poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Tadeusz Fijałka pozostanie prezesem MPWiK

Dodano: 12 lutego 2009, 16:06
Autor: DOMINIK SMAGA

Rada nadzorcza MPWiK nie odwołała dziś prezesa mimo, że wbrew ustawie antykorupcyjnej zasiada w zarządzie Fundacji Rozwoju KUL. - To był tylko honorowy tytuł - tłumaczą członkowie rady. - Nie patrzyliśmy tylko na literalne stosowanie prawa, ale i na względy społeczne.

Prezes MPWiK od lat ujawniał swą pracę w zarządzie fundacji w corocznych oświadczeniach majątkowych składanych prezydentowi. Ale powoływana przez Ratusz rada nadzorcza MPWiK zajęła się dopiero anonimowym donosem z 13 stycznia.

Magistrat zamówił trzy opinie prawne, które miały stwierdzić, czy szef wodociągów złamał prawo, zasiadając w zarządzie fundacji prowadzącej działalność gospodarczą wbrew tzw. ustawie antykorupcyjnej. Opinie, choć niejednomyślne, były zgodne, że to wybór Fijałki do zarządu fundacji jest nieważny z mocy prawa. Potwierdził to też rektor KUL, mimo że Fijałkę jako członka zarządu zatwierdził sąd rejestrowy.

– Prezes Fijałka poza tym, że został powołany, nigdy fizycznie nie był członkiem zarządu fundacji, w związku z czym funkcja miała charakter tylko honorowy – twierdzi Lidia Piotr-Krajecka, wiceprzewodnicząca rady. – Uczestniczyłem w spotkaniach, gdzie były wypracowywane sprawy związane z funkcjonowaniem fundacji i Lubelskiej Szkoły Biznesu, którą fundacja prowadzi – mówi Tadeusz Fijałka. Za pracę w fundacji nie brał pieniędzy, fundacja nie dostawała też kasy od MPWiK.
Lidia Piotr-Krajecka przyznaje, że ustawa, jeśli czytać ją dosłownie, została złamana. – Ale są też względy społeczne. Ustawa nie została złamana, jeżeli chodzi o intencje ustawodawcy.

Uchwała rady MPWiK nie zapadła jednogłośnie. Szefowa rady, a zarazem zastępca prezydenta miasta, Elżbieta Kołodziej-Wnuk, nie podała wyników głosowania. – Głosowanie było tajne – twierdziła. Choć głosowanie, owszem, było tajne, ale wyniki już nie.

Pytana o to, na jakiej podstawie rada odmawia podania wyników, Piotr-Krajecka przyznała: Nie wiem na jakiej podstawie. Taka była decyzja przewodniczącej.
Elżbieta Kołodziej-Wnuk nie odpowiedziała też wprost na pytanie, czy Fijałka nadal jest w zarządzie fundacji. – Nadal jest w rejestrze sądowym, ale został złożony wniosek o jego wykreślenie – ucięła.

– Trudno mówić o radości – komentuje decyzję rady Fijałka. – Przez trzy tygodnie pracownicy nie mówili o niczym innym i musimy nadrobić zaległości.
Czytaj więcej o:
etr
100 g.
wieśniak z Lublina
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

etr
etr (15 lutego 2009 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po kolei w 2000 roku prymas nie rektor powołal go na viceprezesa fundacji.Czynnie uczestniczył w spotkaniach rady fundacji,podejmując decyzje zwiazane z funkcjonowaniem fundacji.Zatwierdzal wyniki finansowe .Mozna sprawdzic protokoly z posiedzenia .darowizny tez przekazywal.pamiec ma krotka.Na obecna kadencje powolal go rektor kul.Jak rektor po 9 latach moze uniewaznic decyzje ,gdy nie byl jeszcze rektorem.Nie ma obwarowan prawnych mowiacych kto nie moze zasiadac w zarzadzie fundacji.Na tej samej zasadzie nie powinni sie tam znalezc ,zieba-czlonek rady nadzorczej funduszu ochrony srodowiska,kseniak ,strycharz .tylko w tych wszystkich relacjach nie powstal jeden porzadny artykul o powiazaniach kto zasiada ,jakie lacza ich interesy.CBA powinno zbadac sprawe .
Rozwiń
100 g.
100 g. (13 lutego 2009 o 05:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to jest właśnie tragedia narodu - święte krowy są nietykalne
Rozwiń
wieśniak z Lublina
wieśniak z Lublina (12 lutego 2009 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie budzi we mnie emocji fakt że prezes Fijałka zachował stanowisko. Natomiast mam zasadnicze zastrzeżenia do Rady Nadzorczej i nadzoru prezydenckiego. Podstawowym błędem były trzy ekspertyzy, pomijając fakt że sam ich dobór jest w odbiorze społecznym tendencyjny (ekspertyza własna we własnej sprawie, niezależny ekspert ze Śląska który okazuje się być kolegą z Lublina prawnika MPWiK). Żałosne, śmieszne nie wiem. Według mnie należało zlecić jedną ekspertyzę, ale nie od osoby fizycznej tylko od wysokiej rangi podmiotu prawnego. Ta ekspertyza przesądzała by o dalszym postępowaniu. Było by jedno krótkie posiedzenie Rady które przyjęło by ten stan rekomendując pozostawienie lub odwołanie prezesa.Przyjęty wariant z trzema ekspertyzami dał prawdopodobnie różne interpretacje całej sprawy i w efekcie trzydniowe dyskusje i w ostatecznym kształcie głosowanie. Szanowna Rado głosować to można w sprawach dotyczących działalności gospodarczej przedsiębiorstwa, a nie w sprawie czy ktoś złamał czy nie złamał prawa. Wynik głosowania (wynik nie jednomyślny) oznacza że np. ktoś złamał prawo ale tylko w 30 procentach, a w 70 procentach nie złamał. Proponuję zainteresować tym jakiś kabaret,to jest naprawdę śmieszne. A tak na poważnie to prawo we wsi Lublin jest tworzone według własnych doraźnych potrzeb. Panie Prezydencie gdzie my jesteśmy bo chyba nie w Europie.
Rozwiń
d
d (12 lutego 2009 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KÓLKO WZAJEMENJ ADORACJI..EKIPA powiązana układami towarzysko-biznesowymi...niszcząca to miasto.gDYBY były 3 firmy wodociągowe możnaby mówić o zarządzaniu.MPWIK tylko zdziera ogromne stawki żeby chłopaki i dziewczyny mogły być blisko miski
Rozwiń
Lawina
Lawina (12 lutego 2009 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Historia lubi sie powtarzac wiec:
"Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj.
Kiedyś te kamienie drgną
I Polecą jak lawina
Przez noc, przez noc, przez noc."
Ernest Bryll "Psalm stojących w kolejce"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!