środa, 18 października 2017 r.

Lublin

To było gorsze od internowania

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 grudnia 2007, 13:47

Wzruszenie, wielka radość, a przede wszystkim - poczucie, że odkrywa się i tworzy historię.

Mroczną historię, jak podkreślali uczestnicy I Zjazdu Obozów Wojskowych 82-83, który odbył się w minioną sobotę w Lublinie.

- Czekałem na tę chwilę 25 lat. Wróciły wspomnienia i poczucie, że w grupie stanowimy siłę, że się nie damy - mówi Artur Kotyra, dziś związkowiec z cukrowni Lublin, a w 82 roku opozycyjny działacz Solidarności wywieziony do obozu w Czerwonym Borze.

Razem z Kotyrą do Czerwonego Boru na początku listopada '82 wywieziono działaczy Solidarności z Lubelszczyzny. Wszyscy otrzymali powołanie na ćwiczenia wojskowe, ale na miejscu okazało się, że trafili do specjalnego obozu internowania pod wojskowym nadzorem. Byli przesłuchiwani, nakłaniani do współpracy, straszono ich i inwigilowano. Napisaliśmy o tym w lutym tego roku w tekście "Czerwony Bór. Polski gułag ‘82” - To był pierwszy tekst, który poruszał ten przemilczany dotąd temat. I skłonił nas, by pójść tym tropem. Dotrzeć do uczestników innych obozów, o których też wiedzieliśmy, że były w Polsce - mówi Paweł Durakiewicz, organizator zjazdu (powołany do Czerwonego Boru).

Przeprowadzona wspólnie z lubelską Solidarnością i oddziałem IPN akcja zaowocowała obecnością na wczorajszym zjeździe ok. 100 opozycjonistów zamkniętych w 4 obozach wojskowych (Czerwony Bór, Czarne, Budowo, Chełmno). Przyjechali do Lublina z całej Polski, by podzielić się swoimi przeżyciami sprzed ćwierć wieku. Na jaw zaczęły wychodzić nowe fakty i okoliczności wojskowej akcji z '82 roku. Padła deklaracja: założymy stowarzyszenie, spiszemy nasze wspomnienia. - Tego, co przeżyliśmy nie zapomina się. Krew mnie zalewa, że po tym wszystkim nawet nie możemy powiedzieć, że byliśmy internowani. Choć zgotowano nam dużo gorszy los - ocenia Leszek Jaronowski z Krakowa.

Więcej w piątkowym Magazynie Dziennika Wschodniego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
poszukiwacz historii
ZOOLOGICZNY ANTYKOMUNISTA
tadeusz542
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

poszukiwacz historii
poszukiwacz historii (1 stycznia 2008 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy na tym forum mozna się dowiedzieć czegoś blizszego o tym ośrodku dla internowanych w Budowie.
Piekielnie interesuje mnie ten temat. W okolicach Budowa nikt prawie nie wie, że był tam takie miejsce.
Rozwiń
ZOOLOGICZNY ANTYKOMUNISTA
ZOOLOGICZNY ANTYKOMUNISTA (22 grudnia 2007 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zomozo"\
"A na "internie" to niektórzy mieli lepiej jak w domu.Dostał jeść,miał papierosy,miał gdzie spać.I było co wypić.A w domu niejednokrotnie trudno było zorganizować jakieś spotkanie."

Co Ty człowieku za idiotyzmy opowiadasz? W domu ścieżki zdrowia też pewnie żony męzom robili tak że albo lądowali w szpitalu albo na cmentarzu?
Takie durnoty to tylko zomowiec albo UBek może opowiadać w celu dezinformacji młodzieży,bo starszemu takiego kitu nikt nie wciśnie,chyba że idiocie!!!!!

dalej zomowiec pisze
"Dzisiaj wszyscy związkowcy "ustawili" się bardzo dobrze.Są dyrektorami wielkich zakładów,są prezesami spoółek skarbu państwa,są w radach nadzorczych"

Po pierwsze nie wszyscy tylko Ci od "Michnika" i Unii Wolności czyli Ci co się dogadali z komunistami na okrąglym stole a po drugie to w spółkach skarbu państwa jest więcej postkomunistów niż Solidarnościowców (teraz się to powoli zmienia) a po trzecie jesli nawet to by była prawda to bardzo dobrze,lepszy jeden solidarnosciowy związkowiec niż całe stado komunistów.

Jakim prawym były UBek ,ZOMOwiec czy PZPRowiec ma zasiadać w spółkach w demokratycZnym państwie? Przecież oni demokracje zwalczeli wszelkimi sposobami ,niejednokrotnie torturują i zabijając tych co o demokrację walczyli!!!
Rozwiń
tadeusz542
tadeusz542 (21 grudnia 2007 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja to nie wierze ,że Pluton Specjalny strzelał do górników bo jakby strzelał to na 159 naboi byłoby 100 postrzelonych i to pod warunkiem ,że niektórzy po dwa razy.
Ale co do reszty "atrakcji" Stanu Wojennego oraz karier które porobili byli internowani to drodzy przedmówcy wypisujecie pierdoły,
Rozwiń
zomozo
zomozo (10 grudnia 2007 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszyscy (prawie bez wyjątku) internowani byli tylko dlatego,że zamiast zająć się konkretną pracą (nie mam na myśli zakładania Brygad Pracy Socjalistycznej,etc),ale konkretną robotą.Tymczasem tacy pseudozwiązkowcy dezorganizowali robotę w zakładzie pracy,za strajki (czas bez pracy) domagali się zapłaty...
A na "internie" to niektórzy mieli lepiej jak w domu.Dostał jeść,miał papierosy,miał gdzie spać.I było co wypić.A w domu niejednokrotnie trudno było zorganizować jakieś spotkanie.
Dzisiaj wszyscy związkowcy "ustawili" się bardzo dobrze.Są dyrektorami wielkich zakładów,są prezesami spoółek skarbu państwa,są w radach nadzorczych.I tak jak dawniej nic nie robili,tak dalej za darmo biorą pieniądze,pokończyli "studia" (przeważnie na KULu-gdzie przyjmowano nawet bez matury, lub jakiejś prywatneju nikomu nieznanej szkółki zwanej uczelnią) i dzisiaj śmieją się z motłochu który strajkował na konto właśnie tych dzisiejszych organizatorów "zjazdu".
Rozwiń
Grzegorz
Grzegorz (9 grudnia 2007 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem tam i wszystko potwierdzam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!