poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Lublin

Ten chleb to prawdziwy dar

Dodano: 12 grudnia 2002, 20:15
Autor: Beata Malczuk

Nie wiem, skąd wzięlibyśmy tyle pieniędzy na chleb. Codziennie dostajemy za darmo sześć, czasem osiem bochenków. Wszystko zjadamy - mówi Mariola Domańska z Białej Podlaskiej, matka ośmiorga dzieci. Mówi, że każdy bochenek to dla nich dar z nieba.

Rodzina Domańskich nie jest jedyną, która dostaje pieczywo. Do parafii św. Anny w Białej Podlaskiej każdego dnia przychodzi około 100 osób. Rodziny i osoby samotne dostają za darmo tyle, ile im potrzeba. Nikt nie wychodzi z pustymi rękoma.
Chleb dowozi codziennie Sławomir Rechnio, który wraz z bratem Krzysztofem prowadzi w Leśnej Podlaskiej piekarnię Partner.
- Wiem, jak duże bezrobocie panuje w Białej Podlaskiej - mówi z przekonaniem. - Co tu dużo mówić, ludzie biedują. Odpowiedzieliśmy na propozycję proboszcza Zbigniewa Bieńkowskiego i jesteśmy zadowoleni ze współpracy. Będziemy to robić nadal. O kosztach nie chcę mówić. Nie robimy tego dla poklasku, tylko aby naprawdę pomóc.
Marta Kędzior, pracująca w piekarni Partner jako ciastowa, jest dumna, że przyczynia się do pomocy tym, których nie stać na kupno najbardziej podstawowego artykułu spożywczego. - Najubożsi mieszkańcy z naszej miejscowości też otrzymują za darmo pieczywo - mówi.
Do parafii św. Anny trafia chleb ze świeżego wypieku. Od tego, który można kupić w sklepie, różni się tylko tym, że jest lekko popękany. Dalszą akcję rozdawania pieczywa wśród potrzebujących prowadzi przykościelna grupa charytatywna. 28 jej członków pracuje na zmianę.
- Serce mi się kraje, gdy patrzę na tych ludzi - mówi wolontariuszka Stanisława Ryszkowska. - Obdzielamy ich według listy. Większość to mieszkańcy naszej parafii. Pozostali też dostają. Nikt nie odchodzi z pustymi rękami. Ubogim rozdawane są też inne rzeczy, w miarę jak pojawiają się od ofiarodawców.
Na najbliższą niedzielę piekarnia przygotuje dodatkowo około 800 bochenków, które będą rozdawane przed kościołem św. Anny przez cały dzień. Wolontariusze wręczą je wiernym wychodzącym z mszy. Za pieniądze z dobrowolnych ofiar powstaną paczki świąteczne dla rodzin korzystających z pomocy.
- Każdy kto będzie chciał, chleb otrzyma. Zapłata nie jest obowiązkowa - podkreślają społecznicy ze św. Anny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!