poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Szpital przy Kraśnickiej. Lekarz wyrzucony za molestowanie chce wrócić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 kwietnia 2015, 20:00

W przyszłym tygodniu zaczną się przesłuchania kolejnych kobiet, które miał molestować Antoni W., były ordynator oddziału gastroenterologii szpitala przy al. Kraśnickiej. Tymczasem lekarz będzie walczył w sądzie pracy o powrót na stanowisko.

Do tej pory cztery lekarki-rezydentki zarzuciły doktorowi W. molestowanie seksualne. Z ustaleń śledczych wynika jednak, że ofiar ordynatora mogło być znacznie więcej. Prokuratura ma listę 10 kobiet takich kobiet. Niektóre z nich przed laty zmieniły pracę, rzekomo właśnie przez molestowanie. Kobiety mają być przesłuchane w przyszłym tygodniu.

Po zakończeniu przesłuchań śledczy podejmą decyzję w sprawie postawienia lekarzowi oficjalnych zarzutów. Jest bardzo prawdopodobne, że nie będą one dotyczyły wyłącznie molestowania seksualnego. Lekarz musi się również liczyć z odpowiedzialnością za stalking. Chodzi o telefony i wiadomości, jakie miał wysyłać do napastowanych kobiet.

Tymczasem były ordynator chce wrócić do pracy. – Kwestionujemy podstawy wypowiedzenia. Molestowanie seksualne i nieusprawiedliwione nieobecności w pracy nie miały miejsca – zaznacza mecenas Stanisław Estreich, pełnomocnik lekarza. – Nie było też naruszeń innych obowiązków pracowniczych. Czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy w sądzie pracy.

Co na to dyrektor szpitala? – Jestem stanowczy i żadna ugoda, która miałaby dotyczyć powrotu do pracy nie wchodzi w grę – komentuje Gabriel Maj, dyrektor szpitala przy al. Kraśnickiej.

Doktor Antoni W. kierował oddziałem gastroenterologii w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Pod koniec lutego podległe mu lekarki-rezydentki przyznały, że szef od lat molestował je seksualnie. W rezultacie doktor W. został natychmiast wyrzucony z pracy. Dyrektor placówki powiadomił o sprawie prokuraturę. Śledczy przesłuchali już m.in. lekarzy do niedawna współpracujących z Antonim W. Medycy potwierdzili zarzuty, jakie rezydentki kierowały pod adresem ordynatora.

– Na jednym z zebrań, wiedząc, że wychodzę za mąż, oświadczył, że jest coś takiego, jak prawo do sprawdzenia czystości przedślubnej i on musi to u mnie sprawdzić. Powiedział to publicznie, przy mężczyznach – wspomina jedna z poszkodowanych lekarek.

Doktor W. przynajmniej od 2011r. miał proponować swoim podwładnym seks, w zamian za korzyści materialne i zawodowe. Według poszkodowanych kobiet, obmacywanie i niewybredne komentarze były na porządku dziennym. Kiedy sprawa wyszła na jaw, doktor W. miał je zastraszać, namawiać do wycofania zeznań i grozić konsekwencjami zawodowymi.
  Edytuj ten wpis
brr.
nutria
a
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

brr.
brr. (15 kwietnia 2015 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

:ph34r:a pan doktor antysemita...

Rozwiń
nutria
nutria (12 kwietnia 2015 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

NA KARDILOGII NEPOTYZM, SIOSTRZENICCA PANI KARDILOG REZYDENTKĄ !!

Może jest dobrym lekarzem?

Rozwiń
a
a (12 kwietnia 2015 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na Kraśnickich podoba mi się jedno,że dyrekcja jest stanowcza wobec moberów.Wcześniej była sprawa jednej z oddziałowych.Tego nie można powiedziec o innych szpitalach.Gdzie ważniejsze są układy i układziki,a naczelne wybierane są ;żona człowieka z rady nadzorczej,żona policjanta,kolega z polowania itd.

Rozwiń
Ewa
Ewa (12 kwietnia 2015 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

NA KARDILOGII NEPOTYZM, SIOSTRZENICCA PANI KARDILOG REZYDENTKĄ !!

CO TAM ROBI ORDYNATOR?

Rozwiń
marcin
marcin (12 kwietnia 2015 o 02:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to już wiemy kto wypompuje z doktorka ładną kase
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!