poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Temu zarządowi już dziękujemy

Dodano: 22 maja 2005, 20:04

Nie chcemy takiego zarządu - twierdzi większość radnych sejmiku wojewódzkiego. Ale czy ta większość wystarczy, żeby dziś go odwołać? Choć coraz częściej mówi się o odsunięciu od władzy tylko marszałka Henryka Makarewicza (PSL).

Wczoraj wieczorem w siedzibie PSL przy ul. Karłowicza w Lublinie trwały ostatnie gorączkowe narady przed dzisiejszym sejmikiem. Skrzyknęła się tam opozycja. - Mamy dość takiej władzy. Trzeba przerwać tę farsę - mówił przed rozmowami Edward Wojtas, przewodniczący Klubu Radnych PSL w sejmiku i jeden z żelaznych kandydatów na marszałka.
Ale o zmianach we władzach województwa myśli także lewica. Gdyby SLD udało się zebrać większość bez Makarewicza (który jest skłócony z wicemarszałkem Mirosławem Złomańcem z SLD), to na czele nowego zarządu stanąłby prawdopodobnie Witosław Szczasny. Tyle że sojuszowi nie uda się ten przewrót bez Samoobrony, a Andrzej Lepper twierdzi, że w koalicję z lewicą nie wejdzie.
Dlatego Samoobrona zagłosuje dzisiaj przeciwko zarządowi, w którym pierwsze skrzypce gra SLD. Zofia Grabczan, o której mówiono, że na głosowanie nie przyjdzie, nie zamierza przyłożyć ręki do zwycięstwa obecnego układu. - Będę na głosowaniu i będę przeciwko zarządowi - zapewnia radna Samoobrony. Tak samo jak Bogusław Warchulski i Stanisław Misztal (on także miał się nie pojawić na sesji). Nie wiadomo, jak zachowa się Antonina Łobejko z LPR. Z naszych informacji wynika, że radnej zagrożono, że nie dostanie pieniędzy na szpital w Biłgoraju, w którym pracuje, jeśli zagłosuje przeciwko zarządowi.
Nic do stracenia nie mają Waldemar Jakubaszek i Mirosław Panasiuk. Tego pierwszego zarząd od kilku miesięcy zwodzi obietnicami stanowisk. Najpierw przewodniczącego sejmiku, potem członka zarządu. Jednak do tej pory koalicjanci nawet nie postarali się, by wniosek o powołanie piątego członka zarządu stanął na sesji.
Teraz obiecywać będzie prawa strona w sejmiku. Bo po odwołaniu lewicowych dyrektorów z Urzędu Marszałkowskiego, będzie się czym dzielić. Nie wiadomo, czy opozycję poprą Stanisław Duszak i Ignacy Czeżyk (niezrzeszeni). Już podczas ostatniej sesji radni w kuluarach zarzucili im, że zostali "kupieni” przez zarząd. - Nowa koalicja kształtuje się w oparciu o taki sam handel stołkami. Z tych samych nieudolnych, sprzedajnych ludzi - mówi Konrad Rękas, do niedawna w koalicji, teraz jeden z krytyków układu rządzącego. - Ale mimo to jestem pewien, że gorszego zarządu niż obecny nie da się stworzyć. Dlatego zagłosuję za jego odwołaniem.
Podobnie zrobi Krzysztof Kamiński (PO) oraz radni z klubu LPR. Nie wiadomo, jak zachowają się dwaj radni SdPl. Najprawdopodobniej wstrzymają się od głosu. Jednak w tej sytuacji będzie to oznaczało poparcie dla obecnego układu w sejmiku. I na to liczą członkowie SLD. Bo żeby odwołać zarząd potrzeba 20 głosów. A realnie opozycja może liczyć na 17 głosów. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!