wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Autobusy leżące w rowie, kolejki do gipsowania złamanych kończyn i pomstowanie na administratorów, którzy zapomnieli posypać chodniki – wczoraj wiele miejscowości naszego regionu pokryła cienka warstwa lodu.

Już rano karetka przewożąca pacjentkę wpadła w poślizg w Smugach w gm. Niemce i wjechała do rowu. Przez tylną klapę poloneza wypadła – wraz z noszami – 60-letnia kobieta, doznając licznych złamań. Samochód należy do prywatnego przedsiębiorcy, świadczącego usługi dla ZOZ Niemce. Kierowcy i pasażerowi nic się nie stało. Ranna pasażerka jechała do szpitala, gdzie miała mieć operowaną nogę. Teraz czekają ją dodatkowe zabiegi.
Mieszkańcy Chełma, podobnie jak Włodawy, Hrubieszowa czy Zamościa ślizgali się na skutych lodem chodnikach. Dochodziło do tego, że piesi, nie bacząc na przejeżdżające pojazdy, wybierali pobocza ulic, bo na chodnikach nie byli w stanie zachować równowagi. Tylko w Chełmie do ortopedów trafiło wczoraj rano około pięćdziesięciu osób.
– Najwięcej było złamań nadgarstka, urazów stawu skokowego i kolan – mówi lek. med. Janusz Chomicki, ortopeda z przychodni przy chełmskim szpitalu. – Większość pacjentów po opatrzeniu została odesłana do domów. Leczenia operacyjnego wymagał jedynie przypadek wieloodłamowego złamania kości promieniowej.
Soli i piasku zabrakło na wielu drogach regionu. Na przykład z dworca PKS we Włodawie w piątek rano wyjechało zaledwie sześć spośród zaplanowanych 27 autobusów. Trzy wpadły do przydrożnych rowów, ale na szczęście nikomu nic się nie stało.
Również dyżurny ruchu PKS w Hrubieszowie poinformował, że rano z powodu złych warunków na drogach w trasę wyjechało tylko ok. 20 proc. autobusów. Z kolei w Chełmie wyjechały wszystkie, natomiast te, które miały jechać bocznymi szosami szybko wróciły do bazy. Nieco lepiej było w Tomaszowie Lubelskim. Ale i ten oddział odwoływał kursy autobusów, szczególnie po oblodzonych drogach Roztocza.
– W piątek rodzice uczniów pytali nas, czy tego dnia autobusy przyjadą po ich dzieci – mówi Jerzy Masłosz, dyżurny ruchu PKS w Hrubieszowie. – Tymczasem sami kierowcy w obawie o zdrowie i życie najmłodszych pasażerów nie godzili się siadać za kierownicę. Ryzyko było zbyt duże.
W trasę nie wyjechały również szkolne autobusy. Na lekcje w gimnazjum w Werbkowicach dotarło 70 proc. uczniów.
– Rano nasz gminny autobus tylko raz wyjechał w trasę – mówi Alicja Kusiak, dyrektor szkoły. – Kierowca uznał, że droga jest zbyt śliska, wobec czego trzeba było zrezygnować z pozostałych kursów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO