poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Szpital Wojskowy: Pielęgniarki walczą o podwyżki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 czerwca 2012, 19:54
Autor: (IZI)

 (Wojciech Nieśpiałowski / Archiwum)
(Wojciech Nieśpiałowski / Archiwum)

400 zł dla pielęgniarek i po 300 zł dla niższego personelu – o takie podwyżki walczą dwa z pięciu związków zawodowych działających na terenie szpitala Wojskowego przy Al. Racławickich w Lublinie.

Związkowcy chcą, żeby szpital podniósł podstawę wynagrodzenia jeszcze w tym roku. – Ostatnią podwyżkę dostaliśmy w 2008 r. – mówi Teresa Żak, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Obecny komendant szpitala jeszcze nigdy nie dał nam podwyżki dobrowolnie. Nawet ta ostatnia była po proteście z odejściem od łóżek.

Czy szpital podniesie wynagrodzenia?

– Trudno powiedzieć. Jesteśmy w trakcie rozmów. We wtorek odbyło się pierwsze spotkanie, wkrótce będzie kolejne – mówi Barbara Leńczuk, rzecznik szpitala. I dodaje: Ten rok jest trudny, bo dążymy do zbilansowania kosztów i przychodów. Jesteśmy blisko osiągnięcia tego celu.

Dyrekcja szpitala liczy, że tym razem personel nie przerwie pracy. – Będziemy się starały tego uniknąć. To dla nas ostateczność i zawsze bardzo to przeżywamy – mówi Żak. – Ale nawet, gdy decydujemy się na odejście od łóżek, to organizujemy zespoły ratunkowe, na każdym oddziale zostawiamy po jednej pielęgniarce i co cztery godziny sprawdzamy, co dzieje się na oddziałach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kulfon i Monika
Kulfon i Monika
Pielęgniarka
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kulfon i Monika
Kulfon i Monika (28 czerwca 2012 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w przychodni na ul. Hipoteczej 4, pracownicy od pięciu lat niedostali żadnej podwyżki ponieważ 'nie bo nie" wystarczy że współwłaściciele dostaną dywidende bo tylko im się należy, przecież nikt oprucz nich tutaj niepracuje. Ale jeszcze 1,5 roku i będzie tu zaorane.
Rozwiń
Kulfon i Monika
Kulfon i Monika (28 czerwca 2012 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w przychodni na ul. Hipotecznej ludzie od pięciu lat nie dostali podwyżki ponieważ szefostow uważa, że nie bo nie, a jak się niepodoba to proszę się zwolnić. Prawdziwi z nich Polacy katolicy.
Rozwiń
Pielęgniarka
Pielęgniarka (28 czerwca 2012 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem z Wami !!!!!Dość głodowych pensji !!! Też należy Nam się godziwa zapłata za naszą ciężką pracę!!!
Rozwiń
patriota
patriota (28 czerwca 2012 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pan komendant kiedyś był normalny pomagał potem była już tylko kasa kasa kasa. ŻAL panie K. Teraz tylko czekamy jak synio skończy medycyne i bedzie nowy komendant bo przecież w polsce tylko tak można do czegoś dojść, jesteś tępy ale masz tatę, masz prace. BÓG HONOR OJCZYZNA pamietasz panie komendancie takie słowa raczej chyba nie
Rozwiń
Mircia Borowiec
Mircia Borowiec (28 czerwca 2012 o 00:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Koleżanki z Wojskowego!!! Kiedy przebudzi się Szpital Kolejowy? Kiedy związki wyjdą dyrektorce z kieszeni i zaczną myśleć o tych których powinny reprezentować? Czekamy z niecierpliwością! Skoro można lekarzom kontraktowym płacić ponad 100zł za godzinę przy ,,znieczuleniach" (walą drzwiami i oknami), myślę, że znalazło by się w sakwie pani Borowiec po kilka stówek dla pielęgniarek, których zarobki są najniższe w regionie... KOLEJOWY OBUDŹ SIĘ!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!