niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Taksówkarze zablokowali ulice

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2003, 20:49
Autor: Tomasz Kolasa

Wczoraj po południu kolumna złożona z kilkudziesięciu taksówek wyjechała sprzed skansenu przy al. Warszawskiej w Lublinie i skierowała się w stronę centrum. Samochody z włączonymi klaksonami z minimalną prędkością przejechały ulicami. W ten sposób lubelscy taksówkarze dołączyli do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej.

Wkrótce po rozpoczęciu protestu na al. Warszawskiej powstał kilkukilometrowy korek. Interweniowała policja, która zaczęła kierować ruchem. Kierowcy jadący w przeciwnym kierunku pozdrawiali protestujących i również wciskali klaksony.
Protest wywołała decyzja Ministerstwa Finansów, które chce by od 1 stycznia przyszłego roku kasa fiskalna była w każdej taksówce. Taksówkarze twierdzą, że kasy nie są potrzebne, a obowiązek instalowania urządzeń naraża ich na dodatkowe koszty. – Przecież mamy taksometry. Rejestrują wszystkie dane potrzebne dla urzędów skarbowych – twierdzi Maciej Pleszkun, prezes „Metro-Taxi”. – Kasy fiskalne to niepotrzebny koszt. A gdy złodzieje dowiedzą się, ile ten sprzęt kosztuje, zaczną się kradzieże.
Kasy to nie jedyny problem – wątpliwości budzi też sama zasada ich działania. – Ministerstwo chce wprowadzić kasy zintegrowane z taksometrem – wyjaśnia Waldemar Wysmolski, prezes „Multi Taxi”. – A co w wypadku, jeśli pasażer mi ucieknie? Wtedy będę musiał zapłacić za niego podatek. To nie jest sklep spożywczy, w którym od początku wiadomo, jaka jest cena za towar. Równolegle z lubelskimi taksówkarzami protestowali ich koledzy z Warszawy, Łodzi, Krakowa, Kielc i innych miast. W Krakowie wszystkie sieci nie przyjmowały zleceń od godz. 10 do 16. W Lublinie nie było problemów z zamówieniem taksówki. – Lublin jest za mały, żeby robić tego typu akcje – wyjaśnia M. Pleszkun. – Część taksówek została na miejscu, żeby realizować zlecenia. Reszta protestowała za kolegów.

NASZA SONDA - Czy taksówkarze mają rację, protestując przeciwko obowiązkowi zainstalowania w ich pojazdach kas fiskalnych?

Piotr Sierociński - bezrobotny
- Myślę, że tak. Na taksometrach są przecież wystarczające dane. Nie dziwię się, że taksówkarze bronią swoich spraw. Wprowadzenie kas fiskalnych uderzy ich mocno po kieszeni.

Marcin Robczuk - kierowca
- Taksówkarze mają rację. W obecnej sytuacji na każdym kroku próbuje się wyciągnąć od ludzi pieniądze. Dziwię się, że rząd obciąża taksówkarzy dodatkowymi opłatami, zamiast ich wspomóc. Jeśli tak dalej pójdzie, w ogóle nie będzie się opłacało prowadzić jakiejkolwiek działalności.

Katarzyna Kozłowska - studentka
- To po prostu niepotrzebne wpędzanie taksówkarzy w dodatkowe koszty. Do tej pory było dobrze, więc nie rozumiem, dlaczego rząd utrudnia im życie. Myślę, że ta sprawa to nieporozumienie.

Adam Racis - nauczyciel
- Na ich miejscu też bym się buntował i to dość mocno. Rozumiem taksówkarzy, bo to nieprzemyślana decyzja rządu. Chcąc być konsekwentnym, należałoby wprowadzić kasy fiskalne np. dla lekarzy czy prawników.

Pytał Tomasz Kolasa

Kasy do końca roku

Zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów taksówkarze muszą zamontować w swoich pojazdach kasy fiskalne do końca grudnia. Kolejność jest uzależniona od ostatniej cyfry w numerze NIP. Koszt instalacji kasy to ok. 2,3 tys. zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!