poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Teczki księży z KUL

  Edytuj ten wpis

Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się którzy duchowni z KUL, byli tajnymi współpracownikami służb PRL. Nazwisk nie chce ujawnić komisja, która bada inwigilację pracowników uniwersytetu przez SB. To dlatego, że w teczkach brakuje większości dokumentów.

Komisja zrobiła kserokopię 2,1 tys. i przejrzała 1,3 tys. stron dokumentów. Wynika z nich, że kilkunastu duchownych, pracowników KUL zostało zarejestrowanych przez SB jako Tajny Współpracownik. -- Nazwisk jednak nie ujawnimy, bo zachowane materiały są wybrakowane i niejednoznaczne - mówi prof. Janusz Wrona, przewodniczący komisji.

Na światło dzienne mogą wyjść tylko przypadki ewidentnej współpracy z SB. -- A dotychczas Komisja dotarła do materiałów dotyczących tylko jednego takiego przypadku. Jest to tajny współpracownik o pseudonimie "Zenon”, osoba świecka działająca w chrześcijańskim stowarzyszeniu. - mówi prof. Wrona.

Jedyną w pełni kompletną teczką jest teczka ks. Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela. Z dokumentów wynika, że SB dwukrotnie zarejestrowała go jako TW bez jego wiedzy i zgody, oraz że odmówił on współpracy z SB.

SB interesowało się duchownym w latach 70 i 80. Wzywano go na rozmowy, gdy starał się o paszport. Po wprowadzeniu stanu wojennego, duchowny kategorycznie odmówił kontaktów z SB. Dlatego w '82 oficer prowadzący sprawę zawnioskował o rozwiązanie "współpracy”. - We wszystkich teczkach nie ma tekstu napisanego ręką księdza, ani podpisanego jego podpisem. Nie ma żadnego donosu - mówi arcybiskup Józef Życiński.

WIĘCEJ JUTRO W DZIENNIKU WSCHODNIM


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!