wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

To chodnik czy parking? Zakaz jest, ale kierowcy się nim nie przejmują

Dodano: 12 kwietnia 2017, 07:25
Autor: Dominik Smaga

Kierowcy jadą po chodniku i parkują przed bankiem (na zdjęciu sytuacja z poniedziałku)
Kierowcy jadą po chodniku i parkują przed bankiem (na zdjęciu sytuacja z poniedziałku) (fot. Dominik Smaga)

Regularny parking urządzili sobie kierowcy na chodniku w samym centrum Lublina. Piesi muszą tu uważać na lawirujące między nimi samochody. Ratusz twierdzi, że obowiązuje tu zakaz parkowania. Straż Miejska rozkłada ręce mówiąc, że nie może tu interweniować.

– To nie jest bezpieczna sytuacja, gdy piesi na chodniku muszą uważać na jeżdżące samochody – stwierdza Krzysztof Lipka z grupy Pieszy Lublin. Takie zjawisko można codziennie obserwować przy Krakowskim Przedmieściu 72, tuż obok placówki banku Pekao SA.

W parking zmieniła się tu część chodnika pod wysuniętą nad drogę częścią budynku, niedaleko jednego z bardziej obleganych przystanków autobusowych. Kierowcy wjeżdżają tu na chodnik między przechodniami, których na tym odcinku Krakowskiego Przedmieścia jest bardzo dużo.

– Piesi są zmuszeni ustępować autom, co samo w sobie jest absurdalne – podkreśla Lipka i zwraca uwagę na zagrożenia: – Pieszym może być każdy: osoba niewidoma czy starsza albo mniej ostrożne dziecko.

Ratusz twierdzi, że na chodnik nikt nie powinien tutaj wjeżdżać. – Nikt nie miał wydanego indywidualnego zezwolenia na parkowanie na chodniku – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta.

– Na Krakowskim Przedmieściu tuż za skrzyżowaniem z ul. Wieniawską ustawiony jest zakaz zatrzymywania się mówiący, że nie wolno parkować ani na jezdni, ani na chodniku. Ten zakaz odwołuje dopiero skrzyżowanie z ul. Chopina.

Mimo to kierowcy jadą po chodniku i parkują przed bankiem (na zdjęciu sytuacja z poniedziałku).

– Ignorują przepisy oraz pozostałych mieszkańców miasta. Do tego codziennie omija ich kara – stwierdza Łukasz Sobótka z Pieszego Lublina. – Straż Miejska jest w tym przypadku zupełnie nieskuteczna.

Tymczasem strażnicy tłumaczą, że nie mogą tu nic zrobić.

– Jeśli chodzi o pojazdy parkujące w podcieniach, to stoją one na terenie prywatnym, należącym do banku. A na terenie prywatnym (na zdjęciu auta z prawej) nie mamy podstaw do interwencji – wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Dodaje, że w rejonie tego przystanku mundurowi mogą karać tylko kierowców parkujących blisko jezdni i zatoki przystankowej, którzy utrudniają pasażerom wsiadanie i wysiadanie z autobusów (na zdjęciu auto z lewej). I zapewnia, że takie kary się zdarzały.

Piesi aktywiści liczą na to, że skoro mundurowi są bezsilni, to problem rozwiąże sam bank: – Ta przestrzeń, dobrze zagospodarowana, z ławkami i zielenią, byłaby świetną wizytówką placówki – ocenia Sobótka. – Teraz służy jedynie pracownikom i kilku klientom w ciągu dnia.

Ratusz nie wyklucza, że „w ostateczności” zamontuje tu słupki uniemożliwiające jazdę samochodem.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 kwietnia 2017 o 16:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podatniku!! jestes zalosny w tej wypowiedzi i zero znajomosci przepisow a wszystko inne za buraki masz!! wiec zajmij sie swoja uprawa i nie przyjezdzaj do Lublina.
Rozwiń
Gość
Gość (14 kwietnia 2017 o 15:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lubie baranow co sie wypowiadaja na tematy co nie maja pojecia!!Straz Miejska by dzialala tylko ze jest to teren prywatny!!( nie moze) a jezeli kierowcy jezdza po chodniku to wykroczenie w ruchu drogowym!! tylko Policja!! wiec barany kodeks ruchu drogowego w reke i puzniej sie wypowiadajcie na temat Strazy Miejskiej i innych instytucjach!! milego dnia :) ;)
Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2017 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"W ostateczności" No tak, bo lepiej sadzić kwiatki w slumsach (tzn. na Lubartowskiej).
Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2017 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy Straż Miejska czeka, aż jakiś kierowca jadąc po chodniku kogoś zabije ? A co powie strażnik, jak jakiś dureń potrąci go samochodem na tym chodniku ? Przeprosi kierowcę, że szedł chodnikiem ? Paranoja !!!!
Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2017 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak by mogli to do Banku by wjechali. Buraki...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!