piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Szkoły renomowane, a ciepłej wody w łazience brak

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 września 2011, 18:43

W I LO w Chełmie – aby uniknąć kar – zamontowano pogrzewacze wody. Ale kilka od razu się spaliło i w
W I LO w Chełmie – aby uniknąć kar – zamontowano pogrzewacze wody. Ale kilka od razu się spaliło i w

150 szkół w naszym regionie nie ma w łazienkach ciepłej wody. Mimo że od 1 września jest to wymagane. Dyrektorzy rozkładają ręce, bo nie mają pieniędzy na remonty. Teraz będą musieli znaleźć. Na kary.

Wszystko przez nowe przepisy, które od 1 września nakazują szkołom zapewnić "w pomieszczeniach sanitarno-higienicznych ciepłą i zimną bieżącą wodę oraz środki higieny osobistej”. – To absolutnie konieczne. Musimy dbać o higienę, o nawyki dzieci i młodzieży – podkreśla Janusz Słodziński, wojewódzki inspektor sanitarny w Lublinie.

Od początku roku szkolnego te warunki spełnia 90 proc. szkół w naszym regionie (z prawie 1,5 tys. placówek). – Pozostaje jeszcze 10 proc., gdzie uczniowie nadal nie mają ciepłej wody – zauważa Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty.

Listę otwierają najbardziej prestiżowe licea w regionie. – I i III LO w Lublinie czy I LO w Chełmie. Ale wśród kontrolowanych placówek, w których nie było ciepłej wody, są także m.in. ZS Rolniczych w Woli Osowińskiej, ZS w Bychawie czy ZS Energetycznych w Lublinie – wylicza Renata Gawron z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Lublinie. Łącznie ponad 150 szkół z całego regionu.

– Dlatego wspólnie zaapelowaliśmy do dyrektorów szkół o jak najszybsze nadrobienie tych zaległości – mówi Babisz. – Ale uzgodniliśmy, że na razie nie będzie kar finansowych. Niektóre placówki są w trakcie remontów, niektóre zamierzają je zrobić. Dajemy szkołom trzy miesiące na dostosowanie łazienek do przepisów – zapowiada. Potem posypią się kary finansowe.

Już wiadomo, że w wielu placówkach remont łazienek w trzy miesiące się nie uda. – Pieniądze, przetargi, roboty. To nierealne – mówi Stanisław Stoń, dyrektor I LO w Lublinie. – To inwestycja za duże pieniądze, która wiąże się z generalnym remontem szkoły. Złożyłem zapotrzebowanie do Urzędu Miasta i czekam – rozkłada ręce dyrektor.

– W niektórych szkołach to wydatek rzędu nawet 800 tys. zł. Do remontu są sanitariaty, nieraz jeszcze z epoki Gomółki, ale także całe instalacje – wyjaśnia Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w lubelskim Ratuszu. – Przed nami przyszłoroczny budżet. Będziemy starali się umieścić w nim środki na ten cel.

Niektóre szkoły znalazły zastępczy sposób na ciepłą wodę w łazienkach i uniknięcie kar. Ale okazało się, że to także nie zdało egzaminu. – Zamontowaliśmy przepływowe ogrzewacze wody. Kilka od razu się spaliło – mówi Dariusz Kostecki z I LO w Chełmie. – Woda w Chełmie jest twarda. Konieczna jest przebudowa instalacji. Planujemy ją. Ale dopiero na przyszłe wakacje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
em_17
.
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

em_17
em_17 (28 września 2011 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
owszem, dodajmy tylko że można policzyć je na palcach jednej ręki + co chwila się psują. A w zimie, zimna woda jest nie do wytrzymana.
Rozwiń
.
. (28 września 2011 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pojemnosciowy podgrzewacz wody powieszony na scianie. Nie trzeba zadnego remontu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!