wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Szukają domu dla psa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2008, 14:05

Straż dla zwierząt weszła dziś do mieszkania na jednym z lubelskich osiedli, gdzie w tragicznych warunkach miał być przetrzymywany amstaf.

Zaalarmowali nas o tym mieszkańcy osiedla.

- Uwiązują go od nogi od wanny, nie dają jeść. Szkoda nam zwierzaka. A poza tym boimy się, że w końcu zacznie być agresywny, bo to przecież groźna rasa! - biła na alarm pani Beata.

Natychmiast zawiadomiliśmy straż dla zwierząt, którzy udali się na miejsce.

- Weszliśmy do tego mieszkania. Właścicielka psa wychowuje dwoje małych dzieci. Wszyscy mieszkają na niewielkiej przestrzeni - relacjonuje Zdzisław Małysz ze straży dla zwierząt. - Ta pani przyznała, że pies był swego czasu źle traktowany przez jej konkubenta, ale od kiedy mężczyzna się wyprowadził nie dzieje mu się krzywda. Widać, że amstaf jest związany z dziećmi. Jednak właścicielka nie kryła, że nie ma warunków, by go trzymać.

Straż zobowiązała się znaleźć dom dla psa. Amstaf trafi teraz do odpowiedzialnego właściciela, który będzie odpowiednio przygotowany, by wychować psa tej rasy. - Źle prowadzony może być niebezpieczny nawet dla swojego pana - przestrzega Małysz.
(mag)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bico
zmija
Agata
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bico
bico (14 sierpnia 2008 o 01:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zmija napisał:
bico ,a coś taki oburzony ,ze się podaje na forum adres ludzi ,którzy w jakikolwiek sposób znęcają się nad zwierzętami? BARDZO DOBRZE,bo forum czyta wiele różnych Organizacji,którym dobro zwierząt nie jest obojętne... Takich OSZOŁOMÓW ,co się znęcają trzeba wytykać ,,palcami", więc nie wiem ,po co to Twoje oburzenie? Gorzej jest ,jak ktoś widzi ,ze coś się złego z czworonogami dzieje ,ale nie chce reagować....

Pomyłka! W ogóle mnie nie oburza, że podaje się adresy takich prymitywów. Dobre i to! Tylko wątpię, by bez zgłoszenie tego typu incydentu przez kogoś osobiście do organizacji ratujących zwięrzeta lub policji czy straż miejskiej, wymienione tu, tego typu organy zareagowały same, z własnej woli. Oni są ogólnie "ciężcy" do podjęcia działań, wiem coś o tym z autopsji. Bo jeśli chodzi o zwierzę, to "przecież są ważniejsze sprawy np. dla policji". Trzeba samemu zgłaszać, chodzić, ponawić prośby o interwencje i pilnować sprawy osobiście, a nie dać "ogłoszenie" do gazety i czekać bezczynnie na cud(interwencja).
Rozwiń
zmija
zmija (13 sierpnia 2008 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bico napisał:
Jak jesteś take "Psiara", to może powiadomisz sama Straż dla Zwierząt lub Lubelski Animals? To nic trudnego! Wysiłek niewielki! Trzeba mieć upór i odwagę i można pomóc niejednemu psu lub kotu! Czemu umywasz ręce podając aders na formu? Spychologia! Zwalanie na innych! I tak nikt nic nie zrobi za Ciebie! Zadziałaj sama, a nie oglądaj się na innych i czekaj nie wiadomo na co! Każdy będzie się oglądał na innych i nikt nic nie zrobi - oto lubleska mentalność!

bico ,a coś taki oburzony ,ze się podaje na forum adres ludzi ,którzy w jakikolwiek sposób znęcają się nad zwierzętami? BARDZO DOBRZE,bo forum czyta wiele różnych Organizacji,którym dobro zwierząt nie jest obojętne... Takich OSZOŁOMÓW ,co się znęcają trzeba wytykać ,,palcami", więc nie wiem ,po co to Twoje oburzenie? Gorzej jest ,jak ktoś widzi ,ze coś się złego z czworonogami dzieje ,ale nie chce reagować....
Rozwiń
Agata
Agata (12 sierpnia 2008 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak sądze to forum będą czytały osoby, którym dobro zwierząt leży na sercu, dlatego też zdecydowałam się na wpis. Jeśli kogoś ten wpis oburzy to przepraszam.

Jutro odbędzie się pierwsza -niejawna z uwagi na wiek sprawców - rozprawa 3 chłopaków, którzy w czercu, w okolicach Motycza spalili szczeniaka. Sprawa wywołała wielkie oburzenie. Wraz z grupą osób, którzy chcą domagac się dla tych chłopaków kary postanowilismy być w sądzie, czy też raczej pod nim, aby dać do zrozumienia sądowi, iż ten czyn powinien zostac ukarany, a nie umorzony. W związku z tym, chciałabym zaprosić każdego kto jutro tj. 13 sierpnia o godz. 10 ma czas i mozliwość, o przybycie pod Sąd Rodzinny i Nieletnich na ul. Wallenroda (za budynkami ZUS na ul. Zana). Rozprawa ma rozpocząć się o godz. 10. w sali 207.
Pozdrawiam Państwa serdecznie
Rozwiń
bico
bico (12 sierpnia 2008 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Psiara napisał:
W mieszkaniu przy ul. Medalionów 18/82 całymi dniami ( w nocy też) na słońcu na balkonie jest przywiązany na krótkiej smyczy pies - szczeniak.Właścicielka miała już jednego psa i został zabrany do schroniska bo nie wpuszczała go do domu w największe mrozy, teraz na następną zabawkę dla umysłowo chorego syna i znęca się nad nim a co będzie w zimie. Szczeniak potrzebuje miłości, spacerów a nie balkonu.Bardfzo proszę o zainteresowanie sie tą sprawą, szkoda psa jest zastraszony i przerażony.


Jak jesteś take "Psiara", to może powiadomisz sama Straż dla Zwierząt lub Lubelski Animals? To nic trudnego! Wysiłek niewielki! Trzeba mieć upór i odwagę i można pomóc niejednemu psu lub kotu! Czemu umywasz ręce podając aders na formu? Spychologia! Zwalanie na innych! I tak nikt nic nie zrobi za Ciebie! Zadziałaj sama, a nie oglądaj się na innych i czekaj nie wiadomo na co! Każdy będzie się oglądał na innych i nikt nic nie zrobi - oto lubleska mentalność!
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2008 o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze ,ze ludzie reaguja, to jest chore! jak mozna uwiezic psa ( szczeniaka ) na balkonie. Nalezy sie takim ludziom dobrze przyjrzec jak traktuja domownikow?!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!