wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Szpital na Kraśnickiej bliski upadku

Dodano: 22 grudnia 2008, 21:17

Anestezjolodzy mieli dość czekania na pensje i zaczęli protest. Od wczoraj wzięli 3-dniowe urlopy na żądanie. Dyrekcja szpitala zapowiedziała obniżenie pracownikom wynagrodzeń.

- To nie w porządku, że lekarze muszą uciekać się do takich środków, żeby uzyskać coś, co im się należy - mówi Jarosław Kucio, który odwiedzał wczoraj żonę na oddziale chirurgii szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. - Żona jest już po jednej operacji. Niestety, okazało się, że będzie musiała poddać się kolejnej. Ale teraz nie wiem, jak to będzie. Przecież wszystkie zabiegi są odwołane…

Wszystko przez problemy finansowe szpitala. Od października blisko 1,5 tysiąca pracowników dostaje pensje w ratach. Na wczorajszym spotkaniu z personelem dyrektor ds. leczniczych Marek Wójtowicz powiedział: Jak się komuś nie podoba, może odejść z pracy.

Po tych słowach na sali zawrzało. - Za co ja mam żyć - pyta jedna z położnych.

- Dostałam w listopadzie 600 zł pensji i tyle. Święta, dzieci. To jest jakaś paranoja. W dodatku dyrekcja nas straszy, że jak się będziemy kontaktować z mediami, to nie dostaniemy pieniędzy.

W taki sposób pracownicy odbierają treść pisma od dyrektora. Dostali je podczas spotkania opłatkowego. Wylicza w nim problemy szpitala. W ostatnim akapicie stwierdza, żeby unikać kontaktów z mediami, bo to tylko placówce szkodzi.

Mimo że dyrektor szpitala Ryszard Śmiech obiecywał, że pieniądze za grudzień wpłyną na konta przed świętami, anestezjolodzy rozpoczęli protest. Wzięli wczoraj urlopy na żądanie. Przez trzy dni planowane operacje nie będą wykonywane, pojawiła się też propozycja wstrzymania przyjęć pacjentów.


Obniżenie pensji uratuje szpital?

Przez podwyżki szpital tonie. Dlatego teraz dyrekcja chce obniżyć pensje pracownikom do poziomu z 2007 roku. Czyli o 22 procent. Jest to jeden z punktów planu naprawczego placówki.

- Jak nie zgodzimy się na ten plan, to na związki zawodowe będą winione za zwolnienia pracowników. Drugiej strony godzenie się na obniżenie pensji o prawie jedną czwartą tez nie jest dobre - mówi Mariola Orłowska, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w szpitalu przy Kraśnickiej.

Szpital jest zadłużony na blisko 90 mln zł. Komornicy zablokowali już 13 mln zł po zajęciu kont placówki.

Będą leczyć tylko w nagłych przypadkach

Wczoraj na dyżurze było trzech anestezjologów. Wykonywane były tylko zabiegi ratujące życie.

Na zebraniu dyrekcji z pracownikami pojawili się też pacjenci. - Jestem zażenowany całą sytuacją - mówi Janusz Onyszko, któremu trzy godziny wcześniej zdjęto szwy po operacji. - To najlepszy szpital, już trzy razy uratowano mi tu życie. Nie godzę się, żeby go zamknięto.
(kp)
Czytaj więcej o:
lemoniadowyjoe
lemoniadowyjoe
bonanza
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lemoniadowyjoe
lemoniadowyjoe (8 stycznia 2009 o 23:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe czy dyrektor szpitala obniży sobie pensje....?
Rozwiń
lemoniadowyjoe
lemoniadowyjoe (8 stycznia 2009 o 23:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe czy dyrektor szpitala obniży sobie pensje....?
Rozwiń
bonanza
bonanza (2 stycznia 2009 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polak napisał:
Do jasnej ch...
Szyscy w Polsce wiedza,ze panstwowe szpitale sa fikcja.
Lekarze zatrudnieni w niepublicznych przychodniach,a pracujacy w tzw.publicznych kieruja swoich pacjentow do szpitali po uprzednio wzieciu honorarium.O tych praktykach wiedza wszyscy od NIK poprzez prokuratura oraz NFZ. To jest udawanie ,ze nie ma problemu.Leczenie i operacje odbywaja sie w szpitalach ,ktory jest utrzymywany ze srodkow publicznych.
Obsadzanie kadr kierowniczych przypomina lata 40 mierny ale wierny. Jak dlugo zasluzeni dla jednej partii nie majacy zielonego pojecia o zarzadzaniu,finansach a nawet obowiazujacym prawie beda pelnic lukratywne stanowiska?
Ludzie nie dostali pensji ,a dyrektor?

dyrektor również nie otrzymał wynagrodzenia ,podobnie jak cała administracja!!!
Rozwiń
polak
polak (30 grudnia 2008 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od tego jest wlasnie Dyrektor.Od organizacji pracy.To On odpowiada za calosc.
A dlaczego do 15 jest tylu lekarzy,wizyty,konsultacje spotkania z rodzinami chorych uzgodniena itp.
Pozniej lekarze przyjmuja prywatnie,pracuja w niepublicznych przychodniach.pogotowiu itp.
A jeszcze nadzor polityczny ze strony A.Bratkowskiego ,ktorego partia postawila na odcinku zdrowia.
Jaka partia taka sluzba zdrowia.
Rozwiń
Mic
Mic (30 grudnia 2008 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zostawcie Dyrektora Szpitala w spokoju - może nie jest najlepszy ale jest.
Moim zdaniem we wszystkich szpitalach powinno zostać wprowadzony 3 (trzy zmianowy czas pracy dla lekarzy - wszystkich specjalności)
Przykład od rana do godz 15 lekarze zabijają się o sibie na korytarzu a po 15 jest tylko jeden ew. dwóuch.
Pytam poco w godzinach rannych jest ich tylu????
Czas pracy powinien być rozłozony na trzy zmiany i nie było by problemu z płatnościami za dyżury - wówczas szpitale zaoszczędziłyby parę groszy.
Dotyczy to wszystkich szpitali
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!