czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

To 15-latek z Kielc zginął w wypadku na ul. Wrotkowskiej

Dodano: 17 kwietnia 2014, 13:33
Autor: (jsz)

15-latek, który zginął w wypadku przy ul. Wrotkowskiej pochodzi z Kielc. Przyjechał do Lublina, gdzie z dworca PKP odebrał go 19-letni kolega. Chwilę później obaj rozbili się samochodem na słupie.

Do wypadku doszło w środę około południa. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że jadąca skodą kobieta próbowała skręcić w lewo z ul. Inżynierskiej. Prawdopodobnie wymusiła pierwszeństwo na hondzie civic jadącej od strony ul. Diamentowej. Kierowca hondy, 19-letni Patryk G. z Lublina chciał uniknąć zderzenia. Zjechał na pas zieleni i uderzył w słup. Na miejscu zginął pasażer hondy, 15-letni chłopak. Jednak się znali W czwartek udało się ustalić jego tożsamość. 15-latek był mieszkańcem Kielc. Rodzina zidentyfikowała jego ciało. Wiadomo już, że do Lublina przyjechał pociągiem. Z dworca miał go odebrać 19-letni znajomy, po czym obaj mieli gdzieś pojechać. Nie wiadomo jeszcze dokładnie dokąd. Początkowo kierowca hondy zaprzeczał, by znał 15-latka. Policjanci dowiedli jednak, że obaj wcześniej się kontaktowali.

Obecnie mundurowi wyjaśniają dokładne okoliczności wypadku. Kobieta jadąca skodą była trzeźwa. Nastolatek za kierownicą hondy miał w organizmie 0,06 promila alkoholu. - Biegli wyjaśnią, jakie było stężenie w chwili wypadku - mówi Andrzej Fijołek, z zespołu prasowego KWP w Lublinie. - Określą również prędkość, z jaką poruszał się kierowca hondy. Karany za jazdę po alkoholu Wiadomo, że Patryk G. nie był wzorowym kierowcą. W środę prowadził bez prawa jazdy. Stracił je miesiąc temu. Wpadł, kiedy jechał busem przez centrum Lublina. Przewoził zbyt dużą liczbę pasażerów (9 osób). - Po badaniu krwi okazało się, że był również pod wpływem metaamfetaminy - dodaje Fijołek. - Badanie krwi przeprowadzono również w związku z ostatnim wypadkiem. Czekamy na wyniki. Patryk G. cały czas przebywa w szpitalu. Jego życiu nic nie zagraża. Policjanci przesłuchali już pierwszych świadków wypadku. Proszą również o kontakt wszystkich, którzy mogą pomóc w wyjaśnieniu okoliczności tragedii.

WIDEO

Czytaj więcej o: Lublin wypadek Wrotkowska
filip
xxkjhkj
elm
(56) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

filip
filip (7 kwietnia 2015 o 01:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niech ginie...

skurwysynu, zebys wiedzial co piszesz
Rozwiń
xxkjhkj
xxkjhkj (21 kwietnia 2014 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jeśli to prawda ze sprawcą wypadku lub ,, uczestnikiem,, była lekarka , a pasażerami lekarze  , którzy na miejscu wypadku nie udzielili pomocy -to straszne , być może że że była szansa na uratowanie życia ! izba lekarska powinna odebrać uprawnienia  a prokurator  ,,wsadzic,, za kratki .

Rozwiń
elm
elm (18 kwietnia 2014 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Prosta sprawa co tu dużo gadać. Nie miała prawa tam się znaleźć teraz ma na sumieniu młodego chłopaka... Po wypowiedziach widać jacy tu są wielcy kierowcy... zresztą to samo widać na ulicach:

-nagminne jeżdzenie lewym pasem

-zatrzymywanie się przed prześciami i wypuszczanie pieszych na drogę

-wymuszanie pierwszeństwa na rondach

- i wiele wiele innych

O,WIELKI PAN KIEROWIEC....

Chwalisz się że pieszycha nie przepuszczasz czy jak?? Może inny kurs kończylismy i mieiśmy innych egzaminatorów bo mnie jakoś uczono że należy pieszego przepuścić. W sumie swoją drogą to jak amiętam kiedyś był taki zapis,i chcą do tego wrócić iż dochodząc do przejścia pieszy będzie miał pierwszeństwo. I moim zdaniem dobrze bo czekać czasem 5 minut jak się przeciśnie i wymusi na szanownych kierowcach pierszeństwo to porażka....

 Jak jestem za kółkiem to przepuszczam pieszych czasami a jak kolega nie potrafi jeździć i mi w d*** walnie to może niech się przejdzie albo pierdół nie pisze


Dobrze piszesz. To, że kobieta zajechała drogę to była jedna z przyczyn wypadku. Natomiast bezpośrednią przyczyną śmierci (a nie wypadku) było to, że kolo jechał zbyt szybko i nie zdążył zahamować gdy pojawiła się przeszkoda w postaci skody, a prędkość spotęgowała obrażenia co zaskutkowało śmiercią. No ale to jest zadanie dla biegłego...

jako prawnik moge się wypowiedzieć, że bezpośrednią przyczyną wypadku było wymuszenie pierwszeństwa przez tą kobietę co w następstwie przyczyniło się do skutku śmiertelnego. Natomiast prowadzący hondą zostanie pewnie ukarany za jazdę pod wpływem środków odurzających o ile mu je wykryją. Jazda pod wpływem alkoholu tutaj nie wchodzi w grę bo dopuszczalna ilość w Polsce jest do 0,2 promila. Jeżeli biegli wykażą nadmierną prędkość również za to zostanie ukarany oraz za jazdę bez uprawnień.

Rozwiń
dawna znajomość
dawna znajomość (18 kwietnia 2014 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tragedia dla całej rodziny i wszystkich przyjaciół. Nie ma słów które mogłyby opisać ten ból. Ambitny chłopak, przed którym kariera stała otworem, którym kierowały ambicje i chęć osiągnięcia czegoś więcej niż zbijanie piątek z chlejusami-rówieśnikami z osiedla. Mam nadzieję, że jest mu teraz lepiej, niż było. Do zobaczenia Igor.

Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (18 kwietnia 2014 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Za wypadek odpowie (i odpowiedzieć powinna) kobieta ze Śkody.

Za to kierowca Hondy musi raczej pożegnać się z odszkodowaniem z jej OC.

I tak to wygląda.

Był w tym kraju jeden przypadek, gdy za spowodowanie wypadku odpowiedział człowiek, który jechał drogą z pierwszeństwem, tylko za szybko. Ale - wyjechał zza innego pojazdu (tak więc ofiary nie miały szansy go zobaczyć) i w chwili wypadku jechał 130km/h (na ograniczeniu do 50) - i to nie "grzał ponad 100km/h twierdzi świadek" [świadek z fotoradarem w oczach najwyraźniej], lecz według ekspertyzy sporządzonej przez biegłego.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (56)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!