sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Szykuje się gorąca walka o fotel szefa lubelskiej PO. Jakie pomysły mają kandydaci?

Dodano: 8 listopada 2017, 21:26

Joanna Mucha, Krzysztof Grabczuk, Włodzimierz Karpiński i Wojciech Wilk
Joanna Mucha, Krzysztof Grabczuk, Włodzimierz Karpiński i Wojciech Wilk

Do walki o fotel szefa lubelskich struktur Platformy Obywatelskiej szykuje się posłanka Joanna Mucha i wicemarszałek Krzysztof Grabczuk. Pomysł na przyszłoroczne wybory samorządowe mają podobny: zapomnieć o wewnątrzpartyjnych podziałach i mówić jednym głosem.

Po raz pierwszy lokalne władze w partii zostaną wybrane w wyborach bezpośrednich. Członkowie PO pójdą do urn 2 grudnia. Z naszych informacji wynika, że uprawnienia do głosowania ma ok. 2 tys. osób, pod warunkiem, że opłacą składki członkowskie.

W środę chęć ubiegania się o przywództwo w naszym województwie potwierdziła posłanka Joanna Mucha.

– Przed nami duże wyzwania. Czekają nas trudne wybory samorządowe, które będą wymagały negocjacyjnego podejścia. W lubelskiej Platformie od lat jest podział na frakcje. Ja zawsze byłam postrzegana jako osoba ze środka, co stwarza szanse, bym mogła skutecznie kierować naszymi strukturami – mówi nam parlamentarzystka.

Deklarację startu w wewnętrznych wyborach złożył także wicemarszałek województwa Krzysztof Grabczuk.

– Mam niezbędne doświadczenie, wiedzę, chęci, siły i środki – wylicza pytany o powody swojej decyzji.

Obecny szef lubelskiej PO, poseł Włodzimierz Karpiński, wciąż nie potwierdził, czy będzie ubiegał się o reelekcję. – Poinformuję o tym w najbliższym czasie – mówi nam parlamentarzysta.

Część partyjnych działaczy nie ukrywa niezadowolenia z przywództwa Karpińskiego.

– Niekoniecznie może on chcieć poddać się weryfikacji jaką są wybory przewodniczącego – mówił nam jeden z nich. Mówi się, że w takiej sytuacji na start zdecydowałby się związany z jego frakcją inny parlamentarzysta Wojciech Wilk.

– Kwestia mojego kandydowania jest otwarta. Decyzję o ewentualnym starcie ogłoszę w ciągu najbliższych kilku dni – zapowiada były wojewoda lubelski.

Nieoficjalnie można usłyszeć jeszcze jeden scenariusz. Wśród polityków PO krążą głosy, że Mucha w ostatniej chwili zrezygnuje z udziału w wyborach i przekaże swoje poparcie Grabczukowi. W zamian miałaby dostać „jedynkę” na partyjnej liście w wyborach do Sejmu w 2019 r.

Parlamentarzystka nazywa to „fake newsem” wyprodukowanym przez jej partyjnych oponentów. – Czasem słyszę podobne rzeczy i aż nie chce mi się w nie wierzyć. Jaką miałabym mieć motywację, żeby prowadzić takie rozgrywki? Nie zamierzam się wycofywać. Chcę wygrać te wybory – zapowiada posłanka.

– Jak znam Joannę, to wystartuje. Mnie to w żaden sposób nie przeszkadza – komentuje wicemarszałek Grabczuk.

SONDA
Liczba głosów: 810

Na kogo zagłosujesz w przyszłorocznych wyborach samorządowych?

12.35 %
bezpartyjny komitet samorządowy
5.31 %
Kukiz 15
14.44 %
Nowoczesna
2.22 %
Partia Razem
23.46 %
PiS
29.14 %
PO
6.91 %
PSL
4.2 %
SLD
1.98 %
Wolność

Zapytaliśmy polityków o przepis na sukces Platformy w przyszłorocznych wyborach samorządowych

Joanna Mucha

• Należy bardzo dobrze poprowadzić negocjacje ze wszystkimi partnerami. Jestem zwolenniczką zjednoczonej opozycji i pójścia do wyborów w szerokim porozumieniu. Mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć.

Krzysztof Grabczuk

• Najważniejsze jest to, żebyśmy mówili jednym głosem. Chcę zebrać ludzi, dać im nową energię, ale też wprowadzić dużo nowych twarzy i otworzyć się na nowe ugrupowania i organizacje pozarządowe. Do tych wyborów musimy pójść szerokim blokiem.

Włodzimierz Karpiński

• Chciałbym wspierać dobrych samorządowców, jakim jest chociażby prezydent Krzysztof Żuk. Pracujemy też nad programem dla regionu w ramach zaprezentowanej na Krajowej Konwencji PO wizji Polski Samorządnej. To m.in. propozycja, by dochody z PIT czy CIT w całości wpływały do samorządów. Tylko w przypadku Lublina byłoby to o 0,5 mld zł więcej z tytułu podatku PIT.

Wojciech Wilk

• Miałbym kilka ciekawych pomysłów. Będę o nich mówił jednak dopiero po ewentualnym ogłoszeniu startu w wyborach na przewodniczącego.

SONDA
Liczba głosów: 835

Kto powinien zostać szefem lubelskiej PO?

