czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

123 tys. zł na system liczenia głosów w Radzie Miasta

Dodano: 29 stycznia 2016, 21:26
Autor: drs

Kwotę 123 tys. zł na zakup systemu liczenia głosów w Radzie Miasta chce zarezerwować prezydent Lublina w tegorocznym budżecie. I proponuje radnym, by taki wydatek zatwierdzili. Decyzja ma zapaść na najbliższym posiedzeniu rady, 11 lutego, oczywiście w drodze głosowania.

Na system, który używany jest teraz, radni bardzo często narzekają. Po tym, jak prowadzący obrady pyta, kto jest „za”, swoje karty powinni zbliżyć do czytników radni, którzy chcą zagłosować „za”. Podobnie jest w przypadku opcji „przeciw” i „wstrzymuję się”. Najpierw pada pytanie, potem zbliża się kartę.

Przyjęcie określonego głosu potwierdza zapalenie się diody w odpowiednim kolorze. Ponieważ głosowanie jest imienne, każdy może sprawdzić, czy wybrany przez niego radny poparł dany pomysł, czy też był mu przeciwny.

Niby proste, a jednak są problemy. Radni skarżą się, że mimo przyłożenia karty system nie zlicza ich głosów. Narzekają też na to, że kartę przyłożoną podczas głosowania „za” zalicza dopiero wtedy, gdy uruchomiona jest opcja „przeciw” i w efekcie ci, którzy coś chcieli poprzeć, są temu przeciwni. Stąd liczne prośby o powtórzenie głosowania, kierowane nieraz i przez tych, którzy chcieli zagłosować, ale zagadali się i przegapili wywołanie.

Problem w tym, że głosowanie można jednak powtórzyć tylko wtedy, gdy jego wynik nie został jeszcze ogłoszony przez prowadzącego obrady. W niektórych przypadkach jest za późno, a to może wpływać bezpośrednio na wynik głosowania.

Obecnie używany w Radzie Miasta Lublin elektroniczny system obsługi głosowań ma już 20 lat.

Czytaj więcej o: Lublin rada miasta
Gość
Gość
kaczafi
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 stycznia 2016 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zuk kupił takie samo dobre urządzenie jak system sterowania ruchem
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2016 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dajcie spokuj, lepiej dac hajs na rydzyka.

Rozwiń
kaczafi
kaczafi (30 stycznia 2016 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przy 31 radnych to i ręcznie można liczyć. To nie sejm, że 460 osób. W wielu mniejszych miastach jest po 21-25 radnych i głosy są liczone ręcznie poprzez podniesienie ręki. No, ale Lublin to przecież metropolia i tak nie wypada, niedługo to pewnie radni zechcą i immunitetu jak w sejmie.


Przy 31 radnych to i ręcznie można liczyć. To nie sejm, że 460 osób. W wielu mniejszych miastach jest po 21-25 radnych i głosy są liczone ręcznie poprzez podniesienie ręki. No, ale Lublin to przecież metropolia i tak nie wypada, niedługo to pewnie radni zechcą i immunitetu jak w sejmie.

I to jest przykład Polaka bez wyobraźni i doświadczenia. Ja co roku uczestniczę w zebraniach spółdzielni, na spotkania przychodzi właśnie tak między 30 a 40 osób. My głosujemy kilka spraw. Liczy się ręcznie. I zawsze to trochę trwa, zdarzają się pomyłki itp. A co dopiero gdy jest tych głosowań kilkaset i wszędzie musi być przebieg formalny zachowany.

Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2016 o 06:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głosowanie ręczne nie jest wcale tańsze. Sesje trwają dłużej, a taka sesja, to nie tylko radni, ale także personel obsługi rady, który musiałby mieć nadgodziny. Potem z każdego głosowania trzeba zrobić protokół, a bywa ich kilkaset na jednej sesji. Załóżmy, że na wszystkich ludzi byłoby to 50 roboczogodzin więcej - przy zarobkach np. 15 zł/h + narzuty ZUS, podatki ok. 30 zł. Mamy 1500 zł więcej na każdą sesję rady. Po kilku latach automat się zwraca, a poza tym raczej się nie myli, a ludzie tak. JAK NIE PASUJE - TO IŚĆ POPRACOWAĆ DO PRYWATNEJ FIRMY. !!!!!!!!!!!!!!! NADGODZINY? ??????????? NIE PASUJE? MOŻNA ZREZYGNOWAĆ!! HAHAHAAAAAAAAAAAA
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2016 o 01:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przy 31 radnych to i ręcznie można liczyć. To nie sejm, że 460 osób. W wielu mniejszych miastach jest po 21-25 radnych i głosy są liczone ręcznie poprzez podniesienie ręki. No, ale Lublin to przecież metropolia i tak nie wypada, niedługo to pewnie radni zechcą i immunitetu jak w sejmie.


Głosowanie ręczne nie jest wcale tańsze. Sesje trwają dłużej, a taka sesja, to nie tylko radni, ale także personel obsługi rady, który musiałby mieć nadgodziny. Potem z każdego głosowania trzeba zrobić protokół, a bywa ich kilkaset na jednej sesji. Załóżmy, że na wszystkich ludzi byłoby to 50 roboczogodzin więcej - przy zarobkach np. 15 zł/h + narzuty ZUS, podatki ok. 30 zł. Mamy 1500 zł więcej na każdą sesję rady. Po kilku latach automat się zwraca, a poza tym raczej się nie myli, a ludzie tak.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!