środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Szkolny trener skazany za pornografię dziecięcą

Dodano: 12 listopada 2012, 15:54

W pierwszej kolejności prokuratura oskarżyła Ireneusza P. o posiadanie materiałów pedofilskich (Jace
W pierwszej kolejności prokuratura oskarżyła Ireneusza P. o posiadanie materiałów pedofilskich (Jace

Więzienie w zawieszeniu, leczenie u seksuologa i zakaz pracy z dziećmi. Na taką karę skazał w poniedziałek lubelski sąd szkolnego trenera i byłego członka zarządu klubu MKS Start.

Sąd Rejonowy Lublin-Zachód nie miał wątpliwości i uznał Ireneusza P. za winnego. Mężczyzna był oskarżony o posiadanie zdjęć i filmów pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15 lat. Miał je zapisane na twardym dysku w swoim komputerze, na przenośnej karcie pamięci, płytach oraz w telefonie komórkowym

39-letni mężczyzna został zatrzymany w kwietniu ub. roku. Wpadł, gdy chciał obnażyć się przed dwiema dziewczynkami przy ul. Słowackiego w Lublinie. Tą sprawę objęto odrębnym postępowaniem. A w pierwszej kolejności prokuratura oskarżyła Ireneusza P. o posiadanie materiałów pedofilskich. Jak pisaliśmy wtedy, w jego domu znaleziono ponad sto płyt, na których przechowywał zdjęcia i filmy z pornografią, w tym dziecięcą.

Na przesłuchaniu mężczyzna przyznał się do winy i uzgodnił z prokuraturą karę, której chce się poddać – dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. W poniedziałek lubelski sąd zgodził się na tę karę. Ale dołączył też kilka innych.

Ireneusz P. ma zapłacić grzywnę. Dostał dozór kuratora sądowego. Sąd zobowiązał go także do poddania się leczeniu w poradni seksuologicznej (w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się wyroku).

Ponadto mężczyzna ma sądowy zakaz wykonywania zawodu nauczyciela i instruktora osób małoletnich przez pięć lat, a także 5-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem, leczeniem, edukacją małoletnich i opieką nad nimi.

To ważne, bo Ireneusz P. uczył dzieci w jednej ze szkół podstawowych (prowadził dodatkowe zajęcia – tzw. sks-y). Wcześniej był też członkiem zarządu klubu koszykarskiego MKS Start Lublin.

Klub zareagował natychmiast po jego zatrzymaniu. – Z końcem 2010 r. skończyła mu się umowa. Czekaliśmy na budżet na nowy rok i dopiero wtedy miała zapaść decyzja o ewentualnym przedłużeniu umowy – mówi Cezary Wicha, prezes MKS Start Lublin. – Ale gdy tylko sprawa wyszła na jaw, natychmiast zrezygnowaliśmy.

Wicha mówił wtedy na naszych łamach, że P. "nie ma prawa wstępu na obiekty Startu”. Tam trener prowadził zajęcia organizowane przez klub wspólnie ze szkołą. Dzieci, z którymi pracował Ireneusz P., przeniesiono do innego zespołu, gdzie rozpoczęły treningi pod okiem nowego trenera.

Podstawówka, z którą współpracował Ireneusz P., rozwiązała z nim umowę.
Czytaj więcej o:
Gość
mks
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 listopada 2012 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciachnąć ptaszunia i po ptakach
Rozwiń
mks
mks (13 listopada 2012 o 00:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakby co chodzi o Ireneusza Pędraka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!