piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Szpital przy Kraśnickiej ma kłopoty - nie płaci swoim pracownikom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 listopada 2008, 20:28

Lekarze, pielęgniarki, pracownicy techniczni wciąż czekają na wypłatę zaległych pensji za październik.

Chodzi o wszystkich pracowników Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej. Dyrektor szpitala wypłacił im 30 proc. wynagrodzenia 30 października. Reszta miała trafić na konta pracowników w ciągu tygodnia.

Tak się jednak nie stało. W piątek wszyscy dostali jednak drugą ratę w kwocie - 30 proc. pensji. W poniedziałek kolejne 25 procent, ale tylko za dyżury. Kiedy na ich konta wpłynie pozostałe 40 procent i reszta dodatków za dyżury? Nie wiadomo.

Dyrektor szpitala, Ryszard Śmiech, od wczoraj jest na urlopie. Jesteśmy w trakcie rozmów z dyrekcją, ale do najbliższego piątku nic nie można powiedzieć - mówi Mariola Orłowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w tej placówce.

Szpital wciąż czeka na pieniądze za tzw. nadwykonania. - Jednak rozliczane są one raz na kwartał, dlatego musimy na nie poczekać - dodaje Orłowska.

Jak szpital zamierza ratować sytuację? Dyrektor Śmiech zapewniał nas w ubiegłym tygodniu, że nadal stara się o 30-milionową pożyczkę. Mimo że już dwukrotnie banki jej odmawiały. Szansą jest też dofinansowanie z ministerialnego programu Wzrostu Bezpieczeństwa Zdrowotnego Obywateli.

(TOM)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
polak
mosquito
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polak
polak (13 listopada 2008 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Utrzymanie kakiego molocha to cod.
Wiekszoosc lekarzy przyjmuje prywatnych pacjenrtow.NP.przychodnia bna Radziwilowskiej.NErki wyciAC nie ma sprawy
Lekarze jako inbred zawodowy .
lUDZIE NIE MUSZA CHODZIC DO LEKARZY oNI TO LUbllia



Lekarz to jest ostatecznosc............
Rozwiń
mosquito
mosquito (13 listopada 2008 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
śmiech na salach by się przydał gdyby nie powaga sytuacji.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!