poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Szpital bez telefonów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 września 2002, 20:34

Wczoraj Telekomunikacja Polska odcięła niemal wszystkie telefony szpitalowi miejskiemu przy ul. Peowiaków w Zamościu. Do kontaktu ze światem zewnętrznym pozostały tylko trzy numery.

Stało się tak, ponieważ zobowiązania tego szpitala wobec TP wynoszą ponad 16 tys. zł. Telekomunikacja w piśmie skierowanym do władz szpitala argumentuje, że wyczerpane już zostały wszystkie możliwości przesuwania terminów płatności dla szpitala. Szpital poinformowano też, że po odłączeniu urządzeń abonenckich zostanie wszczęte zgodnie z przepisami prawnymi postępowanie egzekucyjne. – Podjąłem tę decyzję z bólem serca. Chcę przy tym podkreślić, że zaległości tej placówki wobec Telekomunikacji Polskiej nie są sprawą nową, ale ten stan trwa już kilka lat. Jest to jedyny szpital z terenu byłego województwa zamojskiego, który ma zaległości wobec nas – mówi Jerzy Świątkiewicz, dyrektor pionu obsługi klientów w zamojskim oddziale TP.
– To, że nie będzie się można do nas dodzwonić, to nie jest nawet ukaranie szpitala, bo przecież nie płacimy, ale będzie to uciążliwe dla pacjentów i ich najbliższych. Taka sytuacja jest dla mnie niepojęta – mówi Mariusz Paszko, dyr. ds. ekonomicznych w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Zamościu.
Dlaczego szpital nie płaci? – Zostaliśmy powiadomieni, że jeśli w czwartek zapłacimy należności i pokażemy potwierdzony przelew, to telefony nie zostaną odłączone. Nie zapłaciliśmy, bo nie mamy pieniędzy. Jeśli mam na koncie 8 tys. zł, to za te pieniądze raczej kupię leki czy opatrunki, niż zapłacę telekomunikacji – tłumaczy Mariusz Paszko, dyr. ds. ekonomicznych w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Zamościu.
– Oszczędzamy jak możemy – mówi dyr. Paszko. – Obecnie miesięczne rachunki wynoszą 3 tys. złotych, a wcześniej były to kwoty rzędu 12 tys. zł.
Pod koniec ubiegłego roku zobowiązania szpitala były znacznie większe. Sięgały 24 tys. złotych. – Stopniowo w miarę możliwości spłacamy należności. Faktem jest jednak, że z bieżącymi opłatami zalegamy znów od lipca – przyznaje dyrektor Paszko.
Od listopada ub. roku szpital pozbawiony jest połączeń wychodzących. Na zewnątrz można było zadzwonić tylko z kilku aparatów np. z sekretariatu, izby przyjęć i punktu serologii.
Dyrekcja szpitala postanowiła wczoraj, że zaopatrzy personel w karty telefoniczne. Szpital trochę ratuje fakt, że na oddziałach są automaty telefoniczne.
Ogółem zadłużenie „starego” szpitala w Zamościu wynosi ponad 8 mln zł. Są to zobowiązania m.in. za leki, energię cieplną, elektryczną, wodę, wyżywienie. – Wszystkie instytucje, którym zalegamy z opłatami, są wyrozumiałe i cierpliwie czekają na zapłatę. Gdyby każda z nich zażądała natychmiastowego uiszczenia należności, to trzeba byłoby odesłać pacjentów do domu i zamknąć szpital – mówi dyr. Paszko
Ratunkiem dla tej placówki medycznej ma być emisja obligacji samorządowych. Zarząd Miasta podjął już wstępne działania w tym kierunku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!