wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

TAK WYGLĄDA ZBOCZENIEC

Dodano: 7 grudnia 2004, 22:08
Autor: D.J.

Prokuratura pozwoliła na publikację wizerunku Waldemara L., podejrzanego o gwałt i molestowanie dziewczynek na lubelskiej Kalinowszczyźnie. Liczy, że dzięki temu rozpoznają go kolejne ofiary i zgłoszą się na policję

- Wracamy też do spraw gwałtów z ostatnich lat, których sprawcy nie zostali ustaleni - tłumaczy Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Na policję zgłosiły się już dwie kobiety, które rozpoznały zboczeńca na podstawie portretu pamięciowego. - Podchodził do nich na ulicy, mówił, że jest policjantem - relacjonuje Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Żądały od niego legitymacji. Nie mógł jej pokazać, więc odchodziły.
Niestety, w podobny sposób nie zareagowało pięć ofiar zboczeńca. 21 listopada w Lublinie gwałciciel zaczepił 14-letnią dziewczynkę. Powiedział, że jest policjantem i obserwuje jeden z bloków. Kazał dziecku wejść do klatki schodowej i rozebrać się. 14-latka wykorzystała, że pojawili się ludzie. Zaczęła krzyczeć, a napastnik uciekł. Następnego dnia upatrzył sobie 13-latkę. Znowu podał się za policjanta. Zaprowadził dziewczynkę na X piętro wieżowca. Kazał się jej rozebrać. Spłoszył go przypadkowy świadek. Po tygodniu zaatakował trzy razy. Dwie dziewczynki zaprowadził do bloków. Pod pretekstem przeszukania dotykał intymnych części ciała. 23-letnią dziewczynę zgwałcił.
Przestępca już wcześniej stosował metodę "na policjanta”. - Dzięki temu był wpuszczany do mieszkań - mówi Wójtowicz. - W ten sposób kradł. Waldemar G. został za to skazany na pięć lat więzienia. W sierpniu 2003 roku dostał warunkowe zwolnienie. Sąd doszedł do wniosku, że został zresocjalizowany. Bandyta miał obowiązek kontaktować się z kuratorem sądowym. Ale przepadł jak kamień w wodę. W połowie października tego roku sąd nakazał mu więc powrót do więzienia. Miał odsiedzieć resztę kary. Decyzja sądu miała właśnie trafić do policji w celu odnalezienia przestępcy i doprowadzenia go do więzienia.
W czwartek mężczyzna został zatrzymany w jednym z bloków przy ul. Nałkowskich. Mieszkał tam ze swoją przyjaciółką. Kobieta jest w zaawansowanej ciąży.
- Mieszkali tu od paru miesięcy - opowiada sąsiad z klatki schodowej. - Wynajmowali mieszkanie. Myślałem, że to jakaś rodzina tu mieszka.
Policja oczekuje na sygnały pod numerami telefonów 53 55 429 lub 53 54 654, albo tel. kom. 605 922 688.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!