czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Tesco: Związkowcy do sądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 marca 2010, 16:05
Autor: (jsz)

– Za obronę pracowników odpowiadam przed sądem – mówi szefowa związku zawodowego w lubelskim Tesco. Proces wytoczył jej szef sklepowej ochrony. Krytyczne wypowiedzi w mediach uznał za naruszenie swoich dóbr osobistych.

Spór zaczął się od listopadowych publikacji w Dzienniku Wschodnim. Opisaliśmy wówczas, jak przy jednej z kas w Tesco znaleziono torebkę z białym proszkiem. Podejrzewano, że zawiera narkotyki. Według związkowców, torebkę ktoś podrzucił. Miała to być prowokacja wymierzona w jedną z pracownic, należącą do związku.

– Zapewne torebkę mieli znaleźć ochroniarze – mówi Zofia Wach, szefowa WZZ "Solidarność 80” w lubelskim Tesco. – Kasjerka miałaby spore kłopoty.

Torebkę odnalazła sprzątaczka, trzy dni po pikiecie związkowców. Pracę przy kasie miała rozpocząć jedna z uczestniczek protestu. Po paru godzinach próbka trafiła w ręce policji. W torebce nie wykryto narkotyków.

– Przez dwie godziny mieli ją ochroniarze – dodaje Wach. – kto wie, co się wtedy stało.

Sugestie dotyczące ochrony uraziły Mariana S., szefa działu bezpieczeństwa w Tesco. Uznał je za oskarżenia pod własnym adresem i skierował sprawę do sądu, na drodze cywilnej.

– To próba zastraszenia, ale ja się nie dam – komentuje Wach. – Skoro w sklepie zdarzały się podejrzane incydenty, to reagowałam.

Obie strony spotkały się już w sądzie. Marian S. nie rozmawia z dziennikarzami.

Tego pełnomocnik również odmawia wszelkich komentarzy. Tymczasem związkowcy wskazują na kontrowersyjne decyzje szefa ochrony.

– Do bazy danych osób przyłapanych na kradzieży, kazał dołączyć wszystkie kasjerki – mówi Wach. – Traktuje nas, jak potencjalne złodziejki. W miejscu dostępnym dla wszystkich pracowników pojawiła się też lista, na której gromadzono nasze dane osobowe. Gdy poskarżyliśmy się w Inspekcji Pracy, lista zniknęła.

Tesco nie ingeruje w spory swoich pracowników. Firma nie zareagowała również na zarzuty, jakie postawiono Marianowi. S. Przed sądem w Głogowie odpowiada on za znęcanie się nad zwierzętami. Pracując w tamtejszym Tesco miał udusić kota, który dostał się do sklepu. Gdy sprawą zainteresowały się media i prokuratura, Mariana S. przeniesiono do pracy w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
ścibor
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 kwietnia 2010 o 18:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak tak dalej pójdzie to znowu z tesco zginie 36 laptopów.
Rozwiń
ścibor
ścibor (2 kwietnia 2010 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do dziennikarzy "Dziennika Wschodniego".

