wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Tanie latanie na lubelskich silnikach

Dodano: 9 lutego 2006, 19:52

Lubelscy naukowcy - jako pierwsi na świecie - skonstruowali silnik, który pozwoli latać na zwykłej, samochodowej benzynie. Dla producentów i użytkowników samolotów oznacza to ogromne oszczędności.

Do tej pory wszystkie samoloty z silnikiem spalinowym latają na benzynie lotniczej, znacznie mniej ekonomicznej od etyliny używanej w samochodach.
- Dziś koszty paliwa nas rujnują - narzeka Lech Karczewski z Aeroklubu Lubelskiego. - Benzyna lotnicza z roku na rok jest coraz droższa. Teraz jej cena dochodzi nawet do 5 zł za litr. A że nasze samoloty mają stare silniki, na jeden lot trzeba zużyć nawet 200 litrów.
Wysokie koszty latania to także utrapienie przewoźników, pasjonatów awiacji, a także rolników używających samolotów do opryskiwania zasiewów i leśników patrolujących lasy z powietrza. Dlatego Ministerstwo Nauki dwa lata temu zwróciło się o pomoc do Politechniki Lubelskiej. - Postawiono przed nami zadanie skonstruowania układu paliwowego do silników samolotowych, dzięki któremu uda się zmniejszyć koszty eksploatacji, a przy okazji zwiększyć ich moc - opowiada prof. Mirosław Wendeker, koordynator projektu. - I udało się. Nasze rozwiązanie jest niezwykle proste. Zastąpiliśmy gaźnik układem wtryskowym. Skoro powszechnie stosuje się to w samochodach, to dlaczego nie użyć tego w samolotach? - pyta profesor.

Silnik z elektronicznie sterowanym wtryskiem paliwa będzie mógł działać na zwykłej, samochodowej benzynie. Co ważne, znacznie spadnie też zużycie paliwa. - Samolot będzie miał większą moc, co pozwoli na zabieranie na pokład większej ilości towaru albo pasażerów - tłumaczy prof. Wendeker. - Będzie też szybciej startował, co da możliwość... skrócenia pasów startowych.
Niższe będą koszty eksploatacji silników. - Tzw. okres międzynaprawowy wydłuży się z 500 do 1,5 tys. godzin spędzonych w powietrzu - dodaje lubelski naukowiec. - I nie trzeba będzie, jak do tej pory, co roku wymieniać gaźnika. A to 14 tys. zł w kieszeni.
Nowe silniki będą tańsze co najmniej o 20 tys. zł od dotychczasowych. Ich produkcją zajmie się już w przyszłym roku Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL-Kalisz, największy producent silników samolotowych w Polsce.
- Będą mogły być montowane we wszystkich małych samolotach używanych w naszym kraju, z wyjątkiem śmigłowców - wyjaśnia Władysław Jendras, kierownik produkcji WSK PZL-Kalisz. - Prowadzimy też rozmowy z przedstawicielami innych krajów, m.in. z Chin i Kanady. Zainteresowanie jest ogromne.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!