sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

To nie jest lubelska chupacabra. To dziwnie wyglądające zwierzę potrzebuje pomocy

Dodano: 2 września 2017, 20:06

To dziwnie wyglądające zwierzę zostało zauważone w Lublinie przez kilka osób. Sygnały w tej sprawie trafiły także do Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt.

– Otrzymaliśmy tajemnicze zgłoszenie dotyczące stwora pojawiającego się na terenie miasta – piszą przedstawiciele LSOZ.

Według przekazanej im relacji zwierzę miało przypominać psa lub kota i mierzyć ok. 90 cm. Miało też być bardzo zwinne - wspinać się i przeskakiwać ogrodzenia.

Przedstawiciele fundacji udali się w miejsce, gdzie wcześniej zwierzę w Lublinie.

– Mieliśmy ogromne szczęście bowiem tajemniczy stwór pojawił się także. Na pierwszy rzut oka zwierzak mierzył o wiele mniej niż 90 cm i okazał się być... chorym lisem, który najwyraźniej potrzebuje pomocy – czytamy na stronie LSOZ.

Teraz przedstawiciele fundacji będą starali się odłowić lisa, aby skonsultować jego stan z weterynarzem i sprawdzić, czy jego wygląd ma związek ze złym stanem zdrowia.

>>> Czytaj także: Niech jakieś złamane psie serducho znajdzie dom. Zostało im tylko pół roku

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 września 2017 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cytat z Forum Przyroda: "Potocznie określa się na tą chorobę mianem parcha. Co prawda parch to trochę co innego, ale zwykło się określać wszystkie grzbiczne choroby skóry zwierząt futerkowych mianem parcha. Właściwa nazwa, choroby, która dotknęła obserwowanego przez Ciebie lisa to grzybica strzygąca. Choroba charakteryzuje się tworzeniem ognisk, gdzie włosy najpierw niszczeją a potem łamią się. Pozostaje skóra - często zrogowaciała, ze strupami lub podeszła ropą. Lis w zaawansowanym stadium tej choroby bardziej przypomina dużego szczura niż lisa. Ogon cienki, skóra ciemna, w różnych miejscach placki jeszcze niewypadłej sierści. Paskudna sprawa. Choróbka zaczyna się pojawiać najczęściej w okolicach twarzowych,potem na szyi nogach i ogonie. Jest to choroba zakaźna więc tam, gdzie lisów jest dużo, roznosi się szybko. Czasem widywałem jednego dnia po kilka tzw. parchatych lisów. Ale cóż, jakichś naturalnych wrogów lisy muszą mieć. Nie ma praktycznie wścieklizny, to chociaż grzybice toczą nasze rudzielce." W pełni popieram. Dodam, że choroba prowadzi do wycieńczenia organizmu, a często również do śmierci.
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2017 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szyszko go zastrzeli i zbada czy jest zdrowy... :))
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2017 o 02:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś mu futro zwinął.
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2017 o 00:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To coś do lisa nie jest w ogóle podbne
Rozwiń
WAS
WAS (2 września 2017 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy oby na pewno to lis? jakoś nie podobny... ***s://newsbook.pl/2016/11/16/chupacabra-zaatakowala-pod-sochaczew/
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!