zapadła decyzja o wprowadzeniu we wszystkich oddziałach nowego, elektronicznego programu do księgowania - tłumaczy Stasiak. - W maju Zarząd Główny zorganizował szkolenie dla księgowych. Pojechała nasza dotychczasowa księgowa. Ale skoro była taka możliwość, wysłałam też córkę. Skończyła ekonomię, więc pomyślałam, że jak przejdzie takie szkolenie, to potem, w razie potrzeby, nam pomoże.

W październiku program trzeba było wdrażać. - Wtedy nasza księgowa powiedziała, że nie będzie na nim pracowała. Zatrudniłam więc na półetatu córkę - dodaje Stasiak. - Dla mnie to nie jest nepotyzm, że ktoś chce pomóc. Ale żeby nie było jakichkolwiek wątpliwości, poinformowałam Zarząd Okręgu. I upoważniłam do składania podpisów na księgowanych dokumentach wiceprezesa i sekretarza okręgu.

Pytana o wynagrodzenie dla córki odpowiada: To bardzo małe pieniądze. Jakie? Nie chcę tego zdradzać - mówi Stasiak.

- Z punktu widzenia prawa i statutu związku nie ma żadnych przeciwwskazań - mówi Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Zarządu Głównego ZNP. - Ale jest jeszcze to coś poza prawem…

- Dla mnie to nepotyzm w czystej postaci - uważa nauczycielka z lubelskiego liceum, od kilkunastu lat należąca do ZNP. - Nasze składki członkowskie idą na pensje dla rodziny pani prezes. To skandal.

- Na to stanowisko powinien zostać ogłoszony konkurs. Wtedy wszystko by było "czyste” - zaznacza Grażyna Czubek z Fundacji im. Batorego, która m.in. walczy z nepotyzmem i korupcją. - Bo oprócz przepisów prawnych są jeszcze względy etyczne.

Teraz sprawie przyjrzy się Zarząd Główny ZNP. - Przekażę ten problem głównemu prezesowi - zapowiada Baszczyński. - Wszystko zostanie sprawdzone.

Według naszego Czytelnika córka Stasiak to nie jedyna osoba z jej rodziny, pracująca w ZNP. Informatykiem związku ma być zięć pani prezes. Sprawdziliśmy.

- Przychodzi pomagać nieodpłatnie, nie mamy z nim żadnej umowy - odpowiada Stasiak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Justyna
nicko
Gość
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Justyna
Justyna (15 sierpnia 2015 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wiele razy Pani prezes zamiast pomagać nauczycielom pogrążała ch. Chodzi o nauczycieli, którzy zwracali się o pomoc do związku w trudnych sprawach. Preses wielokrotnie wykorzystywała nauczycieli do swoich celów, a potem dawała im kopa w d... To się nazywa solidarność i pomoc związku.

Rozwiń
nicko
nicko (22 grudnia 2009 o 00:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nieudała się praca w księgowości to mamusia zrobiła córkę dyrektorem sanatorium ZNP w Nałęczowie,jakby nie było prawdziwych menagerów
Rozwiń
Gość
Gość (1 lutego 2009 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a kto za ten kurs zapłacił ???
Rozwiń
sympatyk
sympatyk (30 stycznia 2009 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pani prezes, może mnie by pani wysłała na kurs marketingu związkowego
Rozwiń
Zibi
Zibi (30 stycznia 2009 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja bym nie uogólniał. Czasem jak są prawnicy, czy lekarze w którymśtam kolejnym pokoleniu, to mogą być lepsi, niż tacy, co się dopiero zaczynają uczyć fachu. Ale czasem zdarza się synalek profesora kretyn, któremu tatuś doktorat napisał i popycha i to jest WYBITNIE NAGANNE, niestety się zdarza. Ale nie wszyscy synowie profesorów są idiotami, niektórzy nawet sĄ lepsi. NAJGORZEJ POPAŚĆ W UOGÓLNIENIA! Zatrudnianie rodziny nie jest naganne, pod warunkiem, że NIE MA LEPSZYCH i robi się to nie pod stołem. Bo dzieci prezesów, działaczy i profesorów też gdzieś muszą pracować. Mają przymierać głodem tylko dlatego, że tatuś jest prezesem firmy, choć uczciwie skończyli studia z wyróżnieniem i mają osiągnięcia osobiste? Bez przesady.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!