sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Tłumy na wykładzie Jana Gehla w Lublinie (zdjęcia)


Aula Wydziału Prawa UMCS wypełniła się w środę po brzegi (rozdano 800 bezpłatnych wejściówek). W sali obok, gdzie trwała transmisja wykładu, zajęta była większość z 300 miejsc.

Wszyscy chcieli usłyszeć, co ma do powiedzenia najsłynniejszy urbanista świata Jan Gehl, z którego wiedzy korzysta 250 miast z 50 krajów. To m.in. Nowy Jork, Londyn czy Moskwa. Teraz do tego grona dołączył Lublin. - Chcemy poważnie zmieniać Lublin. I zmienimy - zadeklarował na początku spotkania prezydent miasta Krzysztof Żuk.

- Po 1960 roku nastąpił gwałtowny wzrost miast. Żaden architekt ani planista nie patrzył wówczas na miasto z perspektywy człowieka idącego ulicą - rozpoczął Jan Gehl.

Jako przykład takie myślenia podał Brasilię, która z lotu ptaka ma kształt orła, a głową ptaka jest budynek parlamentu. - Ale żeby to zobaczyć, musi być cię stać ma wycieczkę helikopterem - skwitował Gehl.

Skrytykował też architektów, którzy przez lata skupiali się głownie na bryłach budynków, projektując coraz dziwniejsze kształty. By nikt nie miał wątpliwości o czym mówi, fotografię wieżowców w Dubaju zestawił ze zdjęciem jakie zrobił w swojej łazience. Przedstawia ono butelki perfum o wymyślnych kształtach.

Architektom dostało się też za wizualizacje projektów, które zawsze pokazują zadowolonych uśmiechniętych ludzi. W rzeczywistości jednak, kiedy dana przestrzeń już powstanie, wcale do spacerów wcale nie zachęca. - Nieważne, jak duże i wysokie są budynki, ale jakie korzyści ma z mieszkania tutaj twoja rodzina - przekonuje Gehl. - Może zaprojektował to dobry architekt, ale ja nie chciałbym tam mieszkać.

Przestrzeń publiczna i transport publiczny to według urbanisty najważniejsze elementy "miasta dla ludzi”. Na poparcie tych słów pokazał, jak zmieniła się jego rodzinna Kopenhaga. Archiwalne fotografie zatłoczonych parkingów zestawione ze zdjęciami matek wożących swoje dzieci rowerami rzeczywiście robią wrażenie.

- Każda taksówka jest przystosowana do przewozu rowerów. Transport jednośladów w środkach transportu publicznego jest darmowy. Zimą ścieżki rowerowe są odśnieżane w pierwszej kolejności - wylicza. - Miasta muszą zachęcać ludzi do chodzenia na piechotę i jeżdżenia rowerem!

Korzyści z takiego trybu życia jest wiele: powstają przestrzenie, w których ludziom dobrze się żyje, społeczeństwo jest zdrowsze, a w miejskiej kasie na nic nie brakuje (w wyniku oszczędności z racji coraz mniejszych wydatków na służbę zdrowia).

Prawie półtoragodzinny wykład zakończył się gromkimi brawami. Niewykluczone też, że część licznego audytorium, skusiła się na książkę. Bo co tego, że był to przede wszystkim wieczorek autorski, nie może mieć żadnych wątpliwości. Tytuł publikacji przewijał się przez całą prezentację, a okładka książki "Miasta dla ludzi" pojawiała się na slajdach regularnie.

Jan Gehl zostaje w Lublinie do piątku. W programie wizyty m.in. spotkania z organizacjami pozarządowymi i władzami miasta. 24 października o godz. 11 przed Ratuszem happeningiem "Pierwszy krok” otwarcie projektu "Miasto dla ludzi”.

Jan Gehl (ur. 17 września 1936 w Kopenhadze) - duński architekt i urbanista, profesor Szkoły Architektury Królewskiej Duńskiej Akademii Sztuk, założyciel firmy Gehl Architects - Urban Quality Consultants.

