środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Carnaval Sztukmistrzów na półmetku. Burnt Out Punks na pl. Zamkowym (zdjęcia, program)

Dodano: 25 lipca 2015, 10:22
Autor: Dominik Smaga

Fragment piątkowego występu grupy Burnt Out Punks (Fot. Jacek Szydłowski)
Fragment piątkowego występu grupy Burnt Out Punks (Fot. Jacek Szydłowski)

Już tylko dwa dni pozostały do zakończenia tegorocznego Carnavalu Sztukmistrzów. To wystarczy, by zobaczyć, co artyści przywieźli do Lublina, spróbować spaceru po linie, wybrać się na koncert, obejrzeć iluminację Rynku lub ulec urokowi parasoli wiszących nad pl. Po Farze.

To, czego nie można przegapić, to sobotni występ grupy Burnt out Punks, która rozłożyła instalację na pl. Zamkowym i już w piątek dała pierwsze przedstawienie. Drugie (dziś, 21.30) będzie ostatnim. Tytułowy syndrom sztokholmski to zjawisko, gdy osoba porwana zaczyna odczuwać sympatię do porywacza. Widzowie mogą się dać porwać na ponad godzinę. Wstęp jest bezpłatny. Wracając po zmroku trzeba koniecznie zahaczyć o pl. Po Farze i rozświetlony Rynek.Tu ciekawostka: przez cały festiwal cała iluminacja zużyje prąd za zaledwie... 100 złotych.

Nie da się już zobaczyć biletowanego spektaklu „Chaos” w wykonaniu duetu Lords of Strut, ale bracia wystąpią za to z darmowym programem obśmiewającym celebrycki pęd do sławy. Lordów Pychy można wypatrywać w sobotę o 18.10 przed Ratuszem, a o 20 przed Centrum Kultury, zaś w niedzielę o 16.50 przed Ratuszem i o 18.30 na pl. Litewskim.

Z zakupem biletu powinni się pospieszyć ci, którzy chcą iść na „Pink on the inside” Davida Erikssona, bo np. wejściówki na sobotę na godz. 18 już się rozeszły. Widzowie przekonają się, że powierzchowność może mylić i być maską dla wnętrza, w którym tkwi inne „ja”. To też okazja, by spróbować koktajlu z produktów, których nigdy byście nie zmiksowali i może nie przyznacie się, że wzięliście choć łyk. Do obejrzenia w Sali Czarnej Centrum Kultury w sobotę o 21 oraz niedzielę o 18 i 21.

Sympatię najmłodszych widzów już pierwszego dnia zdobył Gregor Wollny, którego można zobaczyć dziś o 15.20 przed Ratuszem i o 17.50 na Rynku, a w niedzielę o 17.40 przed Ratuszem i 19 przed Centrum Kultury. Cieszące się dużym zainteresowaniem dzieci warsztaty Cardboardia (różne konstrukcje z tektury, Błonia obok Zamku) będą w sobotę przedłużone i potrwają od 13 do 15.30, a o godz. 16 wyruszy stąd Wielka Parada Kuglarska. Cardboardia będzie czekać też w niedzielę od godz. 14 do 17.

Wieczorem można wybrać się na afterparty do klubu festiwalowego. W sobotę o godz. 22 zagra Bokka, a o 21.30 Zamilska. W niedzielę o 22 Miss Papima.

W programie Carnavalu zaszła zmiana: z Senegalu do Lublina nie dotrze Mohammed Keita, który nie dostał wizy wyjazdowej z kraju. W zamian wystąpi Bram Brasseur z programem „Cie du trottoir – ABRACADABRAM”.

Bilety

Wejściówki na wszelkie biletowane spektakle kosztują 15 zł i sprzedawane są w serwisie ticketpro.pl do godziny przed koncertem, później dostępne są w punkcie informacyjnym na Błoniach obok Zamku. Wszystkie występy uliczne są darmowe.

Komunikacja

W trakcie Carnavalu Sztukmistrzów we wzmocnionej obsadzie kursują linie komunikacji nocnej. Wszystkie kursy obsługiwane są autobusami przegubowymi. Z pl. Litewskiego odjeżdżają one już od godz. 23 i do godz. 2.30 kursują co pół godziny. Kolejne kursy odbywają się o godz. 3.30 i 4.30.

Gość
Gość
Kasia
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 lipca 2015 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to ja już nie wiem iść zobaczyć co tam sie dzieje czy nie? Niby jakiś tam performance ale może to samo co w Abramowicach albo Radecznicy.
Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2015 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"No cóż, opierając się na samych zdjęciach sądzę, że nigdy bym na coś takiego nie poszedł. Skrzyżowanie parady równości z domem wariatów" Co jest złego w domu wariatów? Rzeczywistość w której żyjesz - praca, praca, praca, która powoduje, że dzięki niej bogaci się jakiś bank zza oceanu i w końcu grób - jest wystarczająco smutna, by powiedzieć, że raz na rok zamiana miasta w dom wariatów jest OK. Ten festiwal jest bardzo ok.
Rozwiń
Kasia
Kasia (25 lipca 2015 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Impreza moze i ciekawa ale na jeden raz. Ile razy mozna co roku oglądać to samo. W dodatku wszystko to jest na beznadziejnie niskim poziomie intelektualnym , kolorowe krzykliwe ale nie wnosi żadnych wartości. Taka zabawa dla idiotow.

Hmm.. nie ma obowiązku. Lublin ma bogatą ofertę, również dla malkontentów. Natomiast ja chodzę na sztukmistrzów co roku i co roku jest coś niewiarygodnego i niesamowitego. W tym zachwycił mnie występ Valkirias, rok temu szaleństwa na trapezach na placu zamkowym, kiedyś tam występ namiotowy iluzjonisty i żonglera, itp, itd... ale ętelektualistów może nie zadowolić, przecież wszystko już widzieli i ich znudziło. Najlepiej we własnym domu, własny smrodek na własnej kanapie przed własnym telewizorem.

Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2015 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Valkirias- świetnie dziewczyny i znają się na ogniu.
Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2015 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bywają powtórki jak Szafa show, bywają mniej profesjonalne występy i nudnawe jak Ząbek Show który wręcz straszy dzieci czy początkujący Lucas Vit i bywają perełki i profesjonaliści w sztuce iluzjonistycznej i tańca z ogniem jak Izimagic Show czy Valkirias które szczególnie polecam malkontentom i niedowiarkom. są też sztuki zabawne dla dzieci i nie tylko jak Clap Clap Circo czy Cie Balltazar Na pewno poziom imprezy jest o niebo lepszy niż Noc kultury i profesjonalizm artystów również
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!