wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Szukają zaginionego studenta Przeczesali dno Bystrzycy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2009, 11:23
Autor: (er)

Strażacy przy pomocy sonaru przeszukali Bystrzycę. Nie natrafili na żadne ślady, które pozwoliłyby ustalić co stało się z Markiem Wojciechowskim.
Bezowocne okazały się tez dotychczasowe działania policji.

- Nie wiemy co stało się z Markiem, po tym jak rozstał się z krewnym - przyznaje Jacek Deptuś, z lubelskiej policji.

Student prawa zaginął przed ponad tygodniem, w środę po północy. Był z wujkiem w klubie Archiwum. Mężczyźni wyszli z lokalu około pierwszej w nocy. Kamera, która pokazuje teren przed klubem, zarejestrowała jak Marek zakłada kurtkę. Widać jak student zatacza się. Potem wraz z krewnym wymieniają parę zdań z innymi klientami lokalu, którzy właśnie wyszli na zewnątrz.

Prawdopodobnie te same osoby towarzyszyły Markowi i jego wujkowi, w drodze z klubu. Widać to na ostatnim nagraniu, które na końcu pokazuje studenta samotnie schodzącego do ulicy Głębokiej. Marek rozstał się z wujkiem i nieznajomymi. Jego krewny poszedł do innego lokalu.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Lublin.com.pl
Nie znajoma
woś
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lublin.com.pl
Lublin.com.pl (14 kwietnia 2009 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
marla singer napisał:
Mnie nasuwa się tylko pytanie: dobra, wujek nie zamówił mu taxi, nie odprowadził go do domu, ale żeby nawet nie zadzwonić do niego jeszcze wtedy w nocy czy dotarł?!
Jeśli juz wtedy miałby wyłączony telefon, to wiadomo by było, że coś się stało. Im później próbowali się z nim skontaktować, tym większe szanse, że po prostu mu się rozładował albo na zimnie przestał działać.

Już o tym pisaliśmy w innym wątku:
Aparat Marka rozładował sie tuż po wysłaniu smsa do kolegi ze stancji, jeszcze przed dotarciem Marka z wujkiem do klubu.
pozdrawiamy
Rozwiń
Nie znajoma
Nie znajoma (14 kwietnia 2009 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jasne Wujek Nic Nie Wie Nie Mógł Go Odprowadzic Do dOMu...?? Był moze zbyd Naj...ebany i nie był w stanie a telefon nawed jak jest wyłaączony to moga namiezyc.... :excl: :excl: :excl: :excl: :excl: :excl: :excl:
Rozwiń
woś
woś (26 marca 2009 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dokładnie. wujka pod wariograf. ciekawe co by wykazały takie badania. poza tym wujek musi wiedzieć o czym rozmawiali z tymi "nieznajomymi" spod klubu. nie jest możliwe, żeby człowiek zaginął tak po prostu bez śladu. ale... czy to prawda, że Marka znaleźli gdzieś na miasteczku akademickim wczoraj wieczorem zakopanego...?? osobiście w to nie wierzę, ale takie słuchy mnie doszły niestety...;/
Rozwiń
zs
zs (26 marca 2009 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zastanawiająece jest to dlaczego wujek nie zaopiekował się kuzynem!!!!!!???????
Rozwiń
marla singer
marla singer (26 marca 2009 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba jest. Gdyby był włączony, byliby w stanie namierzyć aparat.

Mnie nasuwa się tylko pytanie: dobra, wujek nie zamówił mu taxi, nie odprowadził go do domu, ale żeby nawet nie zadzwonić do niego jeszcze wtedy w nocy czy dotarł?!
Jeśli juz wtedy miałby wyłączony telefon, to wiadomo by było, że coś się stało. Im później próbowali się z nim skontaktować, tym większe szanse, że po prostu mu się rozładował albo na zimnie przestał działać.


Jak rozstaję się ze znajomymi po imprezie, to zawsze jeszcze się kontaktujemy jak tylko dotrzemy do domu. Oni czasem się śmieją i bagatelizują, kiedy mówię, że jeśli nie odbiorą telefonu albo nie dadzą znaku życia to dzwonię na policję, ale to przecież dla ich bezpieczeństwa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!