poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Taksówka bez dzwonienia? W Lublinie się nie da. Ale jest szansa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 stycznia 2013, 17:40

Lubelskie taksówki wyposażone w GPS mają już system łączności internetowej z centralą. Żeby mogły łą
Lubelskie taksówki wyposażone w GPS mają już system łączności internetowej z centralą. Żeby mogły łą

Absolwent UMCS opracował nowatorski system zamawiania taksówek. Mógłby działać w Lublinie, gdyby w mieście nie było internetowych "dziur”.

System stworzył Michał Solski, tegoroczny absolwent lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Jako pracę dyplomową Solski opracował nowy, łatwiejszy sposób zamawiania taksówek.

Zamiast dzwonić do centrali korporacji taksówkowej, naciskamy jeden przycisk w aplikacji zainstalowanej w naszym telefonie komórkowym. Nie musimy z nikim rozmawiać, ani podawać naszej lokalizacji. Tylko obserwujemy, jak zbliża się do nas wybrana taksówka. Zadba o to zaprojektowany przez Solskiego system.
– Wszystko jest w pełni zautomatyzowane – podkreśla autor. Wystarczy zainstalować aplikację w telefonie i w taksówkach. Konieczny jest też dostęp do mobilnego Internetu.

Pomysł lublinianina właśnie wygrał w ogólnopolskim konkursie na najlepsze prace dyplomowe z zakresu rozwiązań internetowych realizowanych w technologii JAVA, organizowanego przez firmę e-point.

– Wcale się nie dziwię, bo to bardzo fajna praca – mówi prof. Przemysław Stpiczyński z Zakładu Informatyki UMCS, promotor Solskiego, który podsunął mu temat pracy. – Ja tylko wymyśliłem temat. Wszystkie szczegóły to już pomysł samego studenta.

– Jechałem jedną z lubelskich taksówek. Zauważyłem, że mają bardzo prymitywny system przyjmowania zamówień i zgłaszania się kierowców – podkreśla prof. Stpiczyński. – Ale zrobiliśmy to abstrahując od konkretnego zapotrzebowania branży taksówkowej. Raczej jako wizja przyszłości. Ale wizja realna.

– System został opracowany na potrzeby pracy dyplomowej – przyznaje Solski. – Jeżeli zwróci się do mnie korporacja albo kilka korporacji, możemy rozmawiać o jego wdrożeniu.

– Trzeba by sprawdzić, jak ten system działa w praktyce. Np. jak wyszukuje taksówki – mówi Zbigniew Kiciński, prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy. – Mamy już system łączności internetowej pomiędzy centralą i taksówkami, które są wyposażone w GPS. Dzięki temu z centrali można zobaczyć, gdzie jest dana taksówka.

Teoretycznie. – Bo łączność internetowa na terenie Lublina jest fatalna. Wystarczy wjechać np. na ul. Szafirową na Czubach. Internet natychmiast się urywa – podkreśla Kiciński. – Pomysł (Solskiego – red.) jest ciekawy. Ale sieć komórkowa muszą "pokryć” całe miasto i nie może być przerw w dostępie do Internetu.

Podobne rozwiązania testują już niektóre korporacje w Warszawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
paretos
Aga
do Agi
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

paretos
paretos (11 czerwca 2013 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zawsze zamawiam taksówki telefonicznie - nie widzę sensu innego rozwiązania.  No może i są przypadki kiedy trzeba zamówić przez internet, ale to sporadyczne. W Lublinie jeździmy z Radio Taxi Czwórki. Oni należą do Polskiej Sieci Taxi, sprawdzona korporacja. Kilka razy naciąłem się już na mieście na taksówkarzy - długa wycieczka po mieście zamiast dotarcia na miasto. Czy oni mają wszystkich za turystów? ;-)

Rozwiń
Aga
Aga (15 stycznia 2013 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To czy trafi do najdroższego, najtańszego, zielonego, czerwonego czy jakiegoś innego jest tu sytuacją losową. Nie wiadomo przecież który z taksówkarzy znajdzie się najbliżej. Drugą sprawą jest to czy każdy taksówkarz miałby dostęp do tego typu oprogramowania, możliwe jest przecież, że program taki posiadałaby tylko jedna korporacja (w jednej firmie stawki chyba mają takie same? nie wiem jak to działa nie znam się)
Poza tym z tego co się orientuję program powstał tylko na potrzeby pracy dyplomowej więc nasze rozważania są na tym etapie tylko teoretyczne.
Jak powiedział sam absolwent można dopiero rozmawiać o wdrożeniu aplikacji jeśli znalazłby się ktoś zainteresowany.
Wdrożenie w tym przypadku oznacza oczywiście szereg testów, poprawę działania aplikacji być może wprowadzenie zabezpieczeń przed użyciem przez przypadkowych taksówkarzy.
Bądźmy realistami. Przecież nikt nie napisze aplikacji gotowej do wprowadzenia na rynek tylko na potrzeby magisterki
Rozwiń
do Agi
do Agi (15 stycznia 2013 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja piszę cały czas o tym samym. Zapytanie do najbliższego, który jest najdroższy w okolicy. w Taksowkach jest dowolność w stosowaniu stawek za km. Zmawianie się przedsiębiorców w celu ustalenia tej samej ceny jest prawnie zabronione.
Rozwiń
Aga
Aga (14 stycznia 2013 o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='do błyśniętego' timestamp='1358197303' post='720383']
Ty chyba nie znasz taksówkarzy. Negocjacje? Dobre sobie. Pozabijaliby się o tego klienta, a jeszcze klient dostałby w dzioba za to że nie wybrał tego a nie innego. Wystarczy posłuchać jak się kłócą w radiu o kurs
[/quote]
W negocjacjach chodzi o to, że system wysyła zapytanie do taksówki znajdującej się najbliżej klienta czy przyjmuje zlecenie, jeśli nie przyjmuje wtedy automatycznie szuka drugiej taksówki i wysyła zapytanie i tak do skutku. Nie wysyła pytania do wszystkich taksówek jednocześnie więc może by się nie pozabijali
Rozwiń
do błyśniętego
do błyśniętego (14 stycznia 2013 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty chyba nie znasz taksówkarzy. Negocjacje? Dobre sobie. Pozabijaliby się o tego klienta, a jeszcze klient dostałby w dzioba za to że nie wybrał tego a nie innego. Wystarczy posłuchać jak się kłócą w radiu o kurs
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!