sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

To był najdłużej istniejący salon meblowy w Lublinie. Budynek zmienił właściciela

Dodano: 2 stycznia 2017, 06:41
Autor: dd

(fot. Google Street View)
(fot. Google Street View)

Budynek, w którym do kwietnia ub. roku mieścił się sklep meblowy Domar, został sprzedany.

Domar był najdłużej istniejącym sklepem meblowym w Lublinie. Przestał działać w kwietniu 2015 r. Wtedy też budynek przy ul. Chopina został wystawiony na sprzedaż. Jego właściciele chcieli dostać za nieruchomość 7 mln zł, ale do transakcji nie doszło. 

Pod koniec minionego roku pojawiło się kolejne ogłoszenie dotyczące sprzedaży budynku. Tym jego cena wynosiła 5,9 mln zł. Jak się właśnie dowiedzieliśmy, tym razem udało się znaleźć nabywcę i w grudniu budynek został sprzedany. PHU Domar SA nie zdradza jednak personaliów nowego właściciela.

3-kondygnacyjna nieruchomość przy ul. Chopina została oddana do użytku w 1956 r. Budynek powstał według projektu Tadeusza Witkowskiego. Przed spółką Domar budynek był własnością Centrali Handlowej Przemysłu Drzewnego. Od samego początku pełnił funkcję handlowo-usługową, co podkreśla typowa dla salonu meblowego wysoka i przeszklona kondygnacja parterowa.

SSS
Użytkownik niezarejestrowany
jOOj
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

SSS
SSS (4 stycznia 2017 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jOOj napisał:
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Nosił nazwę HEBAN. Pamiętam jak w 1982 r stałem 2 tygodnie w kolejce po regał LUBLIN.
... a żona (ZOFIA) i dzieci donosiły Tobie prowiant i bieliznę na zmianę... czy nie zmieniałeś... Mity jak to w socjaliźmie "stało się miesiącami w kolejce" są dla mnie pamiętającego tamte czasy są śmieszne. Owszem były zapisy na niektóre towary i trzeba było od czasu do czasu pójść się pokazać w tej "kolejce". Też zdarzały się parogodzinne kolejki w szczytach zapotrzebowania na niektóre towary ale czy dziś nie ma kolejek np po karpi w hipermarkecie. Ja sam chodziłem kilka miesięcy po pralkę automatyczną a przynosiłem do domu odkurzacz, kuchenkę, rower itp choć już miałem te rzeczy i nowe stały "na zapas" na strychu... Dziś wiem że było to głupie bo pewnie ktoś inny miał "zapasową" pralkę a chodził za odkurzaczem...! Czasy były inne ale czy gorsze...? Moim zdaniem nie i wnerwia mnie obrzydzanie PRLu który tak naprawdę odbudował a właściwie ludzie często w czynie społecznym (bez kredytów banków zachodnich...!) Polskę zniszczoną doszczętnie  po wojnie. Budynek dziś sprzedany za prawie 6 baniek wybudowała "wstrętna komuna" i nie zastanawia Was ile "zapłacił" za niego dotychczasowy właściciel...? 
Ci co byli blisko władzy, lub gierkowi rolnicy itp to kupowali rowery, odkurzacze i pralki mimo że je mieli, innym było szkoda na to kasy, woleli uzbierać na coś fajnego z Pewexu.  W tym twoim kochanym PRL skazano na karę śmierci ( wykonano) za sprzedaż mięsa poza oficjalnym obiegiem. Wiem tęsknisz za czasami kiedy pałowałeś młodzież przed SEZAMEM. 
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Budynek jest super i w super lokalizacji. Teraz tylko generalny remont, zwłaszcza wewnątrz i będzie co podziwiać o ile nowy właściciel także podziela mój pogląd na ten nabytek.
Rozwiń
jOOj
jOOj (2 stycznia 2017 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Nosił nazwę HEBAN. Pamiętam jak w 1982 r stałem 2 tygodnie w kolejce po regał LUBLIN.
... a żona (ZOFIA) i dzieci donosiły Tobie prowiant i bieliznę na zmianę... czy nie zmieniałeś... Mity jak to w socjaliźmie "stało się miesiącami w kolejce" są dla mnie pamiętającego tamte czasy są śmieszne. Owszem były zapisy na niektóre towary i trzeba było od czasu do czasu pójść się pokazać w tej "kolejce". Też zdarzały się parogodzinne kolejki w szczytach zapotrzebowania na niektóre towary ale czy dziś nie ma kolejek np po karpi w hipermarkecie. Ja sam chodziłem kilka miesięcy po pralkę automatyczną a przynosiłem do domu odkurzacz, kuchenkę, rower itp choć już miałem te rzeczy i nowe stały "na zapas" na strychu... Dziś wiem że było to głupie bo pewnie ktoś inny miał "zapasową" pralkę a chodził za odkurzaczem...! Czasy były inne ale czy gorsze...? Moim zdaniem nie i wnerwia mnie obrzydzanie PRLu który tak naprawdę odbudował a właściwie ludzie często w czynie społecznym (bez kredytów banków zachodnich...!) Polskę zniszczoną doszczętnie  po wojnie. Budynek dziś sprzedany za prawie 6 baniek wybudowała "wstrętna komuna" i nie zastanawia Was ile "zapłacił" za niego dotychczasowy właściciel...? 
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hm. Zostaną tylko nasze ulice, bo kamienice nie będą już miejskie. Taka polityka prowadzi do wyludnia centrum miasta.
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nosił nazwę HEBAN. Pamiętam jak w 1982 r stałem 2 tygodnie w kolejce po regał LUBLIN.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!