czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Targ taniej pracy

Dodano: 12 sierpnia 2005, 20:46

Schodzą się przed 7 przy dworcu PKP albo przy targu. Nauczyciele, inżynierowie, kierowcy. Najwięcej Ukraińców, chociaż nie brakuje Białorusinów i Ormian. Wezmą każdą pracę. Wynajmą się do roboty w polu albo do sprzątania. Stawka za godzinę jest stała 3-4 złotych. Drożsi o złotówkę są cieśle i murarze.

- Ja płacę za dniówkę 50 zł - mówi właściciel firmy remontowo-budowlanej. - A dniówka trwa dotąd, aż się skończy robota. Dopiero wtedy się rozliczam.
Prowadzi firmę od ośmiu lat. Układa dachy, przenosi drewniane chałupy, stawia ogrodzenia. Zatrudnia jednego Polaka i pięciu-sześciu gości zza wschodniej granicy. - Gdybym chciał zatrudniać samych Polaków, płacić za nich ZUS i całą tę resztę, już dawno bym splajtował - przekonuje. - Czy się nie boję kontroli? Ryzyk-fizyk...
- Przez pół roku przeprowadziliśmy 1028 kontroli legalności zatrudnienia - mówi Jarosław Szymczyk, wicedyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. - Złapaliśmy 474 cudzoziemców pracujących i handlujących bez zezwolenia.
Za zatrudnienie obcokrajowca "na czarno” pracodawcy grozi co najmniej 3 tys. zł grzywny, pracownikowi - tysiąc. - Kontrola? - dziwi się Andriej, który przyjechał spod Równego. - Przecież nie mamy wypisane na czole, że jesteśmy Ukraińcami.
Niektórzy, tak jak Andriej, przyjeżdżają do Polski w ciemno i czekają pod targiem. Inni mają "zaklepaną” robotę, najczęściej tę samą od kilku lat - u sadowników i hodowców. Jeszcze inni liczą na dorywcze zlecenia w budownictwie. - Ukraińcy chodzą od domu do domu i pytają, czy nie potrzeba kogoś na budowę albo do sprzątania - opowiada mieszkaniec Motycza, który stawia właśnie dom.
Nadia należy do szczęśliwców, którzy nie muszą szukać pracy ani martwić się o kontrolę. Od kilku lat sprząta w Lublinie prywatne mieszkania i domy. Jest szybka i dokładna, świetnie mówi po polsku. Ma stałych klientów, którzy sobie nawzajem ją polecają. Na początku brała 3, a teraz 6 zł za godzinę. Pracuje 10-12 godzin dziennie, także w weekendy. Miesięcznie zarabia ok. 500 dolarów. - To dla mnie majątek. Takich pieniędzy nigdy nie zarobiłabym w Kijowie w zawodzie pedagoga - twierdzi Nadia. - Ale marzy mi się legalna praca, nawet dużo mniej płatna, żebym tylko mogła uzyskać stały pobyt i sprowadzić dzieci...
Kto ma szansę na legalną pracę? - Pracodawca musi udowodnić, że na dane stanowisko nie może znaleźć Polaka. Jeśli po 2 tygodniach od wywieszenia oferty w urzędzie pracy, okaże się, że nie ma chętnych ani odpowiednio wykwalifikowanych Polaków, można złożyć właściwy wniosek do Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego - wyjaśnia Szymczyk.
Wzięciem cieszą się na Lubelszczyźnie nauczyciele zza wschodniej granicy. W tym roku 29 Ukraińców i czterech Białorusinów dostało pozwolenie na pracę. Szkoły w małych miejscowościach chętnie zatrudniają nauczycieli angielskiego, a w Lublinie także rosyjskiego. •





Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!