wtorek, 28 lutego 2017 r.

Lublin

Szpitale w Lublinie dostały po 2 mln zł wsparcia

Dodano: 20 grudnia 2011, 18:56
Autor: Rafał Panas

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Po 2 mln zł dostały od władz województwa szpitale: im. Jana Bożego i Neuropsychiatryczny z Lublina. Bez wsparcia zabrakłoby pieniędzy na pensje dla pracowników, ogrzewanie sal szpitalnych i leczenie pacjentów.

– Szpitale znalazły się w sytuacji bez wyjścia – mówi Tomasz Pękalski, członek zarządu województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia (PO). Tłumaczył, że może zabraknąć pieniędzy na wynagrodzenia dla pracowników i funkcjonowanie placówek. Ostatecznie w poniedziałek radni wojewódzcy zgodzili się na zmiany w budżecie m. in. przyznające pożyczki dla szpitali. Przeciwko zagłosował tylko radny Krzysztof Bojarski (PO).

– Jestem przeciwko tworzeniu mechanizmu, że jak coś się źle dzieje to zawsze można przyjść do Sejmiku i wyciągnąć rękę po pieniądze. Która z załóg szpitali będzie zainteresowana trudnymi zmianami, skoro można przyjść do nas po pomoc? To droga do nikąd – uważa radny Bojarski, który równocześnie jest wicedyrektorem w szpitalu w Łęcznej.

Trudną sytuację tłumaczyli obaj dyrektorzy. – Przyjmujemy więcej pacjentów, trzeba im zapewnić lekarstwa i wyżywienie. Dlatego rosną zobowiązania wobec dostawców – mówi Edward Lewczuk dyrektor Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. Przewiduje, że do końca roku placówka będzie mieć nadwykonania na 5 mln zł.

Tymczasem Narodowy Fundusz Zdrowia przekaże pieniądze dopiero pod koniec lutego. – Potrzebujemy pieniędzy na działalność szpitala przez te dwa miesiące. 2 mln zł to mało, ale na początek wystarczy – stwierdza dyrektor. Wylicza, że za gaz płaci miesięcznie ok. 200 tys. zł, a rachunki za prąd pochłaniają ok. 90 tys. zł.

Pieniędzy potrzebuje też szpital im. Jana Bożego. – Tegoroczny kontrakt był o 7,2 mln zł mniejszy od tego z 2011 roku – podkreśla dyrektor Jacek Solarz. Szpital ma też 8,3 mln zł niezapłaconych nadwykonań.
– Potrzebujemy tych pieniędzy, żeby uregulować część zobowiązań wobec dostawców. To cud, że z takim kontraktem dotrwaliśmy do końca roku. Cud i cierpliwość dostawców – dodaje Solarz.

W przyszłym roku oba szpitale mają mieć większe kontrakty. Dyr. Lewczuk przewiduje, że wzrost cen paliw, leków i gazu „pochłonie” większe pieniądze z NFZ. Z kolei dyr. Solarz zapewnia, że mimo wzrostu cen, jego szpital powinien zakończyć przyszły rok z 2 mln zł na plusie. – My pożyczkę spłacimy – obiecuje.
Według Tomasza Pękalskiego, dotychczas żaden szpital nie zwrócił pożyczki.
Czytaj więcej o:
kama
AniaA
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

kama
kama (21 grudnia 2011 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby NFZ płacił za nad wykonania to raczej nie byłoby szpitali bankrutów...
Rozwiń
AniaA
AniaA (20 grudnia 2011 o 21:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowni Państwo, połączcie Jana Bożego z Centrum Onkologii, (tylko płot rozebrac) tylko pierwszy etap rozbudowy zrobic a za resztę dotacji adaptowac pomieszczenia dla Onkologii w Bożym..... Bo co wy ludzie robicie Centum Onkologii na kwiaty więcej niż 2 000 000 wydaje i nikt tego nie widzi...a te pieniądze w Bożym dziure załatają... Tylko kto wówczas koncerty będzie organizował, jutro biskup Buzik Urząd Marszałkowski i Wojewóddzki w Centrum obiad wystawny mają. Ciężko z tego zrezygnowac. A władza zamiast silnego ze słabym łączy to 3 bankrutów do kupy zbiera....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24