To jego druga wizyta w Lublinie. W listopadzie 2008 prowadził warsztaty na temat zagospodarowania Placu Litewskiego.

Rok 2014 w Lublinie został oficjalnie ogłoszony Rokiem Jana Gehla. Wizyta duńskiego urbanisty jest kulminacyjnym punktem obchodów.

Czytaj więcej o: Lublin edukacja Jan Gehl
Gość
europejczyk
czytelnik
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 października 2014 o 23:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O tym samym pomyślałem. Kopenhaga to jedyne duże miasto, które odwiedziłem i w którym mógłbym zamieszkać na dłużej. Jeżeli Lublin miałby być namiastką Kopenhagi, to jest za. Christiania też przydałaby się Lublinowi jako odskocznia od poglądów większości.
Pozdrawiam

kopenhaga, cała dania i inne "cywyilizowane" kraje zachodu są coraz bardziej islamskie. to ma być normalny kraj ? Precz z gender i komuną !

Rozwiń
europejczyk
europejczyk (24 października 2014 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mógłbyś czasem wyjechać poza granice powiatu...

O tym samym pomyślałem. Kopenhaga to jedyne duże miasto, które odwiedziłem i w którym mógłbym zamieszkać na dłużej. Jeżeli Lublin miałby być namiastką Kopenhagi, to jest za. Christiania też przydałaby się Lublinowi jako odskocznia od poglądów większości.
Pozdrawiam

Rozwiń
czytelnik
czytelnik (24 października 2014 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

po jego poglądach można stwierdzić, że to komuch. nienawidzi rozwoju, kapitalizmu, samodzielności - kierowców. a motłoch to kupuje, bo przecież "bo zachód", bo "cywilizowany" kraj ... a tak do was tłumie: te "cywilowane" kraje się rozwijają czy cofają w rozwoju ? kolonizują czy są kolonizowane ?- przez przybyszów z krajów 5 świata-nierobów, którzy dostają ogromny socjal za nicnierobienie. To są cywilizowane kraje, w którym jest prowadzona polityka genderowo-socjalistyczna ? Precz z komuną !

mógłbyś czasem wyjechać poza granice powiatu...

Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2014 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

po jego poglądach można stwierdzić, że to komuch. nienawidzi rozwoju, kapitalizmu, samodzielności - kierowców. a motłoch to kupuje, bo przecież "bo zachód", bo "cywilizowany" kraj ... a tak do was tłumie: te "cywilowane" kraje się rozwijają czy cofają w rozwoju ? kolonizują czy są kolonizowane ?- przez przybyszów z krajów 5 świata-nierobów, którzy dostają ogromny socjal za nicnierobienie. To są cywilizowane kraje, w którym jest prowadzona polityka genderowo-socjalistyczna ? Precz z komuną !

Rozwiń
luk
luk (23 października 2014 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po dzisiejszym porannym wyjściu "do centrum" stwierdzam, że lublin nie jest dla pieszych, po lublinie najlepiej jeździć samochodem. Na przystankach i chodnikach ludzie ochlapywani są przez wodę zgromadzoną w zapadliskach w jezdni i koleinach, rozbryzgiwaną po przejechaniu samochodu czy autobusu. Przy przejściach dla pieszych wielkie kałuże uniemożliwiające przejście czy spokojne oczekiwanie na zielone światło bez ryzyka bycia ochlapanym przez samochody. Ruchome płyty chodnikowe pod którymi zgromadzona jest woda, wielkie kałuże na chodnikach nawet na krakowskim przedmieściu, które omijać trzeba szerokim łukiem.

To na prawdę nie jest miasto dla ludzi. Co na to pan Gehl?


Pan prof Gehl pewnie przeraził się super nowoczesny dworcem.
Ruchome płyty to mnie zachwyciło od razu jak się pojawiłem w Lublinie po miesiącu jak zakupiłem buty dobrej polskiej marki
zaczęły się psuć.

Może by naukowcy z Politechniki Lubelskiej opracowali metody układania chodników w Lublinie - wszędzie less less i atropogeniczny mix glebowy

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!