środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Szturm na złomowisko

Dodano: 28 stycznia 2004, 21:37

Kilkaset osób walczyło wczoraj o stare wojskowe samochody, kuchnie polowe i gumowe zbiorniki na paliwo. Pod młotek wystawiła je Agencja Mienia Wojskowego. Auta kupców zaparkowane w pobliżu agencji zablokowały chodniki i ulicę.

Licytacja miała się zacząć w południe, ruszyła dopiero o godz. 16.
- Wściekły jestem, jak cholera. Przyjechałem z Garwolina i stoję tu od ósmej rano - psioczył Stanisław Bielecki. - Powiedziano mi, że jak się nie podoba, to mogę sobie pójść.
Ale jak pójść, skoro można kupić całą ciężarówkę za 6 tysięcy złotych, a osobowego poloneza nawet za kilkaset? Licytowano używany sprzęt wojskowy: ciężarówki, traktory, autokary, ale także kuchnie polowe i cysterny. Każdy, kto chciał licytować, musiał wpłacić wadium. Pieniądze miały być przyjmowane do godz. 10.30, jednak wpłacanie skończyło się o 15.30.
- Za dużo ludzi. Zazwyczaj przychodzi 20-30 osób, a tu jest ponad 300 - tłumaczył Jan Lewczuk, kierownik filii AMW w Lublinie, który prowadził licytację. - Takich tłumów nie było tu od 1997 roku.
Przed godz. 16 kupcy wrzeli z oburzenia. - Co jest? Kiedy zaczynamy? - krzyczeli ludzie, którzy nawet nie bardzo mieli jak się ruszyć, bo w niewielkiej świetlicy stało około dwustu osób, a niewiele mniej na korytarzu i schodach.
Wreszcie o godz. 16 wystartowała licytacja. Demobil szedł na pniu. Gumowy zbiornik na paliwo miał cenę wywoławczą 300 zł, a poszedł za 1300. Licytacja cysterny na podwoziu stara zaczęła się od 6 tys. zł. A skończyła się na 10 600 zł. Najwięcej chętnych było na traktory i specjalistyczne ciężarówki. - Chcę kupić stara 660 - mówił Zbigniew Łoś. - Ale więcej jak 2 tysiące nie dam.
Sprzedano prawie wszystko. Zainteresowania nie wzbudził jedynie wirnikowy zgarniacz śniegu na samochodzie ził 157. Pewnie dlatego, że cena wywoławcza wynosiła 30 tysięcy zł.


 
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!