sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Szpitale się buntują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 grudnia 2003, 21:02
Autor: Ewa Stępień

Kto nas będzie leczył w przyszłym roku? Nie wiadomo. Osiem największych szpitali nie zgodziło się wczoraj na podpisanie kontraktów z NFZ. – Pieniądze są mniejsze od tegorocznych – tłumaczą. Z powodu pieniędzy w konflikcie z NFZ są już nasi lekarze rodzinni.

Do późnych godzin trwały rozmowy. NFZ nie dogadał się z 8 spośród ponad 30 szpitali, które mamy w regionie: lubelskimi – SPSK nr 4, Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, szpitalem im. Jana Bożego oraz szpitalem im. Jana Pawła II w Zamościu oraz szpitalami w Chełmie, Białej Podlaskiej i Opolu Lubelskim. – Nie możemy leczyć bez pieniędzy – przekazał na gorąco Andrzej Mielcarek, dyr. szpitala w Zamościu. – Już tegoroczny kontrakt był niewystarczający. A na przyszły rok zaproponowano nam o 10 proc. mniej.
– Nie zgodziłem się – krótko powiedział Ryszard Sekrecki, dyr. Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie. – Nie wiem, co będzie dalej.
– Mówimy nie – przekazał Marian Przylepa, dyr. SPSK nr 4 w Lublinie. – Proponowane pieniądze nie pozwolą leczyć zgodnie z potrzebami.
Z tymi, którzy zgodzili się na warunki NFZ, fundusz podpisze niebawem umowy. Wśród nich jest Dziecięcy Szpital Kliniczny. – To zgoda warunkowa – dodał Jerzy Szarecki, dyr. DSK. – W przyszłości liczymy na renegocjację, bo z wielkości pieniędzy nie jesteśmy zadowoleni.
NFZ odrzucił z konkursu 8 szpitali, które nie przyjmują jego warunków. – Ale chcemy z nimi rokować po świętach – zapowiada Tomasz Kwiatkowski, dyr. ds. medycznych w NFZ w Lublinie.
Taki scenariusz wydarzeń już znamy. Podobnie było z lekarzami rodzinnymi. Ponad połowa z 468 odmówiła podpisania kontraktów z powodu małych pieniędzy i wadliwych umów. W odpowiedzi NFZ odrzucił zbuntowanych medyków z konkursu, ale zapowiedział rokowania – na niezmienionych zasadach, co oznaczało, że więcej pieniędzy nie da. Lekarze ponownie złożyli swoje oferty do NFZ, ale powtórzyli bunt. – Wykreśliliśmy dwa punkty z umów – ujawnił wczoraj lek. Lech Panasiuk, przewodniczący Kolegium Lekarzy Rodzinnych w woj. lubelskim. – W miejsce stawki funduszu wstawiliśmy swoją, zwiększoną o 6 zł oraz wykreśliliśmy punkt, że zgadzamy się na wszystkie warunki umowy. Nie zgadzamy, bo jest w nich wiele absurdów. Teraz czekamy.
– Nie wiem, co jest w ofertach, bo dopiero dziś je otworzymy – powiedział wczoraj Tomasz Kwiatkowski. – Potem podejmiemy decyzję, co robić. W grę nie wchodzi zwiększenie pieniędzy.

Co dalej?

Nikt nie potrafi odpowiedzieć, co się stanie, jeżeli szpitale i lekarze nie dogadają się z NFZ i nie podpiszą kontraktów. NFZ zapowiedział, że zaraz po świętach przystąpi do kolejnych rozmów
ze zbuntowanymi.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!