sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Będzie nowa ustawa o szkolnictwie wyższym. Część szkół zniknie z rynku?


Zaczynają się konsultacje projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Środowisko naukowe pozytywnie ocenia część propozycji ministerialnych. Ale wprowadzenie sześciomiesięcznych praktyk i wydłużenie studiów niestacjonarnych budzą emocje. Specjaliści oceniają, że uczelnie, które nie poradzą sobie z nową regulacją, mogą zniknąć z rynku


Minister Jarosław Gowin zaprezentował projekt nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Kierowany przez niego resort pracował nad tym projektem przez ostatnie półtora roku. Zmiany odczują zarówno uczelnie publiczne, jak i niepubliczne.

Kto zda egzamin

– Część zaproponowanych rozwiązań będzie wyzwaniem dla uczelni. Dotyczy to chociażby wydłużenia studiów niestacjonarnych czy likwidacji minimum kadrowych i zastąpieniem go koniecznością realizacji co najmniej 50 proc. zajęć przez etatowych pracowników. Nie są to zmiany rewolucyjne. Jednak wiele uczelni – w szczególności niepublicznych – będzie musiało dość mocno i gruntownie przebudować sposób funkcjonowania, żeby się do nich dostosować – ocenia Arkadiusz Doczyk, dyrektor działu dydaktyki i rozwoju produktów w Centrum Rozwoju Szkół Wyższych TEB Akademia i dodaje, że uczelnie będą musiały przykładać jeszcze większą wagę do tego, kogo zatrudniają i kogo proponują studentom do prowadzenia zajęć.

Dłużej, żeby lepiej

Problematyczne dla uczelni niepublicznych może się okazać też wydłużenie studiów niestacjonarnych. Zdaniem ekspertów część z nich może próbować obejść ten przepis.

– Idea zmiany w ustawie była taka, żeby studenci mieli dłuższy czas na nabycie tych samych umiejętności, które nabywa student studiów stacjonarnych. Wydłużenie czasu studiowania będzie zwiększało koszty. Dlatego spodziewałbym się, że część uczelni może dość nowatorsko i innowacyjnie potraktować ten obowiązek. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że część uczelni niepublicznych będzie starała się niejako ominąć ten przepis i nie dokona jakichkolwiek zmian w programie, tylko rozłoży w dłuższym czasie tę samą liczbę zjazdów – mówi Arkadiusz Doczyk. – Także sześciomiesięczne praktyki będą ogromnym wyzwaniem dla uczelni publicznych i niepublicznych, ponieważ jest to wydłużenie praktyk jeszcze raz w stosunku do tego, co obowiązuje dzisiaj.

Wrócą wstępne?

Wśród najważniejszych propozycji tzw. ustawy 2.0. jest m.in. poszerzenie autonomii uczelni wyższych, podzielenie ich na akademickie i zawodowe, przywrócenie egzaminów wstępnych na studia oraz stworzenie nowego modelu kształcenia doktorantów. Ustawa ma uprościć i zmniejszyć liczbę przepisów i rozporządzeń, integrując w całość dotychczas obowiązujące prawo o szkolnictwie wyższym, o stopniach i tytule naukowym oraz ustawę o kredytach i pożyczkach studenckich. Najbliższe miesiące MNiSW poświęci na konsultacje projektu. Zgodnie z harmonogramem resortu reforma ma wejść w życie w 2018 roku.

Rewolucja systematyczna

– Ten projekt ustawy i sposób jej procedowania jest odmienny od dotychczasowych. Proces konsultacji trwał wiele miesięcy, także najbliższe miesiące będą poświęcone konsultacjom społecznym. W tej ustawie nowością jest to, że okres wdrożenia nowych przepisów jest rozciągnięty na blisko 10 lat, a rewolucyjne zmiany mają wchodzić stopniowo tak, aby uczelnie miały czas na dostosowanie się do zaproponowanych przepisów – zauważa Arkadiusz Doczyk.

W ministerialnym projekcie przewidziano katalog kar dla uczelni – w szczególności tych, które kształcą odpłatnie – za nieprzestrzeganie nowych przepisów. Ministerstwo będzie mogło nałożyć taką karę również wtedy, kiedy uczelnia nie wyda dyplomów w terminie.

Doktorzy do szkoły

Zdaniem eksperta prawdziwie rewolucyjne zmiany resort szykuje w obszarze nauki. Zawarte w projekcie ustawy 2.0 propozycje zakładają m.in. wprowadzenie nowego modelu kształcenia doktorantów i likwidację niestacjonarnych studiów doktoranckich, które zostaną zastąpione przez szkoły doktorskie. Wprowadzony ma też zostać powszechny system stypendialny dla doktorantów. Nowa ustawa zniesie też obowiązek habilitacji i wprowadzi duże zmiany w systemie ewaluacji jednostek naukowych.

– W obszarze nauki nastąpi dość duża rewolucja ze względu na to, że wprowadza się zarówno nową kategorię naukową, jak i nowy sposób ewaluacji działalności naukowej na uczelni. To jest rzeczywiście ogromna zmiana w stosunku do dotychczasowego sposobu funkcjonowania nauki – ocenia dyrektor działu dydaktyki i rozwoju produktów w Centrum Rozwoju Szkół Wyższych TEB Akademia.
(oprac. na podstawie Newseria.pl)

Czytaj więcej o: szkoła edukacja Lublinn
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
wykładowca
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 października 2017 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poszerzenie autonomii hahaha :-D Niech żyje samowolka i kolesiostwo. Pierwsza patologia uczelni wyższych wskazywana przez każdego.
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2017 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Boszsz, co za nieuk to pisał... Ani nie "wprowadza egzaminów wstępnych", ani nie "znosi habilitacji". Daje prawo (!) zorganizowania egzaminów, jeśli władze uczelni tak zechcą i dają możliwość kariery bez habilitacji, tej jednak nie znosząc. Ale to bez znaczenia, bo ustawa ta nie wejdzie w życie.
Rozwiń
wykładowca
wykładowca (1 października 2017 o 17:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Analizując twarze i zachowanie  niektórych osób na wykładach człowiek ma wrażenie, że ma do czynienia z osobami upośledzonymi w stopniu co najmniej lekkim,nie ze studentami.
Rozwiń
Heniu
Heniu (1 października 2017 o 16:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
30 lat temu tytuł technika więcej znaczył niż dzisiaj inżynier.
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2017 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przyjmują na studia debili którzy uczą się tylko na pamięć, zero logicznego myślenia. nie potrafią przepisów i wiedzy zdobytej na studiach zastosować w praktyce. zresztą pamięć też bardzo krótka. po 2, 3 miesiącach nic z tego nie pamiętają. zresztą poziom wiedzy ogólnej też bardzo niski. za***yłbyś (znienacka) sprawdzianem z biologii z 5 klasy z fizyki 6 klasy, z chemii z 7 w większości przypadków byłaby pała. tytułów lektur i o czym były też większość nie pamięta.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!