30.54 %
Krzysztof Grabczuk
7.43 %
Włodzimierz Karpiński
34.01 %
Joanna Mucha
28.02 %
Wojciech Wilk

Politycy nie przebierają w słowach

2 grudnia zostaną wybrane także partyjne władze w powiatach. O reelekcję na stanowisku szefa struktur w Lublinie będzie się ubiegał Grzegorz Nowakowski. Cieszy się on poparciem prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka, ale ma też wrogów. – Trzeba być debilem, żeby na niego głosować – napisał na Facebooku Piotr Sawicki, jeden z członków PO. Po jakimś czasie poprawił swój wpis: Trzeba być intelektualnie dysfunkcjonalnym żeby na niego głosować.

gość
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (11 listopada 2017 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
DWA LISTY PIOTRA S. Pierwszy list Rozdawał go pod Pałacem Kultury 19 października 2017 roku. „1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich. 2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów. 3. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent), podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje. 4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane. 5. Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju. 6. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu). 7. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu »religii smoleńskiej« i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się »miesięcznice smoleńskie«, i przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przez władze do debaty publicznej. 8. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji. 9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów, takich jak np. Lech Wałęsa czy byli prezesi TK. 10. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii. 11. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i innych z LGBT), muzułmanów i innych. 12. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite) Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości. 13. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów. 14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanej reformie oświaty. 15. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia. Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa. Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało. Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich, wzywało już te władze do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowane, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem, też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie. Natomiast chciałbym, żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach. Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza, i przeciwko czemu ja protestuję. I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli. Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my, to kto? Kto, jak nie my, obywatele, ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz, to kiedy? Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić. Przede wszystkim wzywam, aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u, to weźcie pod uwagę, że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie. Tych, którzy nie popierają PiS-u, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje, wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to, co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenie w gronie znajomych, trzeba działać. A form możliwości jest naprawdę dużo. Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to, żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani »nawrócić ich« (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii. (…)”. Drugi list Zostawił go rodzinie, skierowany jest do opinii publicznej. „Wstydzę się, że mam prezydenta, który jest prezydentem tylko swojej partii i jej zwolenników i który łamie konstytucję (zawetowanie dwóch niekonstytucyjnych ustaw, aby zaproponować dwie inne, ale nadal niekonstytucyjne ustawy, nie jest odkupieniem win). Wstydzę się, że mam premier, która realizuje wydawane jej» po linii partyjnej «polecenia. Wstydzę się, że znajomym z Zachodu muszę tłumaczyć, że Polska to nie to samo, co polski rząd. Wstydzę się, że znowu muszę używać pojęcia »nomenklatura« i sformułowania» partia i rząd«, tak jak w czasach PRL. Wstydzę się, widząc, jak opluwani są ludzie, którym należy się szacunek za to, co zrobili dla wolnej Polski. Można oczekiwać, że PiS będzie się starał pomniejszyć mój protest i będzie szukał na mnie »haków«. Postanowiłem mu to ułatwić i wskazać pierwszy punkt zaczepienia (inne będą sobie musieli wymyślić). Od kilku lat choruję na depresję, więc jestem tzw. osobą chorą psychicznie. Ale takich osób jak ja jest w Polsce kilka milionów i jakoś funkcjonują w sposób mniej więcej normalny, często nawet nie wiadomo o ich chorobie. Zresztą sformułowanie» choroba psychiczna «odnosi się również np. do takich dolegliwości jak bezsenność czy jąkanie się, więc niekoniecznie musi być związane z niepoczytalnością. To, co na pewno jest związane z moją chorobą, to problemy ze snem i łaknieniem, zmniejszenie energii, tendencja do odkładania wszystkiego na później (prokrastynacja) i że widzę rzeczywistość w bardziej czarnych barwach niż większość »normalnych« ludzi. Ale w tej sytuacji to nawet dobrze, bo potrafię dostrzec bardzo niepokojące sygnały wcześniej niż inni i silniej na nie reagować. I może też łatwiej mi poświęcić swoje życie, chociaż zapewniam, że wcale nie tak łatwo. Cóż mogę jeszcze dodać – poglądy takie jak ja wyraża wiele osób z mojego otoczenia, publicystów czy polityków, więc nie wynikają one z mojego spaczonego odbioru rzeczywistości. A dlaczego tak radykalna forma protestu? Bo sytuacja jest dramatyczna. Nie chodzi o to, że rząd popełnia mniej czy więcej błędów (każdy rząd to robi), ale że ten rząd wstrząsa podstawami naszej państwowości i funkcjonowania społeczeństwa. Natomiast większość społeczeństwa śpi, nie zwraca uwagi, co się dzieje, i trzeba je z tego snu obudzić. (…)”. * Jak się okazało autorem wiersza "Ryszard płonie" jest Krzysztof Rodak PRZECZYTAJ TAKŻE: Czech Jan Palach dokonał samospalenia 16 stycznia 1969 r. na placu Wacława. Miał 21 lat
 Jesteś idiotą i chamskim nekrocelebrytą.
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2017 o 19:43) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Chcesz sąsiada islamistę ??? Glosuj na platformy listę !!!
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2017 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZA KRZYSZTOFEM MUREM !!!
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2017 o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po ile dają bukmacherzy ?
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2017 o 12:11) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Wstydziłbym się być w PO, a oni się jeszcze afiszują.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!