środa, 18 października 2017 r.

Lublin

To kpiny a nie informacje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 marca 2006, 20:06
Autor: Ewa Stępień

Informator o kolejkach do lekarzy Narodowego Funduszu Zdrowia miał pomóc pacjentom. Jest dokładnie odwrotnie, bo utrudnia im życie. Dane na stronie internetowej są nieaktualne, nieprawdziwe, czasami wręcz bzdurne.

Internetowa baza lubelskiego NFZ powstaje na podstawie informacji przesyłanych przez szpitale i przychodnie. Fundusz co miesiąc dostaje dane o liczbie oczekujących i średnim czasie czekania do specjalistów i na oddziały. I co miesiąc musi swoją bazę aktualizować. To jego ustawowy obowiązek. Tymczasem w informatorze aż roi się od nieprawdziwych informacji. Pierwsze z brzegu przykłady:
Informacje nieaktualne. Dane o kolejkach na leczenie kardiologiczne i reumatologiczne w DSK w Lublinie pochodzą z października. Szpital zapomniał je uaktualnić? – Ależ skąd – protestuje Tomasz Zieliński, rzecznik DSK. – Każdego miesiąca wysyłamy.
Informacji o możliwości dostania się na oddział kardiologiczny nie znajdą mieszkańcy Dęblina. Ostatnia informacja jest z sierpnia. Podobnie nieaktualne dane dotyczą kolejek do specjalistów w Janowie Lubelskim, Świdniku, Białej Podlaskiej.
Błędne. Zdziwi się pacjent, który przeczyta w Internecie, że do kardiologów przy ul. Jaczewskiego w Lublinie czeka się 100 dni. Bo w rejestracji powiedzą mu, że do większości nie ma wolnych miejsc do końca roku. A jaka jest kolejka do kardiologa w szpitalu im. Jana Pawła II w Zamościu? To zależy od źródła. Bo Jerzy Zarembski, rzecznik szpitala, mówi o średnio czterech miesiącach. NFZ podaje 2.
Bzdurne. O poradni kardiologicznej szpitala im. Jana Bożego w Lublinie napisano: liczba oczekujących 7 osób. Czas oczekiwania 88 dni. Z Grzegorzem Czupkałłą, zastępcą dyr. ds. lecznictwa szpitala, próbowaliśmy to zrozumieć. – Jak się ma siedmiu pacjentów do 88 dni? Może jakoś to uśredniono. A zresztą, nie wiem.
Jeszcze większą głupotę znaleźliśmy w informacji dotyczącej poradni kardiochirurgicznej szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. NFZ napisał, że w kolejce czekają dwie osoby. A czas oczekiwania na wizytę wynosi 125 dni. – To jakiś błąd. Do kardiochirurgów nie trzeba czekać – nie potrafi wytłumaczyć Wiesław Przyszlak, zastępca dyr. ds. medycznych szpitala.
• Czy fundusz jest zadowolony ze swojego informatora? – zapytaliśmy Elżbietę Lasotę, rzecznika NFZ w Lublinie.
– Nie
• Dlaczego?
– Świadczeniodawcy przesyłają nam z opóźnieniem informacje, więc są nieaktualne.
• Jakoś ich mobilizujecie?
– Wymierzamy kary finansowe.
• To chyba co drugi musi być ukarany?
– W ubiegłym roku ukaraliśmy 9, ponieważ w ogóle nie przesyłali danych. Za opóźnienia nie karzemy. Jedynie przypominamy.
• Czyli według NFZ za informacje nieaktualne ponoszą winę przychodnie i szpitale. A kto za bzdury w stylu: dwóch pacjentów czeka na wizytę przez 125 dni?
– Także oni. Takie bzdury nam przesyłają
• A po co umieszczacie te bzdury w Internecie?
– Zapytam. I oddzwonię.
Po kilku godzinach. – Nie mamy możliwości zweryfikowania tych bzdur.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!