Poprawcie nazwę związku, Zofia Wach jest przewodniczącą Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" w lubelskim Tesco, a nie "Solidarności 80".
Rozwiń
Gość
Gość (27 marca 2010 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kolejna proba zastraszenia pracownika bo chce powiedziec prawde o relacjach kasjer ochrona.caly czas kasjerka slyszy od wszystkich ,ze jak powie prawde o zdarzeniu to ja zwolnia z pracy .jak dlugo tesco ma zamiar tak traktowac pracownikow .ochrona miedzy soba wojuje .nikt nikomu niechce pomagac.kasjerki jak i inni pracownicy sa pozostawieni sami sobie wobec pijanych i agresywnych klientow tesco.czy musi dojsc do tragedii,zeby wreszcie ktos zauwazyl ,ze jest zamalo ochrony szczegulnie na zmianach nocnych ,ze dwoch ochroniarzy to zamalo,gdzie jeden musi stac przy poku,a drugi przy alkochlach.kasjerki sa tak usadzane na kasach wieczorami ,ze jedna jest na poczatku lini ,a druga z drugiej strony na koncu lini.nawet nie widza sie nawzajem,a czesto jest tak ,ze nie maja dostepu do telefonu ,bo jest zepsuty i o poinformowaniu kogokolwiek o problemie niema mozliwosci.zarowno jeden jak i drugi ochroniarz nie moze opuscic swego miejsca pracy.zeby bylo smieszniej to ochroniarz stojacy przy poku nie widzi co sie dzieje na lini kas nawet gdyby chcial to nie ma mozliwosci,a kierownicy ochrony to juz calkiem zachwuja sie jakby niewiem kim byli w tesco o pomocy z ich stony to mozna zapomniec.na co czeka szefostwo tesco .chyba na okazje ,aby nastepnego pracownika
zaciagnac do sadu za to ,ze mowi prawde ,ze jest zle.moze by tak zmniejszyc pensje seniorom ,kierownikom i w to miejsce dac ludziom podwyzki i zatrudnic wiecej osob do ochrony szczegulnie na zmiane wiczorowo nocna.czy to tak wiele ,ze pracownicy chca sie czuc bezpiecznie.czy to tak wiele .jakie szanse ma pracownik w obecnosci kilku podpitych mlodziencow skoro policja czasami jest bez szans i niestety bardzo czesto staje sie ofiara w konfrontacji z mlodymi ludzmi.
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (23 marca 2010 o 07:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zastanawia mnie to kiedy szanowna ochrona zajmie sie tym po co jest w tesco .jak dlugo jeszcze towar nie wprowadzony do systemu ,bedzie znikal.ich bardziej interesuje inwigilowanie pracownikow jak ochrona mienia sklepu.chyba zapomnieli,ze inwigilowanie i spisywanie notatek o kazdym pracowniku to bylo w innym ustroju ,a nie teraz .czas wziasc sie do pracy ,bo jeszcze troche to klienci nie beda mieli co kupowac ,a towar bedzie znikal zanim trafi na sale sprzedazowa.moze czas uszczelnic magazyny zamiast czepiac sie kasjerek i straszyc sadami bo to co sie dzieje to przechdzi wszelkie wyobrazenia.niektorzy panowie z monitoringu czuja sie tak niezastapieni ,ze zamiast pilnowac co sie dzieje z towarem zajmuja sie zagladaniem klientkom w dekoldy ,a pracownicom wysylaja rozne dziwne smsy podczas ich pracy.dziewczyny nie nachylajcie sie bardzo,bo panowie z monitoringu tylko na to czekaja ,zeby zajrzec wam tam gdzie nie powinni.to sie stalo ich zajeciem.zamiast pilnowac pisza notatki i podgladaja pracownice i klientki,a towar znika.ciekawe czy zacznie cos z tym robic kierownictwo sklepu.
Rozwiń
???
??? (21 marca 2010 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Związki zawodowe to cywilizowana forma obrony pracownika,w innych sieciach coś takiego nie ma miejsca,ponieważ pracownicy są wystraszeni i boją się,tworzyć związki,które mogą przyspożyć im tylko klopotu.Więc co niewygodniejsi pracownicy są po cichu usuwani z marketów pod pretekstem oszczędności firmy,notorycznych zwolnien(?)lekarskich,zbyt glośnego mówienia prawdy o tzw.pupilach kierownictwa.Także krzywda dzieje się wszędzie ale przetrwają pokorni i lizodupowcy,a na godziwe traktowanie zaslużą tylko ci ze ścislego"grona".Wszędzie śmierdzi gównem i dowartościowywaniem sie cichym jadowitym mobingiem zwierzchników-trzymam kciuki za was!Dość upokorzeń,dość prania mózgów,nadstawiacie glowę za innych a czy inni są w porządku wobec was?Samo to ze jest tak malo komentarzy na temat tego arykulu,świadczy,ze inni już umyli ręce i wracają do codzienności,a brak zainteresowani jest miarą wspierania sie nawzajem wspólczuję...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!