sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Szpital na skraju śmierci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2009, 16:26
Autor: (tom)

Ważą się losy największego w regionie szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Związki zawodowe musiały się zgodzić na obniżkę płac. Sześć z ośmiu przystało na cięcia.

Trwają negocjacje ze związkami zawodowymi. Chodzi o wprowadzenie planu naprawczego. Jednym z jego założeń jest obniżenie pensji pracownikom. Sześć z ośmiu działających w szpitalu związków zgodziło się na obniżkę pensji. Ale nie - jak chciała dyrekcja - o 22 procent, lecz tylko o 12.

- Jednak po rozmowach z dyrekcją doszliśmy do porozumienia, że płace mogą być obniżone o 15 procent - mówiła nam wczoraj Mariola Orłowska, przewodnicząca szpitalnego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. - Ale dyrekcja chciałaby również redukcji etatów, a to nie wchodzi w rachubę.

- Na obniżkę wynagrodzeń nie godzą się tylko dwa związki - mówi Mirosław Śmiech, dyrektor szpitala wojewódzkiego przy alei Kraśnickiej w Lublinie. To Związek Zawodowy Lekarzy i Związek Zawodowy Lekarzy Anestezjologów.

"Dług narasta od wielu lat. To nie lekarze winni są obecnej sytuacji, bowiem od wielu lat wypracowują kontrakt z nadwyżkami” - napisali lekarze w liście do pacjentów. - "W naszym szpitalu nigdy nie wypłacano premii za efektywność. Proponuje się nam za to zmniejszenie wynagrodzenia”.

Co się stanie, gdy lekarskie związki nie zmienią zdania? - Będę musiał ogłosić wniosek o likwidację placówki. Mamy jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie - powiedział nam tuż przed rozpoczęciem ostatecznych rozmów, dyrektor Śmiech.

- Nie wyobrażam sobie, żeby można było dopuścić do tego, by zamknąć szpital - mówi Janusz Pater, pacjent szpitala. - Przecież to największa placówka w regionie.
Postawienie szpitala w stan likwidacji nie oznacza, że pacjenci zostaną bez opieki.

Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa Lubelskiego, który jest odpowiedzialny za ochronę zdrowia uważa, że likwidacja szpitala przy al. Kraśnickiej nie powinna odbić się na pacjentach. Zadania szpitala przejęłyby inne lubelskie lecznice.

Plan naprawczy

Pozwoli na uzyskanie poręczenia samorządu województwa, pozyskanie dużego kredytu i negocjację z wierzycielami. Wprowadzone będą też oszczędności, m.in. redukcja zatrudnienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aris
lemoniadowyjoe
NIE KŁAMCOM Z PO
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aris
aris (9 stycznia 2009 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda by bylo... największy szpital w Lublinie. Dyrekcja chce redukcji etatów? Mogli wcześniej o tym pomyśleć, a nie teraz kiedy sytuacja jest beznadziejna. Obniżenie pensji - tak, rekukcja - nie!
Rozwiń
lemoniadowyjoe
lemoniadowyjoe (8 stycznia 2009 o 23:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe czy dyrektor szpitala obniży sobie pensje....?
Rozwiń
NIE KŁAMCOM Z PO
NIE KŁAMCOM Z PO (8 stycznia 2009 o 23:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajcie Sawicką z PO Ona by uzdrowiła ten szpital sprzedając a przy okazji zarobiła 400 tysięcy od ręki. To się zacznie kręcenie lodów, o którym mówiła.
Rozwiń
Czegoś nie rozumiem
Czegoś nie rozumiem (8 stycznia 2009 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli likwidacja szpitala nie zmieni sytuacji pacjentów, których leczenie przejmą inne szpitale - to w jakim celu szpital ten jest utrzymywany ?
Rozwiń
tu
tu (8 stycznia 2009 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tacy wspaniali menedżerowie nie mogą oddłużyć szpitala